
W ostatnich czterech Mistrzostwach Świata Japonia tylko raz odpadła z grupy, w 2014 roku. W ostatnim występie w 1/8 finału Mistrzostw Świata w 2022 roku, drużyna z Kraju Kwitnącej Wiśni pokonała w Grupie E obu pretendentów do tytułu, Hiszpanię i Niemcy. Jednak po sprawieniu niespodzianki w fazie grupowej, Japonia została niestety wyeliminowana przez Chorwację w 1/8 finału w rzutach karnych po remisie 1-1 w 120 minutach. Cofając się dalej, Japonia została również wyeliminowana przez Belgię w 1/8 finału Mistrzostw Świata w 2018 roku z wynikiem 2-3, pomimo prowadzenia 2-0. Tak więc Japonia nie pobiła jeszcze swojego poprzedniego rekordu dotarcia do 1/8 finału w siedmiu występach. Dlatego trener Hajime Moriyasu i jego zespół mają na celu dotarcie do ćwierćfinału lub nawet dalej w tegorocznych Mistrzostwach Świata po raz pierwszy w historii. Pierwszym przeciwnikiem Japonii był gigant światowego futbolu: Holandia. Jednak Japonia stawiła zacięty opór i zdołała uratować punkt w ostatnich minutach.

Po drugiej stronie pola bitwy, Holandia, po dotarciu do półfinału EURO 2024 – a także ćwierćfinału ostatnich Mistrzostw Świata i Ligi Narodów UEFA – dąży do zdobycia mistrzostwa świata, które zawsze było dla niej nieosiągalne. Ich pierwszym zadaniem jest przejście przez fazę grupową, a historia pokazuje, że „Pomarańczowe Tornado” zazwyczaj radzi sobie z tym dobrze. Od 1994 roku pozostają niepokonani w 16 meczach fazy grupowej Mistrzostw Świata . Po niezbyt przekonujących kwalifikacjach, ostatni mecz Holandii zakończył się porażką z Algierią na De Kuip, przerywając serię 10 meczów bez porażki. Następnie Holandia udała się do Nowego Jorku na mecz treningowy za zamkniętymi drzwiami z Uzbekistanem, wygrywając dość nieznacznie z przeciwnikiem debiutującym na Mistrzostwach Świata. W swoim pierwszym sezonie Mistrzostw Świata Holandia zmierzyła się z numerem jeden w Azji, Japonią. Dlatego „Pomarańczowe Tornado” zdołało zdobyć tylko jeden punkt przeciwko Samurai Warriors.

Remis wyraźnie umieścił Japonię i Holandię w tej samej grupie, zmuszając obie drużyny do walki o awans do fazy pucharowej już od pierwszego meczu, ponieważ ich dwaj pozostali przeciwnicy, Szwecja i Tunezja, również są groźni. Pomimo bycia reprezentantem Azji, Japonia była wysoko notowana w tej grupie. A w meczu, który odbył się rano 15 czerwca, kibice piłkarscy byli świadkami zaciętego starcia między Samurajami a „Pomarańczowymi Tornadami”. Mecz między Holandią a Japonią był niezwykle zacięty w pierwszej połowie, a następnie przyniósł dramatyczną wymianę ciosów w drugiej połowie.

Van Dijk otworzył wynik dla Holandii strzałem głową po perfekcyjnym dośrodkowaniu Gravenbercha w 51. minucie. Japonia natychmiast ruszyła do ataku i szybko wyrównała na 1:1 po pięknym wykończeniu Nakamury w 57. minucie. Holandia odzyskała prowadzenie w 64. minucie. Summerville umiejętnie opanował piłkę na skraju pola karnego, po czym oddał potężny strzał, który pokonał bramkarza Suzuki. W ostatnich minutach meczu Japonia przeprowadziła zmasowany atak, a Holandia konsekwentnie wzmacniała swoją obronę. Duch walki reprezentantów Azji został nagrodzony bramką wyrównującą Kamady w końcówce, ustalając wynik na 2:2.
Źródło: https://baolamdong.vn/chien-binh-samurai-448098.html









