Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Nauczycielu, proszę zabroń mojemu dziecku korzystania z telefonu!

Báo Tuổi TrẻBáo Tuổi Trẻ14/10/2024

[reklama_1]
Xin cô hãy cấm con xài điện thoại - Ảnh 1.

Uczniowie korzystają z telefonów komórkowych podczas zajęć szkolnych w Ho Chi Minh City – zdjęcie: NHU HUNG

Wbrew obawom dorosłych, chłopiec uśmiechnął się i odpowiedział: „Dobra, odkładam telefon!”

Od początkowego podniecenia

Młody chłopiec rozpoczął nowy rok szkolny w jednej z najlepszych szkół średnich w Ho Chi Minh. Dzięki doskonałym wynikom na egzaminach miał duże szanse na przyjęcie do wszystkich szkół pierwszego wyboru po egzaminie wstępnym do 10. klasy. Właśnie opuścił prywatną szkołę z internatem, gdzie spędził dziewiątą klasę całkowicie bez telefonów i komputerów, więc naturalnie był niezwykle podekscytowany obiecującym nowym światem .

Szkoła nie ma programu internatowego, więc nie ma ścisłych przepisów dotyczących przerw obiadowych. Zamiast jeść jak w szkolnym programie obiadowym, możesz kupić swoje ulubione jedzenie w stołówce lub restauracjach w pobliżu szkoły – to świetne!

Jesteśmy tak szczęśliwi, że mogliśmy przynieść nasze telefony do szkoły i że nam ich nie skonfiskowano!

Początkowo cała rodzina podzielała radość z rozpoczęcia 10. klasy przez ucznia! Gdy tylko jedna osoba poszła do szkoły, cała rodzina była szczęśliwa! Aż do momentu, gdy coś poszło nie tak...

W pierwszym miesiącu roku szkolnego moje dziecko straciło 6 na 100 punktów za frekwencję. Zapominanie o obecności: 2 punkty odjęte. Zapominanie o włożeniu koszuli w spodnie po WF-ie: 2 punkty odjęte. Zapominanie o obowiązkach związanych ze sprzątaniem: 2 punkty odjęte. A wynik poniżej 91 punktów skutkował obniżeniem oceny z zachowania o jeden poziom. Cała rodzina wpadła w panikę.

Dlaczego zapominasz o takich drobiazgach? Co robisz, że zapominasz? Czemu ciągle jesteś online, mimo że powinieneś być w szkole? Jak możesz się skupić na nauce, skoro ciągle jesteś wpatrzony w telefon?

Uczeń 10. klasy odpowiedział: „Muszę rozmawiać z przyjaciółmi, muszę uczyć się w grupach, muszę przygotowywać slajdy, muszę zapisać się na zajęcia pozalekcyjne, żeby nadrobić punkty za obecność, które zostały mi odjęte...”

W domu dorośli zaczęli się zastanawiać, dlaczego ta szkoła jest taka dziwna, pozwalając uczniom tak swobodnie korzystać z telefonów. Gdyby cała klasa mogła korzystać z telefonów w szkole, jak uczniowie komunikowaliby się ze sobą? A może każdy uczeń byłby wpatrzony w telefon podczas przerwy, żyjąc we własnym świecie?...

To taki problem, że na razie nie ma na niego rozwiązania.

Właściwie, na początku roku szkolnego, kiedy odbyły się wybory do rady rodzicielskiej, na platformie Zalo powstała grupa dyskusyjna między rodzicami a nauczycielem. Wychowawca klasy stworzył ankietę na temat telefonów komórkowych z… 11 propozycjami, w tym: całkowity zakaz ich używania na lekcji (20 głosów za), zakaz używania telefonów podczas lekcji bez zgody nauczyciela (tylko 14 głosów za);

Telefonów nie należy używać podczas lekcji bez zgody nauczyciela, w tym podczas przerw (tylko 4 głosy za). W klasie powinna znajdować się mała szafka na wszystkie telefony, którą można wyjąć tylko za zgodą nauczyciela i zwrócić po wyjściu uczniów (3 głosy za).

Jeśli uczniowie będą korzystać z telefonów podczas lekcji, nauczyciel skonfiskuje je i przekaże opiekunowi na 3 do 5 dni, a rodzice przyjdą po nie (dwie osoby wyraziły na to zgodę). Inne sugestie dotyczące środków dyscyplinarnych, w tym całkowity zakaz wnoszenia telefonów do szkoły, nie spotkały się z akceptacją!

Po zebraniu opinii, wychowawca klasy ogłosił na forum Zalo, że uzgodniony plan brzmiał: „Uczniowie mogą przynosić telefony do szkoły. Muszą być ustawione w tryb wibracji. Zgadzamy się zakazać korzystania z telefonów podczas zajęć pozalekcyjnych i w czasie lekcji, z wyjątkiem sytuacji, gdy nauczyciel wyrazi na to zgodę. Poza godzinami lekcyjnymi uczniowie mogą normalnie korzystać z telefonów!”

Szkoła i sale lekcyjne tego nie zabraniają, ale uczniowie są jak ptaki wypuszczone z klatki. Jedzą obiad w domu z telefonami przyklejonymi do ekranów, a podczas lekcji korzystają zarówno z komputerów, jak i telefonów. Zapytani o to, odpowiadają, że się uczą, proszą o pomoc przyjaciela lub proszą nauczyciela o radę.

Spojrzałam na telefon i komputer mojego dziecka i zobaczyłam niezliczone grupy czatowe: klasowe z wychowawcą, grupowe z poszczególnymi przedmiotami, grupowe, sportowe ... każda grupa wibrowała i migała! Zastanawiam się, jak moje dziecko będzie się uczyć, skoro musi się martwić o tyle grup czatowych?

Nie wiem, jakie korzyści przynosi telefon, ale w pierwszym miesiącu dziesiątej klasy moje dziecko przejawiało już niezliczone irytujące zachowania. Wykorzystując naukę jako wymówkę, moje dziecko kładzie się spać tak długo, jak to możliwe, każdej nocy i nawet gdy rano dzwoni budzik, bardzo trudno je obudzić.

Zapominam o wielu rzeczach: zapominam wyłączyć światło i wentylator po nauce, zapominam zamknąć drzwi, gdy wychodzę z domu jako ostatnia, zapominam złożyć koc, zapominam zrobić pranie, zapominam zmienić kotu wodę, a za 3 rzeczy, o których zapomniałam na lekcji, odjęto mi 6 punktów!

Rodzice nie mogli się po prostu uśmiechnąć i postanowili pójść do wychowawcy. Podczas rozmowy nauczycielka pochwaliła ich dziecko za dobre zachowanie, ale skrytykowała je za to, że jest nietowarzyskie i ciche poza zajęciami. Nie mogła jednak zrozumieć, dlaczego na czacie klasowym zawsze jako pierwszy odpowiadał na jej pytania, nawet raz odpisując na wiadomości o 2 w nocy! Uśmiech rodziców mieszał się ze łzami.

„Nauczycielu, widziałeś, jak media się wypowiadają? Zezwolenie uczniom na korzystanie z telefonów podczas przerwy oznacza, że ​​nie prowadzą już normalnego życia jako uczniowie?” Nauczyciel skinął głową na znak zgody: „Zgadza się, proszę pani. Ciągle im przypominałem, nawet podczas ceremonii podniesienia flagi prosiłem uczniów z naszej klasy, żeby nie korzystali z telefonów, ale pokazali mi dwie inne klasy po obu stronach, a uczniowie nadal wpatrywali się w telefony!”

Czy mogłaby Pani przestać tworzyć grupowe czaty, Pani?

Nie mogąc zwrócić się do szkoły z prośbą o zakazanie dziecku przynoszenia telefonu, ponieważ „wszyscy inni przynoszą telefony”, rodzic mógł jedynie błagać nauczyciela: „Nauczycielu, zabroń mojemu dziecku przynoszenia laptopa do szkoły i zabroń używania telefonu na lekcji, i to jeszcze bardziej stanowczo!”

Lekcje odbyły się już w klasie, a zajęć jest mnóstwo i są grupy dyskusyjne dla rodziców, gdzie można udzielać instrukcji. Nauczycielu, proszę nie tworzyć kolejnej grupy dyskusyjnej z uczniami, dobrze?

Trudno zakazać uczniom korzystania z telefonów, ponieważ... sprzeciwiają się temu rodzice.

Szczerze przyznała, że ​​szkoła nie wydała ogólnej polityki, lecz przerzuciła odpowiedzialność za zarządzanie na klasę i wychowawcę. Kiedy chciała czegoś zakazać lub ukarać, przewodnicząca rady rodziców wyrażała sprzeciw; kiedy przeprowadziła głosowanie, rodzice również nie zgadzali się z zakazem. Jedyne, co mogła zrobić, to przypominać dzieciom o samodyscyplinie; nic więcej nie mogła zrobić!



Źródło: https://tuoitre.vn/xin-co-hay-cam-con-xai-dien-thoai-20241014082727832.htm

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Kolory Wietnamu

Kolory Wietnamu

Barwy Sajgonu: 50 lat pokoju i zjednoczenia

Barwy Sajgonu: 50 lat pokoju i zjednoczenia

Doświadcz szczęścia

Doświadcz szczęścia