
Operacje poszukiwawczo-ratunkowe w Wenezueli trwały nieprzerwanie przez całą noc – zdjęcie: AFP
Według agencji AFP, 26 czerwca kontynuowano akcję poszukiwawczo-ratunkową dla ofiar podwójnego trzęsienia ziemi z 24 czerwca w Wenezueli. Ekipy ratunkowe kontynuowały pracę w nocy z 25 na 26 czerwca, w niektórych rejonach używając nawet latarek z powodu przerw w dostawie prądu.
Liczba ofiar śmiertelnych stale rośnie. W nocy 25 czerwca (czasu lokalnego) minister zdrowia Wenezueli Carlos Alvarado poinformował, że zginęło co najmniej 235 osób, a około 4300 zostało rannych.
Rzeczywista liczba ofiar śmiertelnych może być o wiele wyższa, gdyż Amerykańska Służba Geologiczna (USGS) ostrzega, że liczba ofiar może przekroczyć 10 000.
Jest tu za dużo kamieni. Nie mogę ich wykopać gołymi rękami.
Oprócz nieustannie pracujących maszyn, widać też gołe ręce przedzierające się przez warstwy potłuczonych cegieł i kamieni w nadziei na odnalezienie bliskich.
W La Guaira, najbardziej dotkniętym katastrofą stanie nadmorskim, Yamileth Jimenez stoi obok zawalonego siedmiopiętrowego budynku mieszkalnego, w którym pochowano jej 19-letniego syna.
Jimenez szlochał w rozmowie z agencją Reuters: „Chłopak leżał pod betonowymi płytami i nie było żadnego sprzętu, który mógłby go wyciągnąć”.
Również w La Guaira Amparo del Giudice próbowała przekopać się przez wielką stertę betonu, szukając swojego syna.
„Jest za dużo kamieni, nie da się tego zrobić gołymi rękami” – agencja AFP cytuje bezradną wypowiedź Giudice, która jednak nadal przeszukiwała gruzy.
W La Guaira znajduje się międzynarodowe lotnisko Wenezueli. Według rządu, co najmniej 250 budynków zostało uszkodzonych lub zniszczonych. Osiem szpitali, siedziba Wenezuelskiego Czerwonego Krzyża oraz Ambasada Francji w Wenezueli również zostały poważnie uszkodzone.
Według szacunków Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Migracji, w wyniku obu trzęsień ziemi może ucierpieć około 7 milionów ludzi.
Tysiące ludzi straciło swoje domy.

Kobieta wyniosła materac na ulicę, aby spędzić tam noc w stolicy Caracas – zdjęcie: AP
Oprócz bólu związanego z niewiedzą o losie bliskich, wielu Wenezuelczyków cierpi również z powodu utraty domów. To pogłębia trudności, które narastają już od lat w kraju objętym sankcjami i kontrowersyjną polityką gospodarczą .
Suhayl Sarquiz, 50 lat, która kilka miesięcy temu straciła pracę, powiedziała agencji Reuters: „Mój budynek nie nadaje się do zamieszkania i teraz nie mam nic. Jestem tylko ja i mój syn, nie mam żadnych krewnych w tym kraju”.
Pedro Perez, 64-letni właściciel warsztatu tapicerskiego, powiedział, że stracił zarówno dom, jak i firmę i musiał spać na ulicy z żoną i dziećmi: „Mamy nadzieję, że ulga nadejdzie szybko”.

Mieszkańcy pomagają starszym sąsiadom w ewakuacji ze stolicy Caracas – zdjęcie: AP
W stolicy kraju, Caracas, nierzadko można spotkać ludzi śpiących nocą na ulicach lub w samochodach.
60-letnia Rita Gomez przebyła długą drogę do stolicy, widząc w mediach społecznościowych, że budynek mieszkalny, w którym mieszkała jej córka, się zawala. Córka również nie odbierała telefonu.
Po przybyciu na miejsce powiedziała, że sprzęt już tam był, a sąsiedzi byli „bardzo pomocni i chętni do współpracy”.
„Wierzymy w Boga, że znajdą ją żywą” – wyznała.
Wenezuela leży na granicy płyt tektonicznych Karaibskiej i Ameryki Południowej.
Przed tą katastrofą, w 1967 r. miało miejsce najtragiczniejsze trzęsienie ziemi w nowożytnej historii kraju. Zginęło wówczas 240 osób.
Źródło: https://tuoitre.vn/boi-gach-da-tim-con-o-venezuela-100260626191203382.htm






