Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Targ rybny w wiosce rybackiej

Việt NamViệt Nam06/05/2024

z5301233851437_992d92bac890fb2d98bc2aeb0214a0c6.jpg
Targ rybny w nadmorskiej wiosce. Zdjęcie: Pham Toan

Targ Rybacki

Nadmorskie targi rybne są zazwyczaj otwarte tylko przez krótki czas. Targi w wioskach rybackich są często tętniące życiem i ożywione, ale ulotne. Być może dlatego w ludowych pieśniach o miłości sceneria targu rybnego i wybór świeżych towarów stają się interesującymi metaforami „wybredności” młodych ludzi w ich krótkiej młodości.

"Kiedy na targu jest tłoczno, narzekasz, że lucjany są mdłe/Kiedy targ się kończy, chwalisz krewetki srebrzyste jako pyszne/Kiedy na targu jest tłoczno, narzekasz, że lucjany są mdłe/Kiedy targ się kończy, musisz kupić krewetki srebrzyste/Kiedy na targu jest tłoczno, narzekasz, że ryba z rodziny wężogłowowatych jest mdła/Kiedy targ się kończy, kupujesz suma."

Ta pieśń ludowa ma wiele wariantów, ale wszystkie opierają się na kontraście między „tętniącym życiem targowiskiem” a „opustoszałym targowiskiem”. Być może ma to na celu zobrazowanie ulotności młodości i życia, a tym samym krytykę subiektywnej i niepewnej postawy, która prowadzi do pomijania najlepszych wyborów. Ponieważ „targ” to także „życie”, pójście na targ, podobnie jak wejście w życie, wymaga jasnego, ale tolerancyjnego podejścia, dokonywania mądrych wyborów, a jednocześnie bycia wyrozumiałym i tolerancyjnym, aby osiągnąć harmonijną relację między kupującym a sprzedającym.

phoi-ca-ho-nguyen-dien-ngoc-1-.jpg
Widok na wiejską wioskę rybacką. Zdjęcie: Nguyen Dien Ngoc

Spokojna i komfortowa przestrzeń.

W przeciwieństwie do niejednoznacznej i wielowymiarowej natury pieśni ludowych, nadmorskie wioski rybackie i targi rybackie weszły do ​​poezji średniowiecznej jako realistyczne tło, będące miarą dobrobytu i spokoju obszaru wiejskiego.

Król Tran Anh Tong, wracając z kampanii przeciwko Czampie, zatrzymał się o świcie przy ujściu rzeki Phuc Thanh (dzisiejsze Ninh Binh ), uwieczniając spokojną i poetycką scenę nadmorskiej wioski rybackiej w swoim poemacie „Powrót z kampanii przeciwko Czampie, kotwiczenie statku przy ujściu rzeki Phuc Thanh”.

Wiersz przedstawia spokojną, a zarazem poetycką wioskę rybacką, przywołując głębokie myśli żołnierza powracającego z bitwy. Doświadczywszy wojennych spustoszeń, stojąc przed spokojnym widokiem wioski rybackiej na skraju fal, serce się rozgrzewa, na chwilę zapominając o obrazach konfliktu.

„Haftowana łódź wraca do domu, jej drewniane chodaki są związane / Ciężka poranna rosa moczy strzechę / Księżyc właśnie wschodzi nad porośniętą sosnami górską wioską / Czerwone kwiaty wioski rybackiej przeminęły / Niezliczone flagi powiewają, morze świeci jasno / Pięć wart trąb i bębnów, niebiański pałac zstępuje / Przez okno serce nagle ogrzewa się rzeką i morzem / Zasłona nie kurczowo już trzyma się marzenia o kwiatach” (Tłumaczenie Pham Tu Chau).

Podczas gdy w poprzednim wierszu wioska rybacka ukazana jest za pomocą wielu obrazów poetyckich, w „Bao Kinh Canh Gioi” – wierszu 43 – Nguyen Trai odtwarza dźwięki targu rybnego w połączeniu z brzęczeniem cykad, tworząc w ten sposób tętniącą życiem atmosferę wiejskiego życia w letni dzień.

"Gwarny targ rybny w wiosce rybackiej / Ćwierkanie cykad o zmierzchu / Być może lutnia Ngu gra jedną nutę / Ludzie cieszą się dobrobytem w każdym kierunku."

Średniowieczna poezja często sugeruje więcej, niż opisuje, dlatego stosując po prostu inwersję i podkreślając „gwar” targu rybnego w wiosce rybackiej, Nguyen Trai ożywił ożywioną atmosferę na dokach i łodziach, gdzie kupujący i sprzedający wymieniali się towarami i targowali, wprowadzając spokój wsi.

Nguyen Trai znosił dwadzieścia lat trudów i cierpień podczas oporu przeciwko najeźdźcom z dynastii Ming, będąc świadkiem ogromnego bólu i cierpienia ludzi w obliczu obcej inwazji. Dlatego też gwar popołudniowego targu rybackiego, choć prosty, budził w nim głębokie emocje, ponieważ pokój został osiągnięty kosztem tak wielkiego rozlewu krwi. Żywe dźwięki wiejskiego targu rozbudziły w nim również marzenie o posiadaniu lutni cesarza Shuna, by zagrać pieśń „Południowy Wiatr”, modląc się o pomyślną pogodę i obfite plony.

z5301233978371_772501a97e2eb5fc22411412ad63fc26.jpg
Tętniący życiem targ przy falach. Zdjęcie: Pham Toan

„Gdzie cichną wieczorne odgłosy odległego wiejskiego targu?”

Proste, a zarazem ciepłe dźwięki popołudniowego targu w „Quốc âm thi tập” (zbiorze wierszy w języku ojczystym autorstwa Nguyen Traia) być może stały się przejmującym pragnieniem Huy Cana w „Tràng giang” w okresie ruchu Nowej Poezji: „Gdzie podział się dźwięk odległego wiejskiego targu, który zamyka się po południu?”

Wspominając ruch Nowej Poezji, nie sposób pominąć obrazu wioski rybackiej na wybrzeżu Quang Ngai, który głęboko wrył się w serca wielu pokoleń czytelników: „Następnego dnia na nabrzeżu wybuchło zamieszanie / Cała wioska kipiała z radości, czekając na powrót łodzi” (fragment z Homeland, Te Hanh).

W ramach „szkoły poetyckiej” poezji wiejskiej w ruchu Nowej Poezji, Nguyen Binh, Anh Tho i Doan Van Cu wyróżniali się jako odrębna gałąź ze względu na obrazowanie i styl poetycki głęboko zakorzeniony w wiejskich krajobrazach północnego Wietnamu. Tylko Te Hanh „istniał we własnym świecie”, z jego opisami nadmorskich wiosek w środkowym Wietnamie, przesiąkniętych bogactwem morskich aromatów.

Poezja Te Hanha jest prosta, lecz zawsze głęboko porusza czytelnika, przepełniona dźwiękami, obrazami i zapachami jego ojczyzny. Tylko ci, którzy z utęsknieniem czekają na morze, mogą w pełni zrozumieć surowość zawodu rybaka: „Czoło ociekające gorzkim potem / Niezliczone życia pogrzebane w zimnych, ciemnych głębinach” (Przed morzem, Vu Quan Phuong). W tym trudnym podboju oceanu, rybacy są „rzeźbieni” przez Te Hanha tak silni jak posągi Odyseusza: „Rybacy o opalonej skórze / Całe ich ciała emanują zapachem odległych krain”.

Te nadmorskie wioski rybackie w środkowym Wietnamie nie tylko pozostają żywe w duszy Te Hanh, ale także odżywają na nowo w pamięci poety Thu Bon z czasów oporu przeciwko wojnie amerykańskiej: „Niosąc ładunki ryb lśniących srebrnym światłem / Stopy śpieszące się szybko / Na spokojnym brzegu śpiewasz głośno / Przypływ się podnosi, mieszając łodzie rybackie / W dniu, w którym odeszłaś, obiecałam wrócić / Sól morza pozostaje słona na zawsze, moja miłości / Pamiętaj o mnie, pamiętaj łódź wzburzającą fale / Mały, delikatny żagiel na tle horyzontu” (fragment poematu epickiego „Pieśń ptaka Chơ-rao”, Thu Bon).

Choć akcja poematu epickiego Thu Bồna „Pieśń ptaka Chơ-rao” rozgrywa się na tle majestatycznych, skąpanych w słońcu Wyżyn Centralnych, to poszerza on horyzonty kraju poprzez bezkresną przestrzeń nostalgii. We śnie żołnierza zakutego w kajdany w amerykańskiej celi więziennej pojawia się obraz nadmorskiej ojczyzny pełnej krewetek i ryb oraz namiętna miłość dziewczyny o „duszy jak fale morza”.

Przyglądając się wizerunkowi targowiska w wietnamskiej poezji, zarówno starożytnej, jak i współczesnej, dostrzegamy, że sceneria wioski rybackiej to nie tylko znajome tło kształtujące wietnamską duszę. W tej przestrzeni kryją się niezliczone myśli i aspiracje ludzi do spokojnego, dostatniego życia, przeplatające się z heroicznym i romantycznym pragnieniem podboju natury.

Mamy nadzieję, że w wirze urbanizacji dźwięki „rybackiego targu” nadal będą rozbrzmiewać, stanowiąc fundament życia narodu i przypominając o jego korzeniach: „Morze daje nam ryby, niczym serce matki / Pielęgnując nasze życie od samego początku” (Huy Can).


Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Odcień

Odcień

Szczęście indochińskiego srebrzystego langura

Szczęście indochińskiego srebrzystego langura

Lśniąca rzeka Hoai

Lśniąca rzeka Hoai