Michelle Lai, której prawdziwe nazwisko brzmi Lai Le Nhat Uyen Trinh (27 lat), dorastała w zwyczajnej rodzinie. Należąc do pokolenia przejściowego między latami 90. a pokoleniem Z, Michelle jednocześnie przejęła dwie cechy: dyscyplinę i powagę poprzedniego pokolenia oraz ducha przygody młodych ludzi. To właśnie stanowi fundament jej wyjątkowej osobowości w dynamicznie zmieniającym się środowisku kreatywnym.
Jej pasja do sztuki zaprowadziła ją na Uniwersytet Teatru i Filmu w Ho Chi Minh. Niespodziewanie kryzys zdrowotny okazał się dla niej ciężką próbą. Zaledwie dwa miesiące po zapisaniu się na studia i przyjęciu niewielkiej roli, Michelle została nagle poinformowana przez lekarza, że potrzebuje pilnej operacji serca. Dwa tygodnie przygotowań do operacji zbiegły się z dwoma tygodniami prób i występów. Błagała lekarza o przełożenie operacji, aby mogła dokończyć swoją rolę. Przyznaje, że była to ryzykowna decyzja, ale dzięki niej uświadomiła sobie, że naprawdę kocha aktorstwo.
W 2022 roku Michelle ukończyła studia z wyróżnieniem, uzyskując maksymalną ocenę na egzaminach. Wcześniej, od najmłodszych lat, zdobywała doświadczenie w występach scenicznych, sitcomach, filmach krótkometrażowych, teledyskach, reklamach telewizyjnych i modelingu.

Michelle (po prawej na zdjęciu) uczy się każdego dnia: od szkoły, kolegów, ćwicząc przed lustrem, nagrywając swoje postępy w szlifowaniu umiejętności aktorskich na filmach , a zwłaszcza od swoich starszych kolegów. Zdjęcie: PHU TUAN
Zamiast rzucać się na casting, postanowiła zrobić sobie prawie dwuletnią przerwę, aby zwolnić tempo i spróbować swoich sił w rolach innych niż aktorstwo. Stawiając czoła rzeczywistości, zadała sobie pytanie: czy da radę kontynuować bez stabilizacji finansowej ? Ostatecznie zdecydowała się pracować i zarabiać własne pieniądze, aby realizować swoje marzenia, zamiast pozwolić, by stały się dla niej ciężarem. Michelle zyskała coraz większą popularność i uznanie dzięki mediom społecznościowym – gdzie często ćwiczy swój rytm aktorski, eksperymentuje z różnymi postaciami i słucha opinii publiczności. Jej filmy zgromadziły dziesiątki milionów wyświetleń i ponad 800 000 obserwujących. Mimo to Michelle nie chce na tym poprzestać; dąży do tworzenia głębszej i trwalszej wartości poprzez role wymagające większego zaangażowania i poświęcenia. Pod koniec 2024 roku Michelle wróciła do castingu i zdobyła swoją pierwszą rolę filmową w projekcie „Let's Go Home!”. Reżyserka Tran Dinh Hien i ekipa produkcyjna dostrzegli podobieństwa między Michelle a postacią Ly – współczesnej panny młodej z pokolenia Z, pozornie wesołej, ale z wieloma pokładami emocji. Podchodząc do roli z empatią, zaczęła budować postać poprzez drobne szczegóły, wnosząc część swojej prawdziwej osobowości do Ly, ale powściągliwie, aby jej gra nie była monotonna.

„Let's Go!” to nie tylko debiutancka rola Michelle na dużym ekranie, ale także kamień milowy pokazujący, że młoda osoba, taka jak ona, ma cierpliwość, by zajść daleko dzięki wierze, pozytywnemu zaangażowaniu i powadze w swoim zawodzie.
Wspominając swoją drogę, Michelle nie boi się poczucia, że jest „wolniejsza” niż jej rówieśnicy. Ale to normalizuje. Każdy ma swoje tempo, o ile nie poddaje się w połowie drogi. „Moim największym wsparciem jest moja wiara i moja rodzina. Wierzę w to, co myślę, i wierzę, że z wystarczającą dozą wytrwałości dam radę” – wyznała.

Stylizacja również stanowiła nie lada wyzwanie: efektowne, rozjaśnione blond włosy Michelle musiała wielokrotnie rozjaśniać i farbować 4-5 razy w trakcie kręcenia filmu, aby utrzymać kolor pomimo słońca i wiatru panującego w regionie nadmorskim.
Źródło: https://nld.com.vn/ben-bi-tich-luy-noi-luc-196260207205040489.htm






Komentarz (0)