
Argentyna zakończyła fazę grupową z idealnym bilansem, zapewniając sobie pierwsze miejsce w Grupie J. Podopieczni trenera Lionela Scaloniego pokonali kolejno Algierię 3:0, Austrię 2:0 i Jordanię 3:1, a kapitan Lionel Messi kontynuował swoją dobrą passę, strzelając 6 goli w trzech meczach.
Następnym przeciwnikiem Albiceleste będzie Republika Zielonego Przylądka – drużyna, która po raz pierwszy wystąpi w Mistrzostwach Świata, ale stworzyła bajkową historię, remisując 0:0 z Hiszpanią i 2:2 z Urugwajem, co zapewniło jej awans do fazy pucharowej.
Po opiniach sugerujących, że Argentyna ma łatwą drogę do następnej rundy, trener Lionel Scaloni natychmiast ostrzegł swoich piłkarzy, aby nie popadali w samozadowolenie.
„Gdybym siedział tu i mówił, że Republika Zielonego Przylądka nie jest trudnym przeciwnikiem, skłamałbym. Wiele osób może tak nie uważać, ale mogę potwierdzić, że to bardzo dobra drużyna i sprawią nam wiele trudności” – podkreślił argentyński strateg.


Zgodnie z wynikami losowania, Argentyna nie będzie musiała mierzyć się z żadnym mistrzem świata przed półfinałami, jeśli awansuje dalej. Mimo to, w reprezentacji Ameryki Południowej wszyscy skupiają się wyłącznie na nadchodzącym meczu.
Napastnik Giuliano Simeone powiedział: „Zawsze skupiamy się na sobie. Na Mistrzostwach Świata każdy przeciwnik jest niebezpieczny. Najważniejsze to maksymalnie wykorzystać nasze atuty, aby utrudnić im zadanie”.
Pomocnik Leandro Paredes również potwierdził, że celem Argentyny nie jest tylko przejście fazy grupowej: „Osiągnęliśmy nasz pierwszy cel, ale teraz chcemy pójść dalej. Cała drużyna zacznie przygotowywać się do meczu z Republiką Zielonego Przylądka, gdy tylko wrócimy do treningów”.
Zgodnie z pierwotnym planem, Argentyna miała trenować w Kansas City w zeszły weekend, a następnie udać się do Miami, aby przygotować się do meczu 3 lipca. Argentyński Związek Piłki Nożnej (Argentine Football Association) zdecydował jednak o odwołaniu sesji treningowej, dając całej drużynie dodatkowy dzień wolnego i wracając na boisko treningowe w poniedziałek, aby upewnić się, że drużyna jest w pełni sprawna przed fazą pucharową.
Trener Scaloni potwierdził również, że środkowy obrońca Cristian Romero, który doznał kontuzji w meczu z Austrią, pozostaje jedynym niedostępnym zawodnikiem.
Lo Celso pisze piękne zakończenie po 8 latach oczekiwania.
Zwycięstwo nad Jordanią miało również szczególne znaczenie, ponieważ było pierwszym meczem na Mistrzostwach Świata dla pięciu argentyńskich piłkarzy: Giuliano Simeone, Giovaniego Lo Celso, Valentina Barco, Marcosa Senesiego i Jose Manuela Lopeza.
Wśród nich Giovani Lo Celso pozostawił po sobie najsilniejsze wrażenie, strzelając spektakularnego gola z bezpośredniego rzutu wolnego w 19. minucie. To była zasłużona nagroda dla pomocnika urodzonego w 1996 roku po trudnej podróży.
Lo Celso został powołany na Mistrzostwa Świata 2018, ale nie dostał szansy na grę, a tuż przed rozpoczęciem turnieju nie udało mu się zdobyć tytułu Mistrza Świata 2022 z powodu kontuzji.


„Czekałem na ten moment od bardzo dawna. Marzyłem o tym tyle razy, a rzeczywistość jest jeszcze bardziej niesamowita, niż sobie wyobrażałem. Prędzej czy później wysiłki zostaną nagrodzone. To była długa podróż, a dzisiejszy wieczór jest jeszcze piękniejszy niż moje marzenia” – powiedział ze wzruszeniem Lo Celso.
Trener Scaloni również był zachwycony widząc sukcesy swojego podopiecznego.
„Lo Celso jest z nami od samego początku. To fantastyczny facet i niestety opuścił Mistrzostwa Świata 2022. Bardzo się cieszymy, że mógł dziś cieszyć się tą zasłużoną chwilą. Lo Celso zawsze był bardzo ważną częścią tej drużyny”.
Źródło: https://tienphong.vn/argentina-de-chung-hien-tuong-cape-verde-post1855222.tpo






























































