
Giuliano Simeone twierdzi, że został sfaulowany w polu karnym - Zdjęcie: AP
Wczesnym rankiem 6 maja Arsenal zapewnił sobie zwycięstwo 1:0 nad Atletico Madryt w rewanżowym meczu półfinału Ligi Mistrzów 2025-2026. To zwycięstwo zapewniło im awans do finału, po dwumeczu zakończonym wynikiem 2:1.
Jednak po meczu sędziowie, a zwłaszcza niemiecki arbiter Daniel Siebert, byli ostro krytykowani za to, że nie uwzględnił dwóch sytuacji, które mogły skutkować rzutami karnymi dla drużyny gości, Atletico Madryt.
Pierwsza okazja Atletico została zmarnowana w 51. minucie. Obrońca William Saliba nieuważnie uderzył głową w kierunku bramki, pozwalając Giuliano Simeone przechwycić piłkę i pobiec skrzydłem.
Giuliano stanął twarzą do bramkarza i przygotowywał się do strzału, gdy ten został sfaulowany od tyłu przez Gabriela Magalhaesa. W wyniku faulu stracił równowagę i strzelił obok słupka.
Mimo gwałtownego protestu 23-letniego napastnika, sędzia Siebert machnięciem ręki odmówił podyktowania rzutu karnego, a VAR również pozostał milczący.
BBC zauważyło, że Gabriel był bardzo sprytny, wykorzystując swoją rękę, by wywrzeć na tyle silny nacisk, by zakłócić rytm gry przeciwnika, nie popełniając przy tym oczywistego faulu.
Ale kontrowersje na tym się nie skończyły; osiągnęły apogeum w 56. minucie. W zamieszaniu w polu karnym Antoine Griezmann przygotowywał się do strzału, gdy obrońca Arsenalu, Riccardo Calafiori, kopnął go prosto w nogę podporową.

Sędzia Siebert rozgniewał piłkarzy Atletico - Zdjęcie: AFP
Zamiast wskazać na rzut karny, sędzia Siebert zagwizdał, orzekając, że Marc Pubill z Atletico wcześniej sfaulował Gabriela. To sprawiło, że zderzenie z Griezmannem stało się bez znaczenia. Decyzja ta wywołała oburzenie hiszpańskich mediów.
W artykule dla MARCA , analityk sędziowski Alfonso Pérez Burrull stwierdził: „To był ewidentny rzut karny dla Griezmanna. Sędzia jednak go nie uznał, twierdząc, że Pubill popełnił faul, zanim próbował zablokować strzał”.
Były prestiżowy sędzia La Liga, Eduardo Iturralde Gonzalez, również w pełni poparł Atletico: „To był faul na nodze podporowej. Według mnie powinien być rzut karny”.
Komentator Cadena SER, Dani Garrido, był jeszcze bardziej krytyczny, nazywając to „poważnym błędem”. Oskarżyli również sędziego Sieberta o stronniczość wobec gospodarzy na Emirates Stadium.
Pomimo otaczających ich kontrowersji, Arsenal w końcu dotarł do finału Ligi Mistrzów i czeka teraz na swojego przeciwnika z meczu PSG i Bayernu Monachium.
Source: https://tuoitre.vn/arsenal-may-man-thoat-phat-den-hai-lan-truc-atletico-20260506083810224.htm







Komentarz (0)