Trener Hiszpanii Xavi uważa, że Real Madryt odniósł korzyści, podczas gdy Barcelona straciła sześć punktów z powodu decyzji sędziów. Królewski klub odrobił straty i wygrał 3-2 z Almerią w kontrowersyjnym meczu 21. kolejki La Liga.
Po porażce na Bernabéu 21 stycznia trener Almeríi, Gaizka Garitano, ostro skrytykował decyzje sędziego. „To nie pierwszy raz, kiedy coś takiego mi się tu przytrafiło” – powiedział ze złością.
Po zwycięstwie 4-2 na wyjeździe z Realem Betis, zapytany o reakcję Almerii, Xavi powiedział, że współczuje swojemu koledze Garitano, ponieważ Barca doświadczyła wielu podobnych niekorzystnych decyzji w tym sezonie La Liga.
„Jeśli się odezwiemy, zostaniemy ukarani, ale wszyscy to widzą” – stwierdził trener Barcelony. „Mówiłem już wcześniej, że trudno wygrać La Ligę. Są rzeczy, na które nie mamy wpływu i wszyscy to widzą. Barca powinna mieć więcej niż sześć punktów. To nie wymówka, to rzeczywistość. Szczęście zawsze jest przeciwko nam”.
Trener Xavi prowadzi Barcelonę podczas przegranego 2:3 meczu z gospodarzem Antwerpią w ostatniej kolejce grupy H Ligi Mistrzów 13 grudnia. Zdjęcie: AFP
21 stycznia na Bernabéu Almeria niespodziewanie objęła prowadzenie 2-0 w pierwszej połowie dzięki bramkom Largiego Ramazaniego i Edgara Gonzaleza.
Kontrowersje wybuchły w 55. minucie, gdy sędzia Francisco Jose Hernandez podszedł do linii bocznej boiska, aby obejrzeć nagranie i podyktował rzut karny dla Realu Madryt. Stwierdzono, że Kaiky dotknął piłki ręką w polu karnym, choć powtórka pokazała, że Joselu popchnął go od tyłu. Z rzutu karnego Jude Bellingham uderzył nisko w środek bramki, zmniejszając stratę.
W 61. minucie Sergio Arribas skierował piłkę w dalszy róg bramki, pokonując Kepę, przywracając dwubramkowe prowadzenie Almerii. Jednak po obejrzeniu nagrania z linii bocznej boiska, sędzia stwierdził, że Dion Lopy uderzył ręką w twarz Bellinghama podczas faulu na środku boiska. W związku z tym nie uznał gola dla Almerii i ukarał Lopy'ego żółtą kartką.
Incydent, w którym Lopy zamachnął się ręką i uderzył Bellinghama w twarz, spowodował, że sędzia nie uznał gola dla Almerica. (Zrzut ekranu)
Pięć minut później sędzia Hernandez ponownie przeanalizował sytuację i podyktował rzut karny na korzyść Realu Madryt, potwierdzając tym samym gola Viniciusa. Piłkarze Almerii ustawili się w kolejce, aby oglądać VAR i sędziego, wszyscy przekonani, że Vinicius strzelił gola ręką, ale sędzia i tak potwierdził, że brazylijski napastnik strzelił gola barkiem.
Dwukrotnie, gdy VAR wydał decyzję na jego niekorzyść, trener Almerii, Gaizka Garitano, chwycił się za głowę i narzekał. W siódmej minucie doliczonego czasu gry otrzymał drugą żółtą kartkę za swoje reakcje na boisku i został wyrzucony z boiska. Dwie minuty później Bellingham wyskoczył wysoko i podał piłkę głową do Daniego Carvajala, który z bliskiej odległości dobił ją do siatki, przypieczętowując zwycięstwo 3:2.
Trener Carlo Ancelotti rozumie ostrą reakcję Almerii, ale uważa, że sędzia Hernandez i zespół VAR podjęli właściwe decyzje. „Przeanalizowałem wszystkie sytuacje” – powiedział włoski trener. „Myślę, że sędzia miał rację. To nie była decyzja VAR. VAR doradził, a sędzia na boisku podjął decyzję. Myślę, że miał rację”.
Pierwsza trójka w La Liga pozostała bez zmian po zwycięstwach Girony, Realu i Barcelony w 21. kolejce. Girona nadal utrzymuje pozycję lidera z 52 punktami, wyprzedzając odpowiednio Real i Barcę o jeden i osiem punktów, ale rozegrała o jeden mecz więcej. W kolejnej rundzie Girona zmierzy się z Celtą, Real z Las Palmas, a Barca wróci do domu, aby zmierzyć się z Villarreal.
Hong Duy
Link źródłowy






Komentarz (0)