Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Śledzenie marszu wojskowego z kamerą.

Mając okazję śledzić przez rok kampanie wojskowe zarówno w kraju, jak i za granicą, stałem w samym środku nurtu historii, byłem świadkiem dumy narodowej i zyskałem głębsze zrozumienie mojej własnej drogi jako fotografa.

Báo Quốc TếBáo Quốc Tế16/02/2026

Cùng ống kính theo bước quân hành
Zdjęcie kontyngentu Wietnamskiej Armii Ludowej podczas obchodów 80. rocznicy Dnia Zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej (9 maja 1945 r. – 9 maja 2025 r.) na Placu Czerwonym w Federacji Rosyjskiej , maj 2025 r. (Zdjęcie: Nguyen Hong)

Dla dziennikarzy, a zwłaszcza fotoreporterów, parady i marsze wojskowe są nie tylko wielkimi wydarzeniami, ale także sprawdzianem ich zawodowej uczciwości i dyscypliny osobistej.

Wyścig podziemny

Zdjęcia parad i marszów wojskowych często pojawiają się w prasie z powagą, dbałością o szczegóły i silną atmosferą. Aby uchwycić takie obrazy, fotoreporterzy muszą przejść przez cichy „wyścig” o korzystną pozycję roboczą.

W 2025 roku miałem szczęście uwiecznić 80. rocznicę Dnia Zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej (9 maja 1945 - 9 maja 2025) na Placu Czerwonym w Rosji – przeżycie, o jakim marzy każdy fotoreporter.

O 5:30 rano, zanim jeszcze otwarto drzwi centrum prasowego, setki międzynarodowych dziennikarzy przechodziło już przez kontrolę bezpieczeństwa. Nikt nie powiedział tego głośno, ale wszyscy rozumieli, że przybycie trochę wcześniej oznaczało większą szansę na zdobycie dobrego miejsca. W tym momencie rozpoczęła się „walka o miejsca”.

Po otrzymaniu przydzielonych przepustek, wsiedliśmy do pojazdów z reporterami jadącymi w kierunku Placu Czerwonego. Konwój poruszał się długą linią, a w każdym punkcie reportażowym reporterzy byli prowadzeni różnymi ścieżkami, kontynuując cichy wyścig w celu zabezpieczenia swoich pozycji.

Gdy tylko dotarli na miejsce zbiórki, dano sygnał do startu. Bez słowa wszyscy chwycili aparaty, kamery, statywy itp. i pobiegli. Zbocze prowadzące na Plac Czerwony zamieniło się w tor wyścigowy dla tych, którzy szukali idealnego momentu.

Temperatura na zewnątrz wynosiła około 8 stopni Celsjusza. Niosłem dwa korpusy aparatów, trzy obiektywy i ciężki plecak na laptopa. Biegłem wzdłuż strumienia reporterów, niepewny, czy idę we właściwym kierunku. Zimny ​​wiatr i stromy teren szybko wyczerpały moją wytrzymałość. Nos był suchy i bolał, nogi zaczynały boleć, ale strach przed tym, że nie znajdę miejsca, żeby stanąć, nie pozwalał mi zwolnić. Biegłem, ściskając sprzęt mocno przy piersi, bojąc się, że nawet drobny błąd pozbawi mnie możliwości pracy.

Przede mną rozciągał się ogromny i zatłoczony Plac Czerwony, a ja wciąż nie mogłem się zorientować, gdzie stoję. Wciąż czując się przytłoczony, sprawdziliśmy nasze przepustki prasowe i weszliśmy na wyznaczony obszar. Wtedy dowiedziałem się, że reporterzy mogą stać tylko wzdłuż trasy pod trybuną główną, z szeregiem wysokich rosyjskich gwardzistów honorowych przed sobą. Nie mając innego wyjścia, zaryzykowałem i wcisnąłem się w wąską przestrzeń między dwoma reporterami zagranicznymi i zapytałem, czy mogę stanąć z nimi. Na szczęście się zgodzili!

Lokalizacja nie była idealna, widoczność ograniczona, ale i tak wystarczyło, żebym uchwycił moment, w którym Wietnamska Armia Ludowa majestatycznie maszerowała przez Plac Czerwony. W tym momencie całe moje zmęczenie zdawało się ulatniać.

Nie tylko w Rosji, ale również w Wietnamie, rywalizacja o uwagę mediów nigdy nie ustała.

Wcześniej miałem podobne doświadczenie podczas parady upamiętniającej 50. rocznicę wyzwolenia Wietnamu Południowego i zjednoczenia kraju (misja A50). Podczas próby generalnej opuściłem swój nocleg o 2:30 w nocy, aby przejść kontrolę bezpieczeństwa i „zabezpieczyć” swoją pozycję.

Może ci się spodobać
Wietnam promuje znaczącą współpracę z krajami Afryki Zachodniej.
Wietnam promuje znaczącą współpracę z krajami Afryki Zachodniej.Na zaproszenie nigeryjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, w dniach 29-30 czerwca, wiceminister spraw zagranicznych Le Anh Tuan złożył wizytę i pracował w Abudży, stolicy Nigerii.
10. Dywizja (34. Korpus): Pochwała dla oficerów i żołnierzy, którzy znakomicie wykonali misję A80.
10. Dywizja (34. Korpus): Pochwała dla oficerów i żołnierzy, którzy znakomicie wykonali misję A80.Rano 7 września Komitet Partyjny i Dowództwo 10. Dywizji (34. Korpusu) zorganizowały konferencję, aby podsumować i wyciągnąć wnioski z wyników realizacji zadań oraz pochwalić i nagrodzić siły biorące udział w paradzie i marszu z okazji obchodów 80. rocznicy zwycięskiej Rewolucji Sierpniowej i Święta Narodowego 2 września (Zadanie A80).
Kluczowy krok w kierunku udoskonalenia ram prawnych dla współczesnego dziennikarstwa cyfrowego.
Kluczowy krok w kierunku udoskonalenia ram prawnych dla współczesnego dziennikarstwa cyfrowego.Znowelizowana ustawa Prawo prasowe z 2025 r., która zastąpi ustawę z 2016 r. i wejdzie w życie 1 lipca 2026 r., zawiera wiele istotnych nowych punktów.

W dniu oficjalnego otwarcia postanowiłem uchwycić chwile poza terenem parady, gdzie obywatele i żołnierze Wietnamskiej Armii Ludowej mogli się ze sobą kontaktować. Wyszedłem z hotelu o północy; odległość wynosiła zaledwie nieco ponad 100 metrów, ale przedzieranie się przez gęsty tłum zajęło mi ponad godzinę. Tysiące ludzi wyległo na ulice bardzo wcześnie, zapełniając je i cierpliwie czekając na historyczny moment.

Cùng ống kính theo bước quân hành
Autor relacjonuje wydarzenie A80.

Podobnie, podczas parady upamiętniającej 80. rocznicę Dnia Narodowego Wietnamu, podczas prób wstępnych i końcowych, wraz z wieloma kolegami wyruszyliśmy o północy, zarówno po to, by zająć miejsca, jak i uniknąć zablokowanych dróg. W noc próby końcowej musieliśmy obejść wiele ulic, aby dotrzeć do okolic Teatru Wielkiego – miejsca uznawanego za idealne do uchwycenia najpiękniejszych momentów maszerujących formacji.

Nawet z przepustkami prasowymi, poruszanie się po okolicy nie było łatwym zadaniem. Wiele dróg było zatłoczonych, a inne całkowicie zamknięte. Po ponad trzech godzinach zmagań, w końcu dotarliśmy na miejsce o 3:00 nad ranem i czekaliśmy do 7:00, żeby rozpocząć pracę.

Oficjalny dzień jeszcze nie nadszedł, ale na placu Ba Dinh strach przed „brakującym miejscem” skłonił wielu fotoreporterów do potajemnego przypinania drabin do platformy roboczej podczas próby. Myślałem, że zarezerwowanie miejsca dzień wcześniej wystarczy, ale kiedy przybyłem, najlepsze pozycje były już zajęte przez innych kolegów. Mimo że przypiąłem drabinę, i tak przybyłem o 2 w nocy, obawiając się utraty miejsca.

W porównaniu z Rosją i Wietnamem, rywalizacja o miejsca na 50. rocznicę Dnia Narodowego Laosu była mniej zacięta. Przestrzeń robocza była przestronna, co pozwalało każdemu na uchwycenie własnego stylu.

Zapewnienie sobie miejsca do pracy, choć dyskretnie, jest zawsze obecne podczas ważnych wydarzeń. Dla fotoreporterów samo znalezienie się w odpowiednim miejscu i czasie, by uchwycić historyczny moment, sprawia, że ​​ciężka praca ma sens.

Przeżyj te wspaniałe chwile.

Relacjonując liczne parady i marsze w Rosji, Wietnamie i Laosie, wyraźnie poczułem wszechobecną dumę narodową, wyrażaną w każdym kraju na odmienny sposób, ale zawsze bohaterską i głęboką.

W historycznym kontekście Rosji, podczas obchodów Dnia Zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, duma ta zrodziła się z ogromnych poświęceń narodu. Na Placu Czerwonym energiczny, rytmiczny marsz wojsk przypominał o ponad 24 milionach poległych ludzi, o odwadze i pragnieniu pokoju w obliczu faszyzmu. Choć ludzie oglądali wydarzenia głównie w telewizji i na dużych ekranach na ulicach, podniosła atmosfera i szacunek dla historii były wyraźnie widoczne.

Moment, w którym Wietnamska Armia Ludowa i międzynarodowe siły zbrojne wzruszyły mnie do głębi. Czerwona flaga z żółtą gwiazdą powiewającą na Placu Czerwonym była nie tylko zaszczytem, ​​ale także świadectwem postępu Wietnamu, od narodu niegdyś spustoszonego wojną i objętego embargiem, do dziś, gdy pewnie stoi ramię w ramię z międzynarodowymi przyjaciółmi.

Po powrocie do Wietnamu emocje te nie osłabły podczas parady upamiętniającej 80. rocznicę Dnia Narodowego Wietnamu (określanej jako Zadanie A80). Wzdłuż tras od samego rana gromadziły się tłumy ludzi, wielu czekających godzinami w deszczu i słońcu, by zanurzyć się w atmosferze świętowania. Ubrani w koszulki z czerwono-żółtą flagą z gwiazdami, trzymając flagę narodową, byli gotowi przemierzyć długie dystanse, by być świadkami tej świętej chwili.

Jednolity, maszerujący krok żołnierzy na ulicach stolicy przywołał wspomnienia żmudnej, lecz bohaterskiej drogi narodu. Oklaski i wiwaty ludu przypominały mi archiwalne zdjęcia powrotu armii pośród radosnych obchodów. Na wielu ulicach obraz weteranów w milczeniu obserwujących przemarsz żołnierzy pozostawił niezatarte wrażenie. Po paradach i marszach na A50 i A80 pozostał głęboki szacunek i duma z Wietnamu, który wyszedł z wojny, wybierając pokój jako nieprzemijającą wartość i pielęgnując pamięć o przeszłości, by patrzeć w przyszłość.

Ambasador Nguyen Quoc Dung odwiedza i pracuje w Minnesocie, USA.
Ambasador Nguyen Quoc Dung odwiedza i pracuje w Minnesocie, USA.W dniach 28-30 czerwca ambasador Wietnamu w Stanach Zjednoczonych, Nguyen Quoc Dung, złożył wizytę i pracował w Minnesocie.
Wietnam zachęca amerykańskie przedsiębiorstwa do zwiększenia inwestycji w zaawansowane technologie.
Wietnam zachęca amerykańskie przedsiębiorstwa do zwiększenia inwestycji w zaawansowane technologie.Rankiem 26 czerwca w siedzibie rządu wicepremier Ho Quoc Dung przyjął Jeffa Place'a, dyrektora ds. łańcucha dostaw w Coherent Group (USA). Podczas spotkania wicepremier potwierdził, że Wietnam zachęca amerykańskie firmy do zwiększania inwestycji, zwłaszcza w branżę zaawansowanych technologii, innowacji i półprzewodników.
Zachęcać amerykańskie przedsiębiorstwa do zwiększenia inwestycji w sektorach zaawansowanych technologii.
Zachęcać amerykańskie przedsiębiorstwa do zwiększenia inwestycji w sektorach zaawansowanych technologii.Wicepremier Ho Quoc Dung powiedział, że Wietnam chętnie przyjmie amerykańskie przedsiębiorstwa do dalszego rozszerzania swojej działalności na terenie Wietnamu, szczególnie w branżach high-tech i sektorach o wysokiej wartości dodanej.

W Laosie parada nie była wystawna, ale w oczach ludzi wciąż tlił się promyk szacunku dla historii i tęsknota za pokojem. W 2025 roku udział Laosu w paradach A50 i A80 w Wietnamie jeszcze bardziej potwierdzi szczególną i trwałą przyjaźń między oboma narodami. Obraz laotańskiej armii stojącej ramię w ramię z Wietnamską Armią Ludową na placu Ba Dinh stanie się żywym symbolem tradycyjnej solidarności między armiami i narodami obu krajów.

***

W każdej chwili pracy reporterskiej, niezależnie od tego, gdzie jestem, uświadamiam sobie, że parady, niezależnie od skali, formy czy przesłania, są zawsze okazją dla każdego narodu do refleksji nad sobą. Dla dziennikarzy to nie tylko zadanie reporterskie, ale także okazja do nauki i rozwoju.

Dla mnie parady to nie tylko dyski twarde pełne obrazów; to także lekcje gruntownego przygotowania, dyscypliny osobistej, umiejętności adaptacji w każdych okolicznościach i czujności w każdej chwili. To także podróż ku rozwijaniu cierpliwości, od wielogodzinnego czekania w tłumie, od wczesnego rana, w ramach surowych przepisów.

Gdy rok 2025 dobiega końca, patrząc wstecz na kroki, które poczyniłem po marszu, czuję się szczęśliwy, że byłem świadkiem historycznych kamieni milowych wielu narodów. Wraz z nadejściem wiosny obrazy minionego roku stają się moim bagażem, gdy kontynuuję swoją podróż, z niezachwianą wiarą, ostrożnością i nieprzemijającą miłością do mojego zawodu.

Źródło: https://baoquocte.vn/cung-ong-kinh-theo-buoc-quan-hanh-356277.html

Trendy według tagu

Trendy według kategorii

Najczęściej czytane

Google Trends

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Địa phương

Produkt

Happy Vietnam
Spokój w oczach dziecka

Spokój w oczach dziecka

Piękno zarabiania na życie na lagunach starożytnej stolicy Hue.

Piękno zarabiania na życie na lagunach starożytnej stolicy Hue.

świt

świt