![]() |
| Zdjęcie: GC |
To była stara kuchnia, w której gotowała praktycznie tylko moja babcia, ponieważ była dość odizolowana od głównego domu. Kiedy byliśmy dziećmi, ilekroć lekka mżawka spadła nam na głowy, biegliśmy do aneksu kuchennego, gdy tylko zobaczyliśmy dym unoszący się z małej kuchni. Babcia nadal gotowała na drewnie, a mój wujek rąbał drewno i układał je w kuchni co weekend, żeby mogła rozpalić. Czasami babcia i my zbieraliśmy nawet opadłe suche gałęzie z ogrodu i kładliśmy je w kącie. Babcia mówiła, że jedzenie gotowane na drewnie smakuje lepiej i pachnie bardziej aromatycznie niż jedzenie gotowane na kuchence elektrycznej lub indukcyjnej… chociaż wymagało to trochę więcej pracy. Wnętrze kuchni było osmalone dymem, a my rysowaliśmy na ścianach niewyraźne kształty węglem drzewnym.
Kiedy byłem mały, często zostawałem u babci. Rodzina moich dziadków ze strony matki była wówczas bardzo biedna. Pod koniec roku niebo było szare, a do środka wdzierały się przenikliwe wiatry. Dom, pusty i otwarty, nie był wystarczająco ciepły. Kiedy byliśmy tylko we dwoje, bo dorośli byli w pracy, babcia często zabierała mnie na tył kuchni, żeby rozpalić ogień i się ogrzać. Siadaliśmy na małym stołku, obserwując zimny wiatr wiejący na zewnątrz. Każdej nocy, kilka godzin przed snem, babcia rzucała czerwone cegły prosto w płonący ogień, jakby chciała je zgasić. Kiedy cegły były już prawie czarne, ostrożnie je wyjmowała i umieszczała w żelaznej misce pod łóżkiem. Ciepło tych dobrze wypalonych cegieł ogrzewało mnie przez całą noc.
Przez lata, mimo że studiowałam daleko od domu, najbardziej pamiętam obraz mojej babci w małej kuchni. Pamiętam go nie tylko dlatego, że dorastałam w cieple tego miejsca w dzieciństwie, ale także dlatego, że za każdym razem, gdy wracałam do domu po długiej nieobecności, babcia, wsparta na lasce, wychodziła z małej kuchni tylko po to, by dać mi pachnącego, pysznego pieczonego ziemniaka.
Tekst piosenki White Jade
Źródło: https://baokhanhhoa.vn/van-hoa/sang-tac/202601/yeu-thuong-tu-chai-bep-55b2a93/







Komentarz (0)