Ben West, brytyjski ekspert ds. podróży , był zirytowany bardzo wysokimi wymaganiami dotyczącymi depozytu, późnymi godzinami zameldowania i wczesnymi godzinami wymeldowania.
Ben West, brytyjski ekspert od podróży, spędził dwa lata na zameldowaniu się w licznych hotelach na całym świecie . Poniżej przedstawiamy kilka rzeczy, które najbardziej go irytowały w hotelach.
Zignoruj prośbę „nie przeszkadzać”.
Wypoczywając na leżaku na patio drogiego pokoju hotelowego, słuchając muzyki w słuchawkach, Ben został niespodziewanie klepnięty w ramię przez obsługę sprzątającą i zapytany, czy chce, żeby posprzątano mu pokój. Podróżny był zirytowany wtargnięciem, ponieważ wcześniej powiesił na klamce tabliczkę z napisem „Nie przeszkadzać”.
„Zapłaciłem za pokój w hotelu, więc oczekiwałem minimum prywatności” – powiedział Ben.
Późne zameldowanie, wczesne wymeldowanie
Zazwyczaj goście meldują się o 14:00 i wymeldowują o 12:00 następnego dnia. Jednak coraz więcej hoteli skraca czas pobytu gości w pokojach. Wiele miejsc wymaga od Bena meldowania się o 16:00 i wymeldowania o 10:00 następnego dnia. Dwa miejsca, w których doświadczył tego nieprzyjemnego zdarzenia, to Rzym we Włoszech i Nowy Jork w USA.
Ben zgadza się, że hotele potrzebują czasu na posprzątanie pokoi przed przekazaniem ich nowym gościom. Jednak sprzątanie przez 5-6 godzin jest niedopuszczalne.
Depozyt jest zbyt wysoki.
Wiele hoteli 4- i 5-gwiazdkowych wymaga od gości wpłacenia depozytu kartą kredytową przy zameldowaniu, a kwota ta może być znaczna. Jeden hotel w Nowym Jorku zażądał od Bena wpłaty depozytu w wysokości 200 dolarów po przyjeździe.
Bezużyteczny sejf
Wiele hoteli oferuje sejfy, które są za małe – na tyle duże, by zmieścić w nich tylko paszport lub portfel, a za małe, by pomieścić laptopa. W niektórych przypadkach hotele zastrzegają nawet, że nie ponoszą odpowiedzialności za zgubienie przedmiotów z sejfu przez gości. To jeszcze bardziej zaniepokoiło Bena.
Trudno jest korzystać z prysznica.
Wiele hoteli, w których Ben się zatrzymywał, wprawiało go w zakłopotanie, ponieważ nie wiedział, jak uzyskać ciepłą lub zimną wodę do prysznica. Powodem był zbyt mały lub wręcz żaden znak objaśniający, jak korzystać z prysznica. Często kończyło się to zimnym prysznicem lub oparzeniem od nagłego strumienia gorącej wody.
Połączenie Wi-Fi jest skomplikowane.
Wiele hoteli umożliwia gościom dostęp do internetu za pomocą jednego kliknięcia, ale wiele innych nadal wymaga od gości ręcznego wprowadzenia długiego hasła z cyframi i symbolami. Niektóre hotele pobierają nawet opłaty za dostęp do Wi-Fi, podczas gdy większość oferuje go bezpłatnie.
Ponadto Ben zwrócił uwagę na inne czynniki, które sprawiały, że wielu gości czuło się niekomfortowo, takie jak brak możliwości otwarcia okien w pokojach hotelowych, nawet gdy chcieli zaczerpnąć świeżego powietrza, zbyt skomplikowany system oświetlenia i czasochłonne wyłączanie świateł przed pójściem spać. Irytujący był również zbyt duży czajnik do zlewu, zmuszający gości do napełniania kubka i wlewania wody do czajnika, co również uznał za irytujące i obniżyło ocenę hotelu.
Według vnexpress.net
Źródło







Komentarz (0)