
W odpowiedzi na 500-dniową kampanię mającą na celu zintensyfikowanie poszukiwań, gromadzenia i identyfikacji szczątków poległych żołnierzy, w całym systemie politycznym przeprowadzana jest masowa mobilizacja personelu.
Powrót do domu był niepełny.
Po południu 1 czerwca setki osób i urzędników zebrało się na terenie siedziby Ludowego Komitetu Komuny Phu Thuan, aby przeprowadzić wyjątkowo świętą ceremonię: nabożeństwo żałobne i pochówek poległego żołnierza, którego szczątki zostały niedawno odkryte podczas kampanii 500 dni i 500 nocy.
Wiele osób nie mogło powstrzymać łez, gdy byli świadkami, jak oficerowie i żołnierze Miejskiej Komendy Wojskowej przekazywali szczątki lokalnym władzom na uroczystość żałobną. Sama tkanka dzisiejszych wiosek i wsi nosi w sobie ślad krwi i bezinteresownego poświęcenia tych żołnierzy wyzwoleńczych.
Przez dziesięciolecia od chwili pochówku ciało żołnierza leżało w ziemi, odziane jedynie w wojskowy płaszcz przeciwdeszczowy i fiolkę penicyliny zawierającą kawałek papieru z jego danymi, ale czas zniszczył wszystko.
Według Dowództwa 5. Okręgu Wojskowego, na całym obszarze pod jego zarządem znajduje się obecnie ponad 50 000 grobów męczenników, których nazwiska i wiek nie zostały jeszcze ustalone. W Da Nang znajduje się obecnie 151 cmentarzy męczenników z 73 617 grobami, z czego 26 003 wciąż nie zostały zidentyfikowane.
W dniu, w którym jego szczątki okryto ziemią, władze i ludzie stanęli w kręgu, aby powitać tego lojalnego i oddanego syna narodu. Jednakże smutek i niepełna radość wynikały z faktu, że informacji o poległym żołnierzu nie udało się jeszcze zweryfikować.
Podpułkownik Nguyen Linh Thien, szef wydziału polityki miejskiego dowództwa wojskowego, opowiedział, że pewnego dnia pod koniec kwietnia mieszkańcy gminy Phu Thuan poinformowali władze, że zauważyli, jak z ziemi w wiosce Thanh Phu zaczynają wyłaniać się kawałki wojskowej folii plastikowej.
„Kiedy miejscowi przekazali informacje, nasz zespół natychmiast przybył na miejsce i znalazł wystające z ziemi czarne fragmenty starych wojskowych płaszczy przeciwdeszczowych. Jeden z mieszkańców powiedział, że od dawna w tym miejscu znajdował się kopiec ziemi przypominający „grób wiatrowy”, ale ponieważ nie było nagrobka ani śladu grobu, miejscowi nie sądzili, że pochowano tam poległego żołnierza”.
„Na podstawie naszego doświadczenia ustaliliśmy, że jest to rodzaj płaszcza przeciwdeszczowego powszechnie używanego w przeszłości do owijania ciał poległych żołnierzy na polu bitwy” – wspominał podpułkownik Thien.
Po wykonaniu niezbędnych procedur, zespół zbierający szczątki poległych żołnierzy z Dowództwa Wojskowego w Da Nang przesiał ziemię. Nie znaleziono żadnych informacji wskazujących, skąd pochodził ten bohater, kiedy walczył ani kiedy zginął.
Cisza czasu i spokój ziemi dodatkowo utrudniały wszelkie prace weryfikacyjne.
„Znaleźliśmy fiolkę z penicyliną zawierającą kawałek papieru, ale z powodu upływu czasu papier się rozsypał. Ukazanie szczątków poległego żołnierza to wielka radość, ale wszystko jest wciąż niekompletne, ponieważ nie znamy jeszcze jego imienia”.
„W takich przypadkach, gdy ciało uległo rozkładowi, identyfikacja DNA jest bardzo trudna” – powiedział podpułkownik Thien.

Polecenia z serca
Obecnie na terenie wiosek miasta Da Nang trwa gorączkowy wyścig z czasem, którego celem jest odnalezienie, zebranie i zidentyfikowanie szczątków poległych żołnierzy.
Kwatera Główna Miejskiego Dowództwa Wojskowego pełniła funkcję centralnego punktu odbioru, raportowania, przetwarzania i planowania 500-dniowej kampanii. Od rana do nocy tamtejsze siły zwracały uwagę na każdy szczegół przekazywany z okolicznych miejscowości; każda informacja mogła być cenną wskazówką prowadzącą do odnalezienia szczątków poległych żołnierzy.
28 maja setki mieszkańców i przedstawicieli władz zebrało się na cmentarzu męczenników Hoa Tien, aby być świadkami bezprecedensowego wydarzenia: wykopania pierwszych grobów w celu pobrania próbek biologicznych (kości, zębów, włosów itp.) do badań DNA.
Po ceremonii i pełnym szacunku zapaleniu kadzidła, osoby bezpośrednio zaangażowane w prace wykopaliskowe zostały poproszone o zajęcie swoich miejsc.
Cmentarz Męczenników Hoa Tien liczy obecnie ponad 1000 grobów, z czego 290 wciąż pozostaje niezidentyfikowanych. Wszystkie groby są oznaczone flagą narodową umieszczoną na ich szczycie.
Około godziny 10 rano, gdy dano sygnał z pomnika wojennego, żołnierze i ekipa wykopaliskowa uroczyście udali się na miejsce, gdzie znajdowały się dwa pierwsze groby.
Osobą, która odkopała grób, był mieszkaniec okolicy, mający doświadczenie w ekshumacjach.
Kiedy rozpoczęli pracę, dwaj mężczyźni wyznaczeni do ekshumacji szczątków podeszli do grobu, trzymali kadzidełka i szeptali modlitwy, prosząc duchy poległych żołnierzy o pozwolenie na poruszenie grobu. Wiedzieli, że to naruszy wieczny spoczynek żołnierzy, ale ekshumacja grobów była konieczna, aby odnaleźć ich imiona, sprowadzić ich z powrotem do ojczyzny, do korzeni, do rodziców.
Dowództwo wojskowe miasta Da Nang oświadczyło, że przed zorganizowaniem pobierania próbek siły zbrojne dokonały przeglądu całego systemu cmentarzy męczenników na tym obszarze, skompletowały dokumentację i plany grobów oraz przygotowały cały niezbędny sprzęt, materiały techniczne i personel.
Teren cmentarza został odnowiony, oczyszczony i wyposażony w odpowiednie obszary robocze, miejsca do przechowywania próbek i niezbędne zaplecze logistyczne.

Wcześniej Komitet Sterujący zorganizował zbiórkę próbek z dwóch grobów męczenników, których danych nie udało się jeszcze zidentyfikować.
Jednak po odkopaniu pierwszego grobu i otwarciu wieka małej trumny zawierającej szczątki, osoby obecne przy grobie ogarnął smutek i żal: szczątki zamieniły się w proch i popiół, co uniemożliwiło pobranie próbek DNA.
Tą garść ziemi zwrócono do starego grobu, do ziemi, w której leży człowiek, i nie wiadomo, kiedy ani jak zostanie odnalezione jego imię.
W drugim miejscu pochówku, po odkopaniu i otwarciu glinianego dzbana, wszedł personel medyczny, aby obserwować i wykonywać swoją pracę pod zapierającym dech w piersiach wzrokiem setek gapiów.
„Grób uznano za odpowiedni do pobrania próbek, pobrano 5 próbek zębów i 2 próbki kości do badań DNA. Jednocześnie zdigitalizowano i zaktualizowano dokumentację dotyczącą grobu w systemie zarządzania bazą danych” – komunikat oficera Dowództwa Wojskowego Miasta Da Nang, wyemitowany przez megafon, przyniósł wszystkim ulgę.
500-dniowa kampania była podróżą mającą na celu odnalezienie imion, rodzinnych miejscowości i pamięci o tych, którzy polegli za niepodległość i wolność Ojczyzny. Każde odzyskane ciało oznaczało powrót żołnierza w objęcia towarzyszy i ludu; rodzina odzyskiwała nadzieję, kończąc w końcu dekady oczekiwania.
W Da Nang odnaleziono co najmniej osiem szczątków poległych żołnierzy w niecałe dwa miesiące od rozpoczęcia kampanii. Za tymi liczbami kryje się zaangażowanie całego systemu politycznego, odpowiedzialność, oddanie i wdzięczność wobec tych, którzy poświęcili swoją młodość dla kraju.
Ale gdzieś głęboko pod ziemią wciąż żyją żołnierze, których imion nie odnaleziono, których rodzinne miasta i krewni pozostają nieznani.
Wyścig z czasem trwa. Każda informacja od ludzi, każde wspomnienie zachowane przez świadków, każda pobrana próbka DNA może stać się cenną wskazówką, otwierając możliwość ponownego spotkania po dekadach rozłąki.
Ci, którzy prowadzą kampanię, bardziej niż ktokolwiek inny rozumieją, że najpełniejszy hołd można oddać, przywracając bohaterom ich imiona, korzenie i historię.
Władze oświadczyły, że proces pobierania próbek DNA z grobów poległych żołnierzy na cmentarzu przebiegał zgodnie z niezwykle rygorystyczną, rygorystyczną i naukową procedurą, w którą zaangażowanych było wiele agencji.
Zebrane próbki DNA zostaną przesłane do analizy i zsynchronizowane z danymi Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w celu identyfikacji rodzin poległych żołnierzy. Po uściśleniu informacji o rodzinach, szczegóły dotyczące walki i poświęcenia żołnierzy zostaną poprawione, jeśli okażą się nieścisłe.
Do tej pory wytypowano 245 obszarów, w których odkryto 5252 informacje o grobach męczenników i które poddano przeszukaniom i wykopaliskom.
W ramach tej kampanii miasto zamierza zebrać szczątki co najmniej 390 poległych żołnierzy i do maja 2027 r. ukończyć pobieranie próbek ze wszystkich 26 003 niezidentyfikowanych grobów poległych żołnierzy, przyczyniając się do przywrócenia imion bohaterskim męczennikom i spełnienia aspiracji ich rodzin w całym kraju.
Źródło: https://baodanang.vn/500-ngay-tim-lai-ten-liet-si-3339591.html






