Prezydent Perez był wściekły, ponieważ zespół znajdował się w poważnym kryzysie. |
Według AS , prezes Florentino Perez wpadł we wściekłość po tym, jak drużyna poniosła szokującą porażkę 2-4 z Benficą w ostatniej rundzie kwalifikacyjnej, co skutkowało spadkiem na dziewiąte miejsce i utratą bezpośredniej przewagi w 1/8 finału. Jest to uważane za poważny cios, zwłaszcza że Real Madryt zawsze mierzy w najwyższy cel w tym prestiżowym turnieju.
Perez nie obwinił jednak tymczasowego trenera Alvaro Arbeloi. Odpowiedzialność przypisano Xabiemu Alonso – trenerowi, który został zwolniony na początku stycznia 2026 roku po serii słabych wyników, w tym po porażce w finale Superpucharu Hiszpanii z Barceloną.
Mówi się, że Alonso zostawił drużynę o niskim morale. Były pomocnik prowadził drużynę zaledwie przez nieco ponad siedem miesięcy, stając się dziesiątym trenerem zwolnionym przez Pereza przed dokończeniem pełnego sezonu. Perez uważa, że wygranie Ligi Mistrzów jest wymogiem obowiązkowym, niezależnie od obecnej sytuacji. Nieosiągnięcie go doprowadziłoby do poważnych problemów dla całego zespołu, w tym dla zawodników i sztabu szkoleniowego.
Po zwolnieniu Alonso, Perez osobiście spotkał się z kilkoma gwiazdami, w tym z Jude'em Bellinghamem i czterema innymi, namawiając ich do zmiany nastawienia, zwiększenia intensywności, stawiania sobie większych wymagań i wzięcia na siebie większej odpowiedzialności. Podkreślił, że brak intensywności i samodyscypliny był główną przyczyną kryzysu.
Real Madryt był bezpieczny w pierwszej ósemce przed meczem z Benficą, ale porażka postawiła go w trudnej sytuacji. Kibice również byli niezadowoleni, skandując nawet na Bernabéu „Florentino rezygnuje”. Mimo to Perez upierał się, że ostatecznym celem jest Liga Mistrzów, aby zrekompensować rozczarowujący sezon.
Źródło: https://znews.vn/chu-tich-perez-noi-gian-post1623994.html






Komentarz (0)