![]() |
Według przewidywań NASA , do końca 2026 roku odległość między sondą Voyager 1 a Ziemią osiągnie „jeden dzień świetlny” – 25 miliardów kilometrów. Zdjęcie: NASA . |
Sonda kosmiczna Voyager 1 – najdalszy obiekt stworzony przez człowieka w historii – wkracza w końcową fazę swojej prawie półwiecznej podróży. Inżynierowie z Laboratorium Napędu Odrzutowego (JPL) NASA właśnie podjęli trudną decyzję o wyłączeniu jednego z pozostałych instrumentów naukowych sondy, aby oszczędzać jej kurczące się zasoby energii.
Wystrzelony w 1977 roku z pierwotną misją trwającą zaledwie pięć lat, mającą na celu eksplorację Jowisza i Saturna, Voyager 1 znacznie przewyższył wszelkie oczekiwania ludzkości. W kwietniu sonda znajdowała się ponad 25 miliardów kilometrów od Ziemi, podróżując przez przestrzeń międzygwiezdną.
Przestrzeń międzygwiazdowa to rozległa, pusta przestrzeń między gwiazdami w galaktyce. Można ją sobie wyobrazić jako obszar „pustki”, pozostający poza kontrolą i wpływem przepływu energii jakiejkolwiek pojedynczej gwiazdy.
Jednak czas tego „weterana” ucieka, ponieważ moc generatora termicznego wykorzystującego fale radiowe (RTG) spada o około 4 waty rocznie.
Pod koniec lutego doszło do nagłego zaniku zasilania podczas rutynowej transmisji danych. Wymusiło to natychmiastową interwencję zespołu operacyjnego. Bez proaktywnego wyłączenia sprzętu, system ochrony statku automatycznie dezaktywowałby wszystkie nieistotne funkcje. Ponowne uruchomienie statku z odległości ponad 25 miliardów kilometrów jest niezwykle ryzykowną i skomplikowaną procedurą.
![]() |
Złota Płyta – „dysk” na pokładzie Voyagera 1 – niesie w sobie esencję nadziei całej ludzkości na nawiązanie kontaktu z cywilizacjami pozaziemskimi. Zdjęcie: NASA. |
Ta decyzja oznacza, że Voyager 1 utraci możliwość gromadzenia większej ilości danych o środowisku cząstek naładowanych w kosmosie. To poważny kompromis między utrzymaniem sondy przy życiu a kontynuowaniem badań naukowych. Jednak najważniejsze instrumenty nawigacyjne i komunikacyjne będą miały priorytet w utrzymaniu.
„Staramy się wydłużyć czas działania statku kosmicznego tak długo, jak to możliwe, aby zebrać ostatnie informacje z przestrzeni międzygwiazdowej” – powiedziała Linda Spilker, naukowiec projektu Voyager w JPL.
Według niej każdy bajt danych odebrany w tym momencie ma nieocenioną wartość historyczną, ponieważ żadne urządzenie nigdy nie dotarło tak daleko.
Największym wyzwaniem jest obecnie temperatura. Gdy urządzenia elektroniczne są wyłączone, emisja ciepła spada, narażając krytyczne komponenty na ryzyko zamarznięcia. Inżynierowie musieli umiejętnie regulować natężenie prądu, aby ogrzać te kluczowe elementy. To napięta walka między ludzkością a surowością wszechświata.
Choć technologia na pokładzie jest przestarzała w porównaniu z dzisiejszymi urządzeniami inteligentnymi, Voyager 1 pozostaje symbolem podboju ludzkości. Nawet jeśli pod koniec tej dekady całkowicie wyczerpie się jego zasilanie, będzie kontynuował swoją cichą podróż przez Drogę Mleczną, niosąc przesłanie Ziemi w odległą przyszłość.
Source: https://znews.vn/cuoc-chien-sinh-ton-cua-vat-the-nhan-tao-xa-nhat-lich-su-post1644971.html










Komentarz (0)