Menedżer Arsenalu Mikel Arteta zadeklarował swoją przyszłość związaną z klubem i zdementował plotki, jakoby miał zastąpić Xaviego w Barcelonie od lata 2024 roku.
Na konferencji prasowej przed meczem z Nottingham Forest w 22. kolejce Premier League, zapytany o plotki o odejściu z Arsenalu po zakończeniu sezonu, Arteta odpowiedział gniewnie: „Kto? Ja? Nie. To fake news. To, co czytaliście wczoraj, nie wiem, skąd się wzięło. To całkowicie nieprawdziwe informacje i mnie to denerwuje”.
28 stycznia hiszpański dziennik „Diario Sport” poinformował, że Arteta poinformował Arsenal o swojej gotowości do opuszczenia Emirates Stadium po zakończeniu sezonu 2023/2024. Uważa się, że kolejnym celem 41-letniego trenera będzie Barcelona, która w czerwcu rozstanie się z trenerem Xavim.
„Nie mogę w to uwierzyć” – kontynuował Arteta, pytany o tę plotkę. „Nie wiem, skąd się wzięła, żadnego źródła, niczego. I myślę, że musimy być bardzo ostrożni, publikując takie osobiste informacje”.
Menedżer Arsenalu podczas meczu z Crystal Palace w Premier League na Emirates Stadium w Londynie, 20 stycznia 2024 r. Zdjęcie: AP
Arteta jest z pochodzenia Katalończykiem i wychowankiem La Masii – renomowanej akademii młodzieżowej Barcelony. Na początku 2021 roku hiszpański trener był również wymieniany jako potencjalny następca Ronalda Koemana na Camp Nou. Rok później „Diario Sport” donosił, że Arteta był kandydatem na następcę Xaviego, który znalazł się pod presją po tym, jak Barca po raz drugi z rzędu odpadła z fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Według Artety takie plotki są częścią futbolu i nie ma na nie wpływu. Hiszpański trener podkreślił, że jest szczęśliwy w Arsenalu, w odpowiednim miejscu, o odpowiednim czasie, z odpowiednimi ludźmi i cieszy się swoją wspaniałą podróżą z klubem.
Zastępując Unaia Emery'ego w grudniu 2019 roku, Arteta poprowadził Arsenal do zwycięstwa w Pucharze Anglii i Tarczy Wspólnoty kilka miesięcy później. Hiszpański menedżer pomógł Kanonierom wspiąć się na szczyt, zajmując w zeszłym sezonie drugie miejsce w Premier League, a następnie pokonując Manchester City w Tarczy Wspólnoty w 2023 roku. W sumie Arteta wygrał 124 z 210 meczów jako trener Arsenalu i nie widać oznak, że zamierza przestać.
„Jest dużo pracy do wykonania i wszyscy dzielimy te same ambicje” – powiedział. „Nie jesteśmy zadowoleni, chcemy więcej i innego impulsu, aby przenieść sprawy na wyższy poziom. Zmierzamy w dobrym kierunku, ale wciąż jesteśmy daleko od mojej wizji tego, gdzie klub powinien być”.
Trener Arsenalu, Arteta, wezwał kibiców do oklasków dla Kaia Havertza po zwycięstwie 1:0 nad Brentford w 13. kolejce Premier League. Zdjęcie: AFP
Kontrakt Artety obowiązuje do lata 2025 roku i stwierdził, że negocjacje w sprawie jego przedłużenia jeszcze się nie rozpoczęły. Zapewnił jednak, że ściśle współpracuje z zarządem, dyrektorem sportowym Edu i właścicielami klubu i omówi nową umowę w odpowiednim czasie.
Zapytany o możliwość zdominowania Premier League przez Arsenal po odejściu Jürgena Kloppa z Liverpoolu, Arteta odpowiedział: „Nie wiemy. Mamy dużo pracy do wykonania i musimy się tym martwić. Nie wiemy, co robią inni, a czasami nowy menedżer ma od razu naprawdę duży wpływ. W lidze zdarzało się to wielokrotnie. I czasami, jak powiedziałeś, drużyna przechodzi transformację. Nie mamy na to wpływu, więc skupmy się na tym, co możemy zrobić”.
Według Artety, Declan Rice – pomocnik, który doznał kontuzji w niedawnym zwycięstwie 5:0 z Crystal Palace 20 stycznia – nie wyzdrowiał w pełni, a jego udział w dzisiejszym meczu pozostaje niepewny. Tymczasem Thomas Partey wrócił do treningów, ale nie jest jeszcze gotowy do gry i może wrócić do gry po meczu z Liverpoolem 4 lutego.
Hong Duy
Link źródłowy







Komentarz (0)