![]() |
Sam Bruno Fernandes nie jest wystarczająco kreatywny dla MU. Zdjęcie: Reuters . |
W 29. minucie na stadionie Hill Dickinson Bruno Fernandes poprowadził piłkę prawym skrzydłem i gestem zasygnalizował chęć zagrania kombinacji podań.
Jednak z powodu braku synchronizacji między zawodnikami, kapitan Manchesteru United był zmuszony odwrócić się tyłem do bramki Jordana Pickforda, aby utrzymać się przy piłce. Okazja do kontrataku wymknęła mu się z rąk. To był jeden z momentów, które wyraźnie odzwierciedlały impas gości.
Problemy, które były widoczne w remisie z West Ham, powracały, ponieważ drużyna Michaela Carricka grała zbyt defensywnie. Zawodnicy byli blisko siebie, ale brakowało im ruchu przełamującego. Prędkość krążenia piłki nie była wystarczająca, aby rozciągnąć niski blok defensywny Evertonu.
Kontuzja Lisandra Martineza była istotnym czynnikiem. Nie grał z powodu kontuzji łydki na kilka godzin przed rozpoczęciem meczu. Manchesterowi United brakowało umiejętności unikania pressingu i budowania akcji od tyłu, co jest mocną stroną argentyńskiego środkowego obrońcy.
Na lewym skrzydle Patrick Dorgu wciąż pauzuje z powodu kontuzji ścięgna udowego i prawdopodobnie będzie pauzował do połowy kwietnia. Bez niego lewa flanka MU jest znacznie spowolniona. Matheus Cunha ma dobrą technikę i inteligencję ofensywną, ale jego tendencja do dryfowania w kierunku środka pola sprawia, że przestrzeń przed polem karnym przeciwnika jest jeszcze bardziej zatłoczona.
W udanych meczach pod wodzą Carricka, MU często stosowało krótkie podania, po których następowały nagłe zrywy w obu liniach. W meczu z Evertonem, przez pierwszą godzinę, brakowało im precyzji i rytmu, by to zrobić.
W pewnym momencie Fernandes posłał piłkę nad poprzeczkę, po czym odwrócił się, by zareagować gniewnie do sędziego Darrena Englanda. Ten obraz przywodzi na myśl porywczego i niecierpliwego Fernandesa, który musi dźwigać na swoich barkach zbyt dużą odpowiedzialność za kreatywną grę.
Dopiero zmiany w grze Carricka w drugiej połowie przyniosły zmianę. Wtedy Benjamin Sesko, delikatnym podaniem Cunhy, strzelił decydującego gola. MU zapewniło sobie trzy punkty, ale problem z kreatywnością pozostał nierozwiązany.
Źródło: https://znews.vn/vi-sao-mu-chat-vat-thang-everton-post1629783.html








Komentarz (0)