W drodze do odzyskania niedokończonych wspomnień, oficerowie i żołnierze Zespołu Poszukiwawczo-Zbierającego Szczątki Poległych Żołnierzy, działającego pod dowództwem wojskowym prowincji Tuyen Quang, codziennie w milczeniu przemierzają góry i lasy. Dla nich to nie tylko obowiązek, ale rozkaz płynący z serca, święta obietnica złożona towarzyszom broni.
W listopadzie 2025 roku podążyliśmy za grupą zadaniową na wzgórze 211, do wioski Giang Nam w gminie Thanh Thuy. Leśna ścieżka była stroma i śliska po ostatnich deszczach tego sezonu. Ciche kroki podążały za sobą, trzymając się zbocza góry, podążając za skąpymi informacjami zebranymi przez lata. Po wielu dniach wytrwałości odnaleziono cztery szczątki poległych żołnierzy.
![]() |
| Oficerowie i żołnierze Grupy Poszukiwawczo-Zbierającej szczątki poległych żołnierzy Dowództwa Wojskowego Prowincji Tuyen Quang, przemierzając góry i lasy, nieustannie pomagają swoim towarzyszom broni wrócić do ojczyzny. |
W trudnym terenie prace wykopaliskowe prowadzono ostrożnie i skrupulatnie. Usuwano warstwę po warstwie ziemi i skał, a każdy artefakt traktowano z ostrożnością. Nikt się nie odzywał; panowała jedynie koncentracja i milcząca, pełna emocji atmosfera.
Pułkownik Nguyen Minh Khoi, zastępca komisarza politycznego Dowództwa Wojskowego Prowincji Tuyen Quang, który bezpośrednio dowodził na miejscu zdarzenia, powiedział: „Obszar poszukiwań charakteryzuje się złożonym ukształtowaniem terenu, co stwarza wiele trudności. Jednak pokonując wszystkie przeszkody, oficerowie i żołnierze pozostają wytrwali i skrupulatni na każdym kroku, z najwyższym poczuciem odpowiedzialności”.
W chwili, gdy unieśli się z ziemi, wszyscy obecni zaniemówili. Na stromym zboczu góry nosze podawano sobie z rąk do rąk. Ci przed nimi rozglądali się, ci z tyłu dotrzymywali im kroku. Górski wiatr wył, a pot przesiąkał im koszule. Nikt się nie zatrzymał.
![]() |
| Oficerowie i żołnierze skrupulatnie ekshumowali i gromadzili szczątki poległych żołnierzy na miejscu zbrodni. |
Wciąż pamiętam przenikliwy chłód stycznia 2026 roku. W wiosce Sinh Tung Chu w gminie Dong Van, na podstawie fragmentarycznych informacji, porównywania zapisów, spotkań ze świadkami i rodzinami poległych żołnierzy, jednostka zebrała cztery kolejne komplety szczątków.
Podpułkownik Nguyen Trung Kien, zastępca szefa ds. politycznych w prowincjonalnym dowództwie wojskowym, bezpośrednio nadzorował prace. Wśród nich znajdowały się 3 szczątki, których tożsamość nie została jeszcze ustalona. Początkowo uważano, że należą one do 21. Batalionu Sił Specjalnych, byłego dowództwa wojskowego prowincji Ha Tuyen. Co ciekawe, jeden z nich został zidentyfikowany jako szczątki męczennika Ha Tien Quyeta, który zmarł w 1984 roku.
Po ponad 40 latach jeden żołnierz został w końcu wezwany z imienia i nazwiska i wrócił do rodziny i rodzinnego miasta. Jednak trzech innych żołnierzy nadal pozostaje zaginionych, a ich imiona nieznane. Ten niepełny powrót jedynie napędza dzisiejsze poszukiwania żołnierzy. Ponieważ w bitwie walczyli ramię w ramię; w czasie pokoju nie mogą zostawić swoich towarzyszy broni.
Obecnie głęboko w lesie Nam Ngat w gminie Thanh Thuy budowana jest specjalna droga prowadząca na Wzgórze 685. Nie jest to po prostu droga prowadząca przez las i skalisty teren, ale także podróż powrotna do wspomnień z czasów wojny.
![]() |
| Każde odzyskane szczątki poległego żołnierza symbolizują spełnienie obietnicy złożonej towarzyszom broni, podtrzymując ducha wdzięczności i zasadę moralną „pamiętania o źródle, gdy pijemy wodę”. |
Bez szczegółowych map i precyzyjnych współrzędnych, dzisiejsi żołnierze polegają na wspomnieniach weteranów. Według relacji, na wschodnim zboczu Wzgórza 685 znajdowała się kiedyś duża jaskinia. Podczas gwałtownego nalotu bombowego wejście do jaskini zawaliło się, grzebiąc około 15-18 oficerów i żołnierzy. Te fragmentaryczne wspomnienia, gromadzone przez lata, stały się „żywymi współrzędnymi”, które pokierowały poszukiwaniami.
Major Doan Viet Tuan, podoficer w zespole poszukującym i zbierającym szczątki poległych żołnierzy, opowiadał: „Podróż w celu otwarcia szlaku była niezwykle żmudna. W niektóre dni zbocza gór spowijała mgła, ograniczając widoczność do zaledwie kilku metrów. Grunt był śliski, a las gęsty. Niektóre odcinki były strome, co zmuszało zespół do ścinania drzew, aby zrobić drabiny i przywiązać się linami do siebie, aby móc trzymać się ściany skalnej. Pomimo trudności i niebezpieczeństwa nikt nie stracił ducha, ponieważ wszyscy mieli nadzieję, że wkrótce odnajdą swoich towarzyszy”.
Za tymi wytrwałymi wysiłkami kryją się liczby budzące głęboki niepokój. Cała prowincja Tuyen Quang liczy 4267 męczenników, z których zaledwie 3100 zostało zebranych. 1167 męczenników pozostaje nieodnalezionych. Każda liczba to luka w dziejach, a także luka, której wciąż nie można wypełnić w sercach ich krewnych i towarzyszy.
![]() |
| Wśród gór i lasów zapalano kadzidełka, oddając w milczeniu hołd poległym żołnierzom, których szczątki właśnie odnaleziono. |
Aby przyspieszyć postępy, prowincja Tuyen Quang z wielką determinacją przygotowuje warunki do realizacji kampanii „500 dni i nocy”. Wiceprzewodniczący Ludowego Komitetu Prowincji Tuyen Quang i Przewodniczący Prowincjonalnego Komitetu Sterującego 515, Vuong Ngoc Ha, podkreślił: „Prace muszą być prowadzone zgodnie z jasnym planem działania, ściśle monitorowane zgodnie z „6 jasnymi” zasadami, zapewniając, że żaden obszar nie zostanie pominięty i zagwarantowane zostanie absolutne bezpieczeństwo. Jednocześnie zastosowanie nauki i technologii, a zwłaszcza testów DNA, jest kluczowym rozwiązaniem w celu przywrócenia imion niezidentyfikowanych męczenników”.
Wśród wysokich gór i gęstych lasów regionu przygranicznego Tuyen Quang, dzisiejsi żołnierze kontynuują swoją podróż w milczeniu. I dopóki będą męczennicy, którzy powrócą do ojczyzny, ta podróż będzie kontynuowana, jako przedłużenie narodowego poczucia obowiązku, odpowiedzialności i zasady „picia wody i pamiętania o źródle”.
Źródło: https://www.qdnd.vn/phong-su-dieu-tra/phong-su/vuot-nui-bang-rung-dua-dong-doi-ve-voi-dat-me-1035109












Komentarz (0)