
Świat bardzo się zmienił, podobnie jak Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. Światowe święto piłki nożnej wciąż jest fajne, ale nie jest już takie samo, jak w naszych wspomnieniach z lat 80., 90. i 2000. - Zdjęcie: AFP
Nigdy wcześniej Mistrzostwa Świata nie były tak rozległe, z 48 drużynami z trzech różnych krajów (USA, Kanada, Meksyk). Ale nigdy wcześniej największe święto piłkarskie na świecie nie było pogrążone w wątpliwościach, kontrowersjach i niestabilności.
Początkowy sceptycyzm wynikał z zamiłowania Amerykanów do piłki nożnej. Amerykańscy komentatorzy sportowi mawiają: „Amerykanie są zawsze najlepsi na świecie w każdej dyscyplinie sportu, z wyjątkiem tej, w którą gra cały świat”.
Amerykanie nie tylko nie są dobrzy w piłce nożnej, oni nawet nie pasjonują się nią, przynajmniej nie w porównaniu do futbolu amerykańskiego, koszykówki, baseballu, tenisa... W ciągu ostatnich 20 lat David Beckham, a potem Lionel Messi podsycili atmosferę w Major League Soccer (MLS).
Wyniki są z pewnością pozytywne, jednak wciąż niewystarczające, aby wprowadzić MLS do świata wartego miliardy dolarów, na miarę NBA (koszykówki) lub NFL (futbolu amerykańskiego).
Fani piłki nożnej powinni jednak wiedzieć, że: jeśli chodzi o frekwencję na Mistrzostwach Świata, Stany Zjednoczone zazwyczaj zajmują pierwsze miejsce, wyłączając państwo gospodarza.
Najbardziej jaskrawym przykładem są Mistrzostwa Świata w 2018 r. – turniej, na którym reprezentacja USA nawet się nie zakwalifikowała.
Ale w Rosji, w sumie prawie 89 000 z 2,4 miliona biletów sprzedanych w fazie grupowej trafiło do Amerykanów, zajmując drugie miejsce po kibicach gospodarzy. Brazylia, kraj zafascynowany piłką nożną, zajęła trzecie miejsce z 72 500 biletów, a następnie Niemcy, Argentyna i inne kraje. Ta statystyka uwzględnia tylko fazę grupową, w której każda drużyna rozegrała po trzy mecze.
Amerykanie zazwyczaj nie są fanami futbolu, ale dlaczego przodują w sprzedaży biletów na największe wydarzenie sportowe świata? Odpowiedź jest prosta: ponieważ Amerykanie są... bogaci.
Według magazynu Forbes minimalny koszt 5-dniowej wycieczki do Kataru, aby cieszyć się Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej 2022, wynosi około 5000 dolarów.
Amerykanie mogą nie być wielkimi fanami piłki nożnej – mimo że Messi gra co tydzień w MLS – ale przy wielomiliardowej ekstrawagancji ekonomicznej , Amerykanie z pewnością nie mogą być nieobecni.
A gdy FIFA chciała rozszerzyć Mistrzostwa Świata do 48 drużyn, Stany Zjednoczone – wraz z sojuszem Kanady i Meksyku – okazały się idealnym wyborem.
FIFA oczekuje, że Stany Zjednoczone – supermocarstwo w dziedzinie gospodarki, technologii i rozrywki – z powodzeniem zorganizują te historyczne Mistrzostwa Świata. Co więcej, kibicom obiecuje się prawdziwie „amerykańskie Mistrzostwa Świata”, podobne do tego, w jaki sposób największe supermocarstwo świata organizuje swoje warte miliardy dolarów imprezy sportowe.
Ale Mistrzostwa Świata to coś więcej. Kiedy FIFA zwiększyła liczbę drużyn do 48, jej kalkulacje wykroczyły poza pięciotygodniowy festiwal piłkarski; dążyli do kompleksowych rozgrywek trwających od trzech do czterech lat.
To wyścig kwalifikacyjny, w którym nawet tak piłkarski naród jak Indonezja może poczuć napięcie, emocje i dramaturgię aż do ostatniej minuty fazy kwalifikacyjnej.
Zgodnie ze strategią FIFA, dzisiejsze „Mistrzostwa Świata” to czteroletni cykl rozgrywek, w którym uczestniczy 200 piłkarskich krajów z całego świata.
Dla Jordanii, Uzbekistanu czy Curacao sam udział w Mistrzostwach Świata jest już zwycięstwem.
Świat bardzo się zmienił, podobnie jak Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. Światowy festiwal piłki nożnej wciąż jest ciekawy, ale nie jest już taki sam, jak w naszych wspomnieniach z lat 80., 90. i 2000.
Źródło: https://tuoitre.vn/world-cup-co-con-vui-20260611082412679.htm








