Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

70 lat później wspomnienia nadal są żywe.

Việt NamViệt Nam15/04/2024

Podczas naszej podróży do prowincji Thanh Hoa na początku 2024 roku, kolega z gazety Thanh Hoa oprowadził nas do kompleksu apartamentowego Phu Son w okręgu Phu Son w mieście Thanh Hoa, gdzie spotkaliśmy się z panią Vu Thi Kim Lan – byłą pracownicą cywilną, która wraz ze 110 000 innych cywilów z Thanh Hoa przyczyniła się do zwycięstwa pod Dien Bien Phu. Jej historia przeniosła nas w czasie do tej świętej chwili sprzed 70 lat, pozwalając nam na nowo przeżyć atmosferę tych trudnych, ale heroicznych dni.
Piękne wspomnienia z czasów ognistych bitew : Położony na drugim piętrze apartamentowca Phu Son, rodzinny dom pani Vu Thi Kim Lan jest mały, ale przytulny. Nasze pierwsze wrażenie o pani Lan to drobna kobieta o siwych włosach i życzliwym uśmiechu. Wiedząc, że przyjechaliśmy aż z Dien Bien, pani Lan wielokrotnie ściskała nam dłonie, mówiąc: „Jesteście tacy cenni!”. Dlatego, gdy tylko odstawiła parującą, pachnącą filiżankę kawy, przypomniała sobie historię sprzed ponad 70 lat. Wtedy, w ramach przygotowań do kampanii Dien Bien Phu, cały kraj poszedł na wojnę. W prowincji Thanh Hoa ludzie zgłaszali się na ochotnika do wojska, a inni z żarliwym entuzjazmem zgłaszali się na ochotników do pracy jako cywilni robotnicy na linii frontu. Nie chcąc być gorszymi od silnych mężczyzn, liczne grupy kobiet-cywilijnych robotnic, niosących zaopatrzenie pieszo, również z entuzjazmem przemierzały ponad 500 km przez lasy, strumienie i góry, aby dostarczyć prowiant na linię frontu. I tak drobna dziewczyna, która właśnie skończyła 19 lat, z wioski Xuan Bang w gminie Quang Long w dystrykcie Quang Xuong w prowincji Thanh Hoa , również napisała list z prośbą o pójście na wojnę…
Pani Vu Thi Kim Lan i jej synowa wspominały wspaniałe chwile z przeszłości.
Pani Vu Thi Kim Lan i jej synowa wspominały wspaniałe chwile z przeszłości.
Pani Vu Thi Kim Lan wspominała: „Kiedy kampania potrzebowała dużej ilości żywności, w moim rodzinnym mieście, dystrykcie Quang Xuong, cała wieś i gmina brały udział w transporcie zaopatrzenia do Dien Bien Phu. Na początku 1954 roku, wraz ze 110 000 robotników z prowincji Thanh Hoa, w tym tych, którzy używali wozów i tyczek, zgłosiłam się na ochotnika do noszenia ryżu z dystryktu Quang Xuong na pole bitwy. Ludzie transportujący żywność pracowali dzień i noc bez wytchnienia. Moje zapasy w tym czasie składały się z tyczki i dwóch koszy z około 40 kg ryżu na ramionach. Po drodze, jeśli potrzebowaliśmy gotować, uzupełnialiśmy zapasy na następnej stacji, zanim kontynuowaliśmy podróż. W tamtych czasach drogi były niezwykle trudne, przecinając prowincję Thanh Hoa do Hoa Binh, a następnie Son La … wszystko przez las, co sprawiało, że transport żywności był bardzo uciążliwy. Na niektórych odcinkach musieliśmy nieść ładunek prosto pod górę, ponieważ drogi były zbyt wąskie. Posiłki Składał się z niczego więcej niż odrobiny prasowanej soli i dzikich warzyw. Podczas długiej podróży z ciężkim drągiem nośnym na ramionach nie było miejsca na odpoczynek. Padaliśmy na każdym postoju”. „Kładliśmy się na naszych drągach, używaliśmy ich jako prowizorycznych poduszek, a następnie kontynuowaliśmy naszą podróż…”. A jednak 110 000 robotników z prowincji Thanh Hoa ochoczo wyruszyło w drogę, tak liczne jak procesja świąteczna. Grupa za grupą podążała jedna za drugą, kierując się na północ, na północny zachód. Podczas pokonywania trudnych odcinków, zwłaszcza strumieni, silniejsi pomagali słabszym, aby zapewnić kontynuację podróży. Za każdym razem, gdy nad głowami przelatywały samoloty wroga, pani Lan i wszyscy inni musieli odkładać ładunki i kłaść się twarzą do ziemi, aby uniknąć kul. Na szczęście podczas całej podróży ani ona, ani jej towarzysze nie zostali ranni. Być może to gęste lasy dawały schronienie i chroniły robotników… „Trudności i zmęczenie podczas kampanii w Dien Bien Phu były ogromne. Ale myśląc o walce z najeźdźcami atakującymi naszą ojczyznę, wszyscy byli tacy sami, całym sercem zdeterminowani, by służyć kampanii” – wspominała ze wzruszeniem pani Lan. I niezapomniany moment w jej życiu: Nawet dzisiaj, 70 lat później, pani Lan wciąż nie może zapomnieć chwili, gdy flaga naszych żołnierzy z napisem „Zdeterminowani do walki, zdeterminowani do zwycięstwa” zawisła na szczycie bunkra w De Castries. Pani Lan opowiadała: „7 maja 1954 roku byłam obecna w Dien Bien Phu. Słysząc wiadomość o zwycięstwie, wszyscy byli przepełnieni radością i podekscytowaniem, zapominając o zmęczeniu i czując jedynie dumę z naszego kraju. Żołnierze i robotnicy cywilni byli jak gwiazdy na niebie, tak szczęśliwi. Po tylu trudach, trudzie i poświęceniu kampania zakończyła się zwycięstwem, a Dien Bien Phu zostało wyzwolone”. Zwycięstwo było nasze, ale podróż pani Lan w kampanii Dien Bien Phu na tym się nie skończyła. Po kampanii została zwerbowana do wojska, gdzie powierzono jej opiekę nad rannymi żołnierzami w Zespole Leczenia nr 6 oraz udział w transporcie rannych żołnierzy do ich rodzinnych miejscowości. Podczas tej podróży przeżyła również wiele niezapomnianych chwil. Pani Lan wspominała: „Tego roku, kiedy przywieźliśmy rannych żołnierzy z powrotem do wioski Thieu Do w dystrykcie Thieu Hoa, jeden z nich zmarł w samym środku rozległego pola. Sanitariusz był zbyt wyczerpany i chwilowo wycofał się, aby odpocząć, aby móc opatrzyć drugiego rannego. Byłam więc jedyną osobą stojącą na straży przy ciele mojego towarzysza od godziny 18:00 dnia poprzedniego do 6:00 rano następnego dnia. W tamtym czasie nie czułam żadnego strachu, jedynie smutek, że mój towarzysz nie mógł cieszyć się radością zwycięstwa. Dopiero wczesnym rankiem następnego dnia, kiedy sanitariusz wrócił, objął mnie, głęboko wzruszony, że wypełniłam swój obowiązek”. Historia pani Lan przeniosła nas 70 lat wstecz, do czasów, gdy cała prowincja Thanh Hoa patrzyła na Dien Bien Phu z niezachwianą determinacją, by pokonać nacierającego wroga. Wraz z panią Lan, dziesiątki tysięcy innych mieszkańców Thanh Hoa wniosły znaczący wkład, zarówno pod względem siły roboczej, jak i zasobów, w zwycięstwo pod Dien Bien Phu. I wtedy wiele imion synów i córek Thanh Hoa przeszło do historii, takich jak: Bohater To Vinh Dien z gminy Nong Truong w dystrykcie Nong Cong, który poświęcił się, blokując własnym ciałem armatę; wizerunek pana Trinh Dinh Bama, cywilnego robotnika z gminy Dinh Lien w dystrykcie Yen Dinh, rozbierającego ołtarz swoich przodków, aby wykonać koła do taczki do transportu żywności dla ruchu oporu; i wiele innych heroicznych przykładów, szlachetnych czynów i pięknych czynów… My – młode pokolenie Dien Bien dzisiaj – z całą wdzięcznością dziękujemy za ogromny wkład armii i mieszkańców Thanh Hoa, którzy sprawili, że zwycięstwo „słynęło na całym świecie, wstrząsając ziemią”, tworząc piękną krainę Dien Bien, jaką jest dzisiaj.
Tekst i zdjęcia: THUY BIEN

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Ojczyzna w moim sercu

Ojczyzna w moim sercu

Przynoszenie ciepła do domu

Przynoszenie ciepła do domu

Wyścigi łodzi

Wyścigi łodzi