Eksperci uważają, że Ukraina zmodyfikowała przeciwokrętowe pociski rakietowe Neptun, aby zniszczyć rosyjski system obrony powietrznej S-400 na Półwyspie Krymskim.
Ukraiński Zarząd Wywiadu Obronnego (GUR) ogłosił 23 sierpnia zniszczenie systemu rakiet przeciwlotniczych S-400 w pobliżu miejscowości Oleniwka na kontrolowanym przez Rosję Półwyspie Krymskim. Agencja stwierdziła, że był to „bolesny cios” dla rosyjskiego systemu obrony powietrznej, mający „poważny wpływ” na przyszłe wydarzenia na półwyspie. Rosja nie skomentowała tych informacji.
Rozmieszczony w Przylądku Tarchankut na Krymie od 2016 roku, S-400 to system obrony powietrznej dalekiego zasięgu, który umożliwia Rosji przechwytywanie myśliwców stealth, a także pocisków balistycznych i manewrujących z odległości do 400 km. Jest on głównym celem ataków Ukrainy na Półwysep Krymski, obok innych nowoczesnych systemów uzbrojenia, takich jak system obrony przeciwrakietowej Bastion.
Do ataków na cele na Półwyspie Krymskim Ukraina wykorzystała rakiety dalekiego zasięgu pochodzące z Zachodu, takie jak Storm Shadow, a także zmodyfikowała krajową broń, aby zwiększyć jej zasięg i zdolność do atakowania celów naziemnych.
Według Jurija Butusowa, ukraińskiego korespondenta wojennego, Kijów użył zmodyfikowanych pocisków przeciwokrętowych R-360 Neptun podczas ataku na rosyjski system S-400.
Ukraina publikuje nagranie pokazujące zniszczenie rosyjskiego systemu rakietowego S-400 na Półwyspie Krymskim. Wideo: Ministerstwo Obrony Ukrainy
R-360 Neptune został po raz pierwszy zaprezentowany przez ukraińskie biuro projektowe Łucz na targach zbrojeniowych w Kijowie w 2014 roku, ale model pocisku przeciwokrętowego pozostał wówczas praktycznie niezauważony. Neptune zyskał jednak rozgłos po tym, jak Ukraina użyła go do ataku i zatopienia rosyjskiego okrętu flagowego Moskwa w kwietniu 2022 roku.
Władze Kijowa uważają to za „wielkie zwycięstwo” zarówno pod względem taktycznym, jak i rozwoju obronności kraju, biorąc pod uwagę zależność kraju od dostaw broni z Zachodu.
Neptun bazuje na konstrukcji radzieckiego pocisku Ch-35. Biuro Konstrukcyjne Łucz twierdzi, że Neptun został znacznie ulepszony pod względem zasięgu i elektroniki i jest przeznaczony do niszczenia okrętów nawodnych o wyporności do 5000 ton.
Pocisk Neptun ma ponad 5 metrów długości, jest wyposażony w cztery stateczniki stabilizujące umieszczone pośrodku kadłuba i waży 870 kg, z czego około 150 kg stanowi głowica bojowa. Pocisk jest wypychany z wyrzutni przez stopień wspomagający na paliwo stałe, zanim uruchomiony zostanie silnik turbinowy MS-400, co pozwala mu osiągnąć prędkość poddźwiękową i zasięg około 300 km.
„Ukraińscy inżynierowie z Instytutu Projektowego Łucz następnie dodali do produkowanego w kraju pocisku przeciwokrętowego Neptun zdolność atakowania celów lądowych” – powiedział Butusow.
W komentarzu opublikowanym w magazynie Forbes 25 sierpnia ekspert ds. wojskowości David Axe stwierdził, że konwersja rakiety Neptun przez Ukrainę nie była zaskoczeniem, ponieważ prototyp Ch-35, a także jego amerykański odpowiednik Harpoon, zostały już wyposażone w tryb ataku na cele naziemne.
Wystrzelenie rakiety Neptun podczas testu w 2019 roku. Zdjęcie: Ministerstwo Obrony Ukrainy
Według pana Axe'a, pociski przeciwokrętowe potrzebują jedynie radaru naprowadzającego do identyfikacji wrogich okrętów, ponieważ cele na morzu zazwyczaj nie są zasłaniane przez przeszkody. Tymczasem cele na lądzie często znajdują się wśród budynków, drzew i nierównego terenu. Dlatego pociski muszą być wyposażone w nawigację GPS, aby móc trafiać w cele ukryte wśród różnych przeszkód terenowych na lądzie.
Amerykańska firma Boeing dodała do ulepszonej wersji Block II pocisku przeciwokrętowego Harpoon inercyjny system nawigacji GPS, umożliwiający mu pod koniec lat 90. atakowanie celów naziemnych.
W kwietniu przedstawiciel władz Ukrainy potwierdził, że Kijów zamierza zmodyfikować rakiety Neptun, aby mogły atakować cele lądowe. Dodał, że potrzebuje części z Zachodu, aby zbudować system naprowadzania niezbędny do realizacji tej zdolności.
„Gdy komponenty będą dostępne, pocisk Neptun zostanie zmodernizowany, aby mógł trafiać w cele oddalone o nawet 360 km” – powiedział przedstawiciel władz Ukrainy. „Jesteśmy bliscy ukończenia modernizacji tego modelu pocisku”.
Atak na system S-400 na Półwyspie Krymskim jest dowodem na to, że wysiłki Ukrainy mające na celu modernizację rakiet Neptun zakończyły się sukcesem.
Półwysep Krymski i okolice. Grafika: RYV
Axe zauważył, że przy zasięgu 360 km rakietę Neptun można wystrzelić z bezpiecznej odległości, na przykład z nadmorskiego miasta Odessa, i nadal trafić nią większość rosyjskich celów na Krymie.
Ekspert uważa, że atak na system S-400 był dopiero pierwszym krokiem i że Ukraina przeprowadzi wiele kolejnych ataków przy użyciu rakiet Neptun.
To nie pierwszy raz, kiedy Ukraina modernizuje swoje uzbrojenie, aby zwiększyć potencjał ofensywny przeciwko Rosji. Kijów niedawno przeprowadził ataki na terytorium Rosji za pomocą pocisków przeciwlotniczych S-200, najwyraźniej zmodyfikowanych w celu zwiększenia zasięgu i celności, oczekując na kolejne uzbrojenie dalekiego zasięgu z Zachodu.
Pham Giang (według Forbesa, Drive )
Link źródłowy






Komentarz (0)