O godzinie 4 rano, gdy wielu mieszkańców gminy Yen Bai ( Hanoi ) jeszcze spało, ferma mleczna rodziny pani Phan Thi Hau była już oświetlona. Po obu stronach stodół wentylatory przemysłowe pracowały bez przerwy, aby zmniejszyć temperaturę stada krów.
Podczas gdy jej mąż sprawdzał system pomp wodnych na dachu, pani Hau wykorzystała okazję, aby posprzątać zagrodę dla zwierząt i przygotować paszę. Ta praca jest częścią życia jej rodziny od wielu lat, ale ostatnimi latami ich codzienna rutyna musiała ulec znacznej zmianie. „Jeśli pracujemy później, robi się za gorąco i zarówno my, jak i krowy jesteśmy zmęczeni. Moja rodzina musi teraz wstawać wcześniej, aby wykonać ważne zadania, zanim temperatura wzrośnie” – powiedziała.

Pani Phan Thi Hau od wczesnego ranka jest zajęta czyszczeniem krów mlecznych. Zdjęcie: Phi Yen.
Ba Vi od dawna znane jest jako główny obszar hodowli bydła mlecznego w Hanoi. Sprzyjające warunki naturalne i długa tradycja hodowli bydła mlecznego przyczyniły się do rozwoju skoncentrowanych stref rolniczych, zapewniających utrzymanie tysiącom gospodarstw domowych. Jednak wraz ze wzrostem częstotliwości występowania ekstremalnych zjawisk pogodowych, hodowla bydła mlecznego staje przed nowymi wyzwaniami.
Dzień pracy zaczyna się przed świtem.
Dla hodowców bydła mlecznego wszystkie codzienne czynności odbywają się według niemal sztywnego harmonogramu. Krowy mleczne muszą być dojone punktualnie, co 12 godzin, dwa razy dziennie; hodowcy nie mogą sobie pozwolić na spóźnienia. Niewłaściwy dojenie natychmiast wpływa na gruczoły mlekowe krowy, zwiększając ryzyko zapalenia wymion, zakłócając cały cykl laktacji i mając długofalowe skutki dla zdrowia zwierzęcia.
W chłodne dni dojenie o świcie jest dość łatwe. Jednak tegoroczne upały zmusiły rolników do wcześniejszego wstawania, aby mogli zakończyć dojenie, zanim pierwsze promienie słońca dotrą do obory.
W rodzinnej farmie pani Hau większość ciężkich prac wykonuje się od wczesnego rana do późnego popołudnia. Czas od późnego rana do wczesnego popołudnia zazwyczaj poświęca się monitorowaniu stanu zdrowia stada, sprawdzaniu systemu chłodzenia i minimalizowaniu czynności, które mogłyby stresować zwierzęta z powodu wysokich temperatur.

Długotrwała fala upałów spowodowała wzrost kosztów opieki nad krowami mlecznymi, a jednocześnie spadek produkcji mleka. Zdjęcie: Phi Yen.
Krowy mleczne są bardzo wrażliwe na zmiany w środowisku. Długotrwałe okresy gorącej i wilgotnej pogody sprawiają, że stado je mniej, pije więcej wody i porusza się wolniej, co ma wpływ na produkcję mleka.
W szczytowe upały system wentylatorów chłodzących musi pracować nieprzerwanie. Woda jest wielokrotnie wypompowywana z dachu z blachy falistej, a podłoga w stodole musi być regularnie czyszczona i schładzana. Takie działania pomagają hodowcom bydła w pewnym stopniu ograniczyć wpływ warunków atmosferycznych, ale jednocześnie generują wiele dodatkowych kosztów.
Aby chronić swoje bydło przed udarem cieplnym, rolnicy w Ba Vi muszą wdrożyć wszelkie możliwe środki chłodzenia. Każde gospodarstwo domowe musi zainstalować 4-5 wentylatorów przemysłowych o dużej wydajności, pracujących nieprzerwanie 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. W otwartych oborach ludzie używają plandek, aby zablokować bezpośrednie działanie promieni słonecznych i instalują systemy odwadniające, aby stale spuszczać wodę na dachy z blachy falistej... Rachunki za prąd wzrosły dwukrotnie, nie wspominając o dodatkowych wydatkach, takich jak zakup suplementów, witamin i elektrolitów do wody pitnej dla krów...

Dodano wentylatory, aby pomóc w schłodzeniu krów mlecznych. Zdjęcie: Phi Yen.
Aby zrekompensować wzrost kosztów utrzymania w upalnych miesiącach, wiele rodzin musi zaciskać pasa i ograniczać codzienne wydatki.
W niektórych gospodarstwach z większym kapitałem inwestycyjnym, systemy zraszania są również instalowane wzdłuż rzędów obór. Jednak w rzeczywistości liczba hodowców zwierząt gospodarskich posiadających te nowoczesne systemy zraszania jest wciąż niewielka. Większość obór w Ba Vi to nadal tradycyjne, otwarte obory, zaprojektowane z myślą o naturalnej wentylacji, więc gdy temperatura na zewnątrz wzrasta zbyt wysoko, obory są całkowicie nieprzygotowane.
Podwójne obrażenia
Według pana Nguyena Tien Thinha (eksperta ds. hodowli bydła mlecznego w Centrum Ba Vi Dairy and Pasture Research Center), wysokie temperatury i wilgotność znacząco wpływają na zdrowie krów mlecznych. Gdy warunki środowiskowe przekraczają próg tolerancji, zwierzęta łatwo popadają w stan stresu cieplnego, co prowadzi do zmian w nawykach żywieniowych, wzroście i produkcji mleka. W ostatnich latach fale upałów występują częściej i są intensywniejsze, wywierając coraz większą presję na hodowców bydła.

Pan Nguyen Tien Thinh opowiedział o presji, z jaką borykają się hodowcy bydła mlecznego w obliczu ekstremalnych warunków pogodowych. Zdjęcie: Phi Yen.
„W upalne letnie miesiące krowa mleczna musi wypijać ponad 50 litrów wody dziennie. Dlatego rolnicy powinni zapewnić swoim krowom wystarczającą ilość czystej wody i uzupełniać ich dietę elektrolitami” – radził pan Thinh.
Co więcej, ekspert stwierdził, że w szczytowym okresie upałów krowy mleczne często odmawiają jedzenia siana, świeżej trawy ani suplementów diety, koncentrując się na piciu wody w celu schłodzenia organizmu. Spożywanie nadmiernych ilości wody przy jednoczesnym niedoborze niezbędnego błonnika i składników odżywczych z pożywienia prowadzi do zmian w strukturze i składzie mleka, co skutkuje jego rozcieńczeniem.
Zazwyczaj mleko krowie Ba Vi słynie z bogatego, kremowego smaku, dzięki stale wysokiej dziennej zawartości tłuszczu (powyżej 3,5%). Jednak podczas ekstremalnych upałów poziom ten może się obniżyć. Powoduje to „podwójną stratę” dla rolników. Po pierwsze, rosną koszty, a jednocześnie spada produkcja mleka, ponieważ krowy stają się zmęczone i jedzą mniej. Po drugie, następuje spadek jakości, ponieważ mleko ulega rozwodnieniu i nie spełnia norm technicznych dla mleka klasy 1.
Źródło: https://nongnghiepmoitruong.vn/cang-minh-chong-nong-cho-bo-sua-d816486.html







