W miarę zbliżania się święta Tet, wizyta w porcie Sa Ky ujawnia, że po miesiącu spędzonym na morzu w archipelagach Hoang Sa i Truong Sa, kutry rybackie przypływają jeden po drugim. Port tętni życiem, a jego ładownie pękają w szwach od owoców morza.
Łodzie wróciły załadowane rybami - Zdjęcie: TM
Port Sa Ky (gmina Binh Chau, dystrykt Binh Son, prowincja Quang Ngai) to miejsce, do którego pokolenia rybaków z Binh Chau i Ly Son zawsze kierują się prosto do Hoang Sa i Truong Sa, gdy tylko wyruszają w rejs. W dniach poprzedzających święto Tet, słuchanie opowieści rybaków powracających z rejsów o otwartym morzu jest naprawdę wzruszające.
Z łodzią pełną ryb rybacy cieszą się pomyślnym Nowym Rokiem Księżycowym.
Czekając w porcie Sa Ky, zobaczyliśmy kuter rybacki QNg 90252 przecinający fale, by zacumować. Kapitan Vo Dung (z gminy Binh Chau, dystrykt Binh Son) spojrzał na nas, jakby spotkał starego przyjaciela, pomachał i radośnie powiedział: „Ten połów idzie dobrze”.
Przez całe swoje życie, przemierzając otwarte morza, kapitan Dung doświadczył licznych katastrof spowodowanych przez człowieka na świętym archipelagu Hoang Sa w naszej ojczyźnie. Pewnego razu powrócił ze swoim statkiem „rozdartym na strzępy”. Jednak nigdy nie opuścił dwóch głównych łowisk: Hoang Sa i Truong Sa.
Podczas tej podróży Dung dowodził statkiem, który przeszukiwał wyspy archipelagu Truong Sa w poszukiwaniu ryb. Po ponad miesiącu statek powrócił na brzeg z około 10 tonami różnych gatunków ryb.
„Ostatnio pogoda była niesprzyjająca, co utrudniało połowy. Na szczęście załoga jest doświadczona, więc złowili całkiem sporo. Tuńczyk i makrela osiągnęły tym razem najlepsze ceny”.
„Zanim jeszcze dotarliśmy do brzegu, handlarze już dzwonili z pytaniami i wysyłali ciężarówki, żeby zważyć i przetransportować łódź, tak abyśmy mogli ją sprzedać przed świętem Tet” – zwierzył się kapitan Dung.
Pan Dung, z przyzwyczajenia, którego nie mógł się pozbyć, nieustannie opowiadał nam o wyspach i sytuacji na morzu. Opowiadał nawet o „drażliwych” kwestiach i wysiłkach krajowych organów ścigania, aby uspokoić rybaków i zapewnić im spokój ducha podczas połowów.
Po sprzedaniu wszystkich ryb kapitan Dung szybko rozdał pieniądze rybakom na pokładzie, każdy z nich otrzymał od 7 do 10 milionów dongów, co w zasadzie wystarczyło na zakupy w okresie Tet. Żegnając się z załogą, kapitan Dung zawołał: „Wesołego Tet, chłopaki! Wrócimy szóstego dnia Tet!”.
Gdy tylko statek dopłynie do portu, natychmiast pod ręką są chłodnie, aby przetransportować ryby na sprzedaż – zdjęcie: TM
Pod koniec roku przenikliwy, zimny wiatr nie mógł przyćmić uśmiechów w porcie. Kapitan Nguyen Thuong ze statku rybackiego QNg 90695 również zacumował. Po prawie miesiącu połowów na Wyspach Hoang Sa (Paracelskich), jego statek miał obfite połowy tuńczyka.
Odwracając łódź, znaleźli ponad 30 ton tuńczyka stłoczonego w środku. Doświadczony rybak obliczył, że sprzedaż całej ryby przyniesie około 650 milionów VND, a po odliczeniu kosztów podróży, każdy rybak otrzyma 12 milionów VND.
Pan Thuong powiedział, że w ostatnich dniach roku wody wokół wysp Hoang Sa były „stabilne, z spokojnym morzem i ludźmi”, co sprzyjało połowom. Matka Morze okazała się łaskawa, więc złowiono kilka dużych ławic ryb pod rząd, co pozwoliło łodziom wrócić na brzeg na czas, aby rybacy mogli świętować Tet (Księżycowy Nowy Rok) z rodzinami.
Pan Thuong nie zaplanował wyprawy w morze po Tet (Księżycowym Nowym Roku). W tym roku statek pływał bez przerwy, więc planuje pozwolić wszystkim odpocząć dłużej niż zwykle, wracając na morze po 15. dniu pierwszego miesiąca księżycowego. Jedyne, czego jest pewien, to powrót na Wyspy Hoang Sa (Paracelskie) na ryby.
„Jest tam dużo fal, mnóstwo ryb i krewetek. Po prostu łowimy na wodach terytorialnych kraju. Wszystko dokładnie mierzę, przestrzegam przepisów państwowych i nie przekraczam ani nie wkraczam na wody innych krajów” – oświadczył jasno kapitan Thuong.
Rybacy w Quang Ngai, mając łodzie pełne ryb, przeżywają udane święto Tet – zdjęcie: TM
Łodzie rybackie znajdujące się w pobliżu brzegu również złowiły duże ryby, a cały obszar morski z radością świętował Księżycowy Nowy Rok.
W okresie końca roku i Tet (Nowego Roku Księżycowego) siła nabywcza jest wyższa niż zwykle. Ceny ryb i krewetek również są wyższe. Obecnie ceny ryb latających w porcie wahają się od 50 000 do 80 000 VND/kg; tuńczyka od 80 000 do 120 000 VND/kg; a makreli od 20 000 do 35 000 VND/kg…
Ceny są o 15-20% wyższe niż zwykle. To dodatkowo zachęca rybaków do pozostania na morzu i wychodzenia na ryby. Nie tylko kutry rybackie, ale także te łowiące blisko brzegu, cieszą się pod koniec roku radosnymi dniami.
Po drugiej stronie rzeki od portu Sa Ky znajduje się port rybacki Tinh Ky (gmina Tinh Ky, miasto Quang Ngai), gdzie łodzie, które „wypływają wieczorem i wracają rano”, są również pełne makreli i anchois po zaledwie jednej nocy połowów na haczyki i siatki.
Rybak Huynh Tan Hung (z gminy Tinh Ky), właściciel łodzi rybackiej QNg 11195, w ostatnich dniach roku odnotował kilka udanych połowów. Na przykład dziś rano łódź przywiozła 5 ton anchois. Po odliczeniu wszystkich kosztów, każdy rybak otrzymał 2-3 miliony VND.
„Każda łódź ma dobry połów; sardele podążają za ławicami i w tym sezonie można je łatwo wypatrzyć” – powiedział rybak Hung. Aktualna cena sardeli wynosi 12 000–16 000 VND/kg, czyli mniej niż w przypadku innych gatunków ryb, ale duży połów rekompensuje to i zapewnia wysoki dochód.
Kobiety, które sortują i ładują ryby na ciężarówki, zarabiają również wysokie dochody pod koniec roku - Zdjęcie: TM
Radość się rozprzestrzenia, przynosząc szczęście nie tylko właścicielom łodzi, kapitanom i rybakom, ale także napełniając uśmiechem kobiety, które w ostatnim dniu roku zarabiają w porcie. Dzięki obfitości ryb kobiety pracują bez przerwy, a ich dochody są wyższe niż zwykle.
Pani Phuoc, która całe życie spędziła pracując w porcie przy sortowaniu ryb, promieniała radością, opowiadając o końcu roku. Jej mąż, również rybak, wrócił z morza cztery dni temu. Dzięki stałemu dochodowi, kupował jej artykuły spożywcze i kwiaty na dekoracje na Tet.
Pani Phuoc jednak pozostaje w porcie, ponieważ statki przypływają nieprzerwanie. „Pod koniec roku praca w porcie przynosi mi 450 000–500 000 VND dziennie. Dlatego nie tylko ja, ale i wiele innych kobiet stara się jak mogą. Wieczorem 29. dnia Tet zrobię sobie przerwę, wrócę do domu, aby przygotować ofiary przodków i świętować Tet z rodziną” – powiedziała pani Phuoc.
W porcie morskim Sa Ky wytrwali rybacy wracają jeden po drugim do domów, aby świętować Tet z rodzinami. Po Tet wrócą na otwarte morze – zdjęcie: TM
Pan Nguyen Thanh Hung, przewodniczący Związku Rybaków Gminy Binh Chau, jest niczym „przewodniczący wioski”. Będąc od wielu lat blisko związany z rybakami, zawsze jako jeden z pierwszych otrzymuje informacje o wszelkich incydentach na morzu. Dlatego słuchanie relacji rybaków z udanych połowów przynosi mu ogromną radość.
„Każda łódź miała obfity połów, więc to radosne święto Tet. W tym tempie coroczny festiwal wędkarski będzie bardzo ekscytujący. Najbardziej cieszy mnie to, że morze jest spokojne, nie doszło do żadnych incydentów, a rybacy mogą łowić ryby ze spokojem ducha” – powiedział pan Hung.
Source: https://tuoitre.vn/ve-cang-ca-kien-cuong-ngay-giap-tet-20250128131930981.htm






Komentarz (0)