Nowe dane sugerują, że może to być jedynie cisza przed burzą. Według badania Światowego Forum Ekonomicznego (WEF), 40% pracodawców spodziewa się redukcji zatrudnienia między 2025 a 2030 rokiem na stanowiskach, które mogłyby zostać zautomatyzowane.
Poprzedni raport Goldman Sachs przewidywał również, że sztuczna inteligencja może zastąpić 300 milionów etatów. Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) dodał, że prawie 40% miejsc pracy na świecie jest dotkniętych sztuczną inteligencją, podczas gdy Brookings szacuje, że ponad 30% pracowników może stracić co najmniej połowę swoich miejsc pracy na rzecz sztucznej inteligencji.
W rzeczywistości liczba miejsc pracy utraconych z powodu sztucznej inteligencji pozostaje stosunkowo niewielka. Raport Challenger z października 2024 roku wykazał, że między majem 2023 a wrześniem 2024 roku w USA zaledwie około 17 000 miejsc pracy zostało zastąpionych przez sztuczną inteligencję.
Może się to wydawać sprzeczne z pesymistycznymi przewidywaniami, ale może to być po prostu okres cichej akumulacji przed nagłą zmianą. Historia pokazuje, że przełomy technologiczne nie następują stopniowo; zazwyczaj kumulują się, zanim eksplodują.
W wywiadzie ekspert ds. sztucznej inteligencji, Kai-Fu Lee, stwierdził, że w ciągu najbliższych 15 lat 40% miejsc pracy na świecie może zostać zastąpionych przez sztuczną inteligencję. Wpływ technologii na rynek pracy można porównać do cytatu z powieści Ernesta Hemingwaya „ Słońce też wschodzi” : „Stopniowo, a potem nagle”.
Ilustracja: Grossman/Dall-E
Sztuczna inteligencja przenika każdą dziedzinę.
Chociaż wpływ sztucznej inteligencji na rynek pracy jest nadal ograniczony, jej wdrażanie dynamicznie rośnie. Badanie McKinsey pokazuje, że 78% organizacji wykorzystuje sztuczną inteligencję w co najmniej jednym dziale, co stanowi wzrost o ponad 40% w porównaniu z rokiem poprzednim. Wielu liderów firm ufa obecnie sztucznej inteligencji bardziej niż swoim kolegom, a 38% z nich deleguje jej nawet uprawnienia do podejmowania decyzji biznesowych.
Jednak zdecydowana większość firm nie zintegrowała jeszcze sztucznej inteligencji ze swoją podstawową działalnością. Tylko 1% liderów uważa wdrożenie sztucznej inteligencji za zakończone. Oznacza to, że wraz ze wzrostem presji ekonomicznej firmy mogą być zmuszone do przyspieszenia automatyzacji w celu obniżenia kosztów.
Programiści: Która grupa zawodowa zostanie dotknięta w pierwszej kolejności?
Jednym z sektorów najbardziej narażonych na zastąpienie AI jest rozwój oprogramowania. Dario Amodei, CEO Anthropic, uważa, że w ciągu najbliższych 3-6 miesięcy AI będzie w stanie napisać 90% kodu programistycznego, a w ciągu roku upora się z całym zadaniem.
Ten trend jest już widoczny w startupach. Według Jareda Friedmana, partnera Y Combinator, 25% startupów z grupy zimy 2025 roku ma AI piszącą aż 95% swojego kodu źródłowego. Duże języki programowania, takie jak Claude, Gemini, Grok, Llama i ChatGPT, osiągają coraz wyższe wyniki w testach zawodowych, co sprawia, że perspektywa zastąpienia programistów przez AI nie jest już odległa.
Przełomy w dziedzinie sztucznej inteligencji, takie jak GPT-4.5 firmy OpenAI, wskazują na rosnącą zdolność przetwarzania informacji, zbliżoną do ludzkiej inteligencji. Niektórzy eksperci sugerują, że może to oznaczać, że sztuczna inteligencja zbliża się do poziomu ogólnej sztucznej inteligencji (AGI) – etapu, na którym będzie w stanie wykonywać większość zadań intelektualnych tak jak ludzie.
Punkt krytyczny sztucznej inteligencji: Kiedy nastąpi?
Poza programowaniem, inne zawody, takie jak analiza finansowa, obsługa klienta i badania, również są zagrożone wyparciem przez sztuczną inteligencję. Pytanie brzmi: kiedy to nastąpi na dużą skalę?
Historia pokazuje, że kryzysy gospodarcze często przyspieszają wdrażanie technologii. Podczas Wielkiej Recesji w latach 2007-2009 firmy były zmuszone do redukcji zatrudnienia i znacznych inwestycji w automatyzację, aby utrzymać wydajność. Jeśli globalna gospodarka wpadnie w recesję w 2025 lub 2026 roku, firmy mogą przyspieszyć redukcję zatrudnienia i przejść na sztuczną inteligencję jako niezbędne rozwiązanie.
Prognozy dotyczące recesji w 2025 roku pozostają kontrowersyjne. JP Morgan szacuje prawdopodobieństwo na 40%, były sekretarz skarbu USA Larry Summers na 50%, a rynki bukmacherskie przewidują prawdopodobieństwo powyżej 40%. Jeśli recesja rzeczywiście nastąpi, sztuczna inteligencja może być nie tylko narzędziem wspomagającym, ale wręcz koniecznością dla przetrwania firm.
Marc Benioff, dyrektor generalny Salesforce, powiedział kiedyś: „Jesteśmy ostatnim pokoleniem dyrektorów generalnych, którzy zarządzają wyłącznie ludźmi. Od teraz każdy dyrektor generalny będzie musiał zarządzać zarówno ludźmi, jak i sztuczną inteligencją”.
Przy obecnym tempie rozwoju, rok 2025 może okazać się nie tylko rokiem, w którym sztuczna inteligencja zwiększy produktywność, ale także rokiem, w którym zacznie zastępować ludzi: najpierw stopniowo, a potem gwałtownie.
Hoai Phuong (wg VB, Forbes)
Źródło: https://www.congluan.vn/ai-se-dan-dan-roi-dot-ngot-thay-the-con-nguoi-post339807.html






Komentarz (0)