.jpg)
Bohater T29
Podczas wojny oporu przeciwko USA, Komitet Partii Miejskiej B'Lao (obszar dzisiejszego Bao Loc) znany był pod kryptonimem T29. Obszar ten był częścią Wyżyny Południowo-Centralnej w VI Regionie Wojskowym i miał strategiczne znaczenie w prowincji Lam Dong .
Według książki „Historia tradycji rewolucyjnej T29”, w latach 1963–1975 T29 liczyło ponad 24 000 mieszkańców i działało w 13 gminach, z których 12 znajdowało się na terenach kontrolowanych przez wroga. W tym czasie bazą operacyjną T29 była gmina Ta Ngao (obecnie część gminy Bao Lam 3).
W tym czasie wróg wzmocnił 44. Pułk, koordynując działania z siłami lokalnymi i 54. Pułkiem stacjonującym w Di Linh, przeprowadzając liczne, zakrojone na szeroką skalę operacje zmasowane. Realizując rezolucje Biura Politycznego i Komitetu Centralnego Partii, siły zbrojne T29, kierując się rewolucyjną zasadą zdobywania władzy przede wszystkim poprzez siłę polityczną mas, połączyły siły zbrojne, atakując wroga zarówno na froncie militarnym, jak i politycznym. Stamtąd organizowały, dowodziły i kierowały masowym ruchem rewolucyjnym oraz walką z wrogiem, osiągając częściowe zwycięstwa.
Realizując tę politykę, ruch rewolucyjny T29 nieustannie odnosił ważne zwycięstwa. Dzięki wsparciu sił zbrojnych prowincji Lam Dong i Batalionu 186 VI Regionalnego Komitetu Partii, armia i ludność T29 nieustannie atakowały wroga, stosując strategię „dwunożną, trójstronną” w całym regionie.
W ten sposób przyczynili się do całkowitego pokonania przez rewolucję południową strategii „Wojny Specjalnej” marionetkowego reżimu USA, nadając nowy impet i siłę do dalszego rozwoju ruchu rewolucyjnego w tym regionie. W latach 1965–1968 siły zbrojne T29 kontynuowały ataki na wroga w kilku kluczowych obszarach, współpracując z ruchem w celu budowy wiosek i komun; jednocześnie zintensyfikowały działania partyzanckie na terenach tymczasowo zajętych przez wroga.
Podczas wojny oporu Komitet Partii T29 bezpośrednio dowodził i wydawał polecenia siłom zbrojnym, grupom roboczym i tajnym partyzantom, aby koordynowali działania z siłami zbrojnymi prowincji Lam Dong i głównymi siłami Komitetu Centralnego Regionu Południowego w celu stoczenia setek bitew z wrogiem, eliminując tysiące żołnierzy wroga.
W latach 1974-1975 Wyżyny Centralne uznano za obszar kluczowy, a południowe Wyżyny Centralne – Lam Dong – za strategicznie ważny kierunek. Dowództwo Regionalne powierzyło Lam Dong i 7. Dywizji zadanie przygotowania pola bitwy i mobilizacji mas do powstania i wyzwolenia miasta B'Lao.
.jpg)
Pod kierownictwem Prowincjonalnego Komitetu Partii i Prowincjonalnego Dowództwa Wojskowego , siły T29 uczestniczyły w przygotowaniu warunków i potajemnym kierowaniu „szpicami” 7. Dywizji do ataku wzdłuż autostrady 20 na miasto B'Lao. O godzinie 9:30 rano 28 marca 1975 roku nasze siły rozgromiły i rozproszyły wszystkie siły wroga w mieście B'Lao. To zwycięstwo stworzyło okazję do wyzwolenia innych obszarów Wyżyny Południowo-Centralnej, torując drogę do wyzwolenia Południa i zjednoczenia kraju.
Powrót do domu na wezwanie towarzyszy.
Lekki lipcowy deszcz rzucił cienką zasłonę na cmentarz męczenników Bao Loc. Przed długimi rzędami białych grobów weteranka Luu Thi Thanh An – wciąż pieszczotliwie nazywana przez swoich byłych towarzyszy Sau An – po cichu zapalała kadzidełka. W wieku 81 lat, była sekretarz Komitetu Miejskiego Partii Bao Loc, była zastępczyni plutonu i dowódczyni drużyny 1. Kobiecego Oddziału Artylerii 8 Marca, wciąż wpatrywała się uważnie w każdy nieoznakowany nagrobek.
Wspomnienia dni spędzonych na wędrówkach przez lasy i brodzeniu przez strumienie, bolesne bombardowania i ostrzał powróciły, a weteranka Sau An zwierzyła się: „Nigdy nie zapomniałam twarzy 53 kobiet z mojej jednostki. Wśród nich 20 koleżanek pochodziło z grup etnicznych K'ho i Ma, głównie z okolic Bao Loc i Di Linh. Walczyły i zginęły. Niektóre zostały odnalezione i zawołane po imieniu, inne wróciły tylko na zbiorowe zawołanie „towarzyszki”, a niektóre wciąż leżą nad strumieniem, pod drzewami”.
.jpg)
Pierwszy dzień lipca to również czas, kiedy Prowincjonalny Komitet Sterujący 515 rozpoczyna pobieranie próbek szczątków niezidentyfikowanych męczenników na Cmentarzu Męczenników Bao Loc. Podpułkownik Tran Thanh Son, zastępca szefa ds. politycznych w Prowincjonalnym Dowództwie Wojskowym i członek Prowincjonalnego Komitetu Sterującego 515, nadzoruje pobieranie próbek na centralnych cmentarzach męczenników w prowincji, w tym na Cmentarzu Męczenników Bao Loc, Cmentarzu Męczenników Di Linh i Cmentarzu Męczenników Da Lat. Oświadczył, że siły zbrojne pobiorą 102 próbki szczątków męczenników na Cmentarzu Męczenników Bao Loc. Z największym wysiłkiem, determinacją i odpowiedzialnością, dążą do zakończenia pobierania próbek do 7 lipca.
Podpułkownik Doan Hong Hai, zastępca komisarza politycznego Strefy Obrony 1 – Duc Trong, szef zespołu pobierającego próbki nr 1, Prowincjonalny Komitet Sterujący 515, powiedział: Na tym obszarze znajduje się wiele grobów o solidnych konstrukcjach, więc aby zapewnić bezpieczeństwo tych grobów...
Dlatego podczas wykopalisk wyspecjalizowany personel musi używać specjalistycznego sprzętu, przecinać przeszkody i ostrożnie usuwać warstwy gleby i piasku, aby uzyskać dostęp do grobów. Jednocześnie pracownicy pobierają próbki i digitalizują informacje, regularnie aktualizując szczegółowe dane terenowe, aby zapewnić dokładność i spójność informacji dla każdego grobu.
Groby męczenników na cmentarzu męczenników Bao Loc należą głównie do żołnierzy poległych w wojnie oporu przeciwko USA. Dlatego też, tylko rano 1 lipca, siły zbrojne pobrały 9 próbek, które spełniały wymagania do badań DNA. „Każda kwalifikowana próbka to kolejna szansa na znalezienie nazwiska nieznanego męczennika” – zapewnił podpułkownik Doan Hong Hai.
Deszcze z początku lipca nadeszły i szybko minęły. Gdy tylko deszcz ustał, oficerowie i żołnierze pospieszyli z powrotem do każdego grobu. Dźwięki przecinarek do betonu i młotów rozbrzmiewały tylko przez chwilę, po czym zapadła cisza. Po dotarciu do warstwy ziemi zawierającej szczątki, wszystkie czynności wykonywano ręcznie. Używano małych kielni i miękkich szczotek, aby ostrożnie usunąć każdą warstwę drobnej ziemi.
Oficerowie i żołnierze klękali przy grobach, delikatnie unosząc każdy fragment kości, jakby delikatnie dotykali śpiących postaci. Każde odnalezione szczątki zostały oznaczone, ich lokalizacja odnotowana, miejsce zgonu sfotografowane i starannie opieczętowane. W uroczystej atmosferze cmentarza każdy powolny, delikatny ruch był cichym hołdem dla tych, którzy zginęli na polu bitwy T29 lata temu.
.jpg)
Dawna jednostka T29 objęła w ramiona naszych braci i siostry. A dziś, pośród krajobrazu Bảo Lộc, ich imiona są ponownie poszukiwane. Pierwsze lipcowe deszcze wciąż cicho padają na cmentarz, gdzie każdy grób skrywa niedokończoną historię. Pod każdą starannie wykopaną warstwą ziemi, w każdym zachowanym szczątku, pieczołowicie przechowywanym do badań DNA, kryje się nie tylko pragnienie identyfikacji poległego żołnierza, ale także droga do ponownego połączenia rodzin po ponad półwieczu rozłąki. W ten sam sposób dzisiejsze pokolenie kontynuuje obietnicę daną poległym: zadbać o to, by żadna ofiara nie została zapomniana, a żaden żołnierz nie pozostał na zawsze anonimowy.
Widząc, jak oficerowie, żołnierze i inne siły wykonują swoje obowiązki, weteranka Nguyen Thi Tuyet Hong była głęboko poruszona, a w jej oczach pojawiły się łzy: „Mimo upływu czasu, Partia, państwo, armia i władze lokalne nadal odpowiadają za poszukiwanie i gromadzenie poległych żołnierzy, aby połączyć ich z towarzyszami broni i rodzinami. To rozgrzewa serca weteranów takich jak my, dodatkowo wzmacniając naszą wiarę i dumę z narodowej tradycji „picia wody, pamiętając o źródle”.
Źródło: https://baolamdong.vn/ve-tim-lai-dong-doi-o-t29-451633.html








