
Jutro rano (28 czerwca czasu wietnamskiego) odbędzie się sześć ostatnich meczów fazy grupowej: Grupa L: Anglia-Panama, Chorwacja-Ghana (4:00); Grupa K: Kolumbia-Portugalia, Demokratyczna Republika Konga-Uzbekistan (6:30); Grupa J: Algieria-Austria, Argentyna-Jordania (9:00). Kolumbia i Argentyna zapewniły już sobie awans do kolejnej rundy, a Portugalia również ma duże szanse. Poza Grupą L, która jest bardzo nieprzewidywalna, w pozostałych dwóch grupach toczy się zacięta walka o najlepsze drugie i trzecie miejsce.
Ostatnia kolejka Grupy L zadecyduje o losach grupy, która jest uważana za najbardziej wyrównaną w turnieju. Przed meczem finałowym Anglia wciąż ma przewagę i może zapewnić sobie pierwsze miejsce w Grupie L, jeśli pokona Panamę. Ghana również znajduje się w korzystnej sytuacji, potrzebując co najmniej remisu, aby awansować, podczas gdy Chorwacja musi grać ofensywnie, aby zapewnić sobie zwycięstwo. Panama ma już prawie skazane szanse na awans, ale wciąż może dać z siebie wszystko, aby zakończyć pamiętną kampanię na Mistrzostwach Świata .
Anglia prowadzi z 4 punktami i musi zmierzyć się tylko z Panamą, która przegrała oba poprzednie mecze. Tymczasem mecz Chorwacji z Ghaną jest uważany za wczesny etap eliminacji do 1/16 finału. Po zwycięstwie nad Chorwacją 4:2 i remisie 0:0 z Ghaną, drużyna Thomasa Tuchela pozostaje najsilniejszym kandydatem do zajęcia pierwszego miejsca. Teraz Anglia prawdopodobnie potrzebuje przekonującego występu, aby odzyskać impet po remisie z Ghaną.
„Ghana jest drużyną, która ma największy potencjał, aby sprawić niespodziankę w tej grupie, dzięki swojej szybkości, fizyczności i spójności w grze”.
Były obrońca reprezentacji USA Alexi Lalas
Z drugiej strony, Panama przegrała zarówno z Ghaną, jak i Chorwacją i nie strzeliła jeszcze gola. Panama gra z wielką determinacją, ale różnica w jakości w porównaniu z przeciwnikami w grupie jest bardzo wyraźna. Biorąc pod uwagę względne siły obu drużyn, eksperci skłaniają się ku zwycięstwu Anglii, która utrzyma pozycję lidera.
Mecz Chorwacja – Ghana jutro rano to najbardziej emocjonujące starcie w grupie. Ghana ma obecnie 4 punkty i brakuje jej tylko jednego, aby mieć realną szansę na awans. Zespół Carlosa Queiroza pokazał dyscyplinę w obronie i jest bardzo groźny w fazach przejściowych.
Były obrońca reprezentacji USA, Alexi Lalas, ocenił: „Ghana ma największy potencjał, by sprawić niespodziankę w grupie dzięki swojej szybkości, fizyczności i spójności w grze”. Chorwacja będzie musiała wygrać, jeśli chce zapewnić sobie los w kolejnej rundzie. Pomimo porażki z Anglią w meczu otwarcia, drużyna Zlatko Dalicia odrobiła straty, odnosząc niewielkie zwycięstwo nad Panamą.
★ W ostatniej kolejce grupy K, starcie dwóch kontynentalnych szkół piłkarskich, Kolumbii i Portugalii, będzie centralnym punktem walki o pierwsze miejsce. Kolumbia zapewniła sobie już miejsce w fazie pucharowej z 6 punktami. W jutrzejszym meczu, jeśli Kolumbia przegra z Ronaldo i jego kolegami z drużyny, Portugalia zajmie pierwsze miejsce w grupie. Z kolei Seleccao utrzyma drugie miejsce, chyba że Demokratyczna Republika Konga (różnica bramek -1) przekonująco wygra z Uzbekistanem (różnica bramek +5), zdobywając 4 punkty i przewyższając Portugalię różnicą bramek.
Dlatego też mecz finałowy będzie stanowił duże wyzwanie zarówno dla Kolumbii, jak i Portugalii, jednak eksperci nadal faworyzują europejską drużynę, biorąc pod uwagę jej bardziej zrównoważony skład, lepszą kontrolę gry i przede wszystkim fakt, że Ronaldo odzyskał formę strzelecką i oczekuje się od niego, że będzie błyszczał jak Argentyńczyk Messi.
Jeśli chodzi o resztę meczu, Uzbekistan (różnica bramek -7), bez punktów, ma niewielkie szanse na awans, ponieważ pokonanie Demokratycznej Republiki Konga, drużyny, która zremisowała z Portugalią 1:1 i przegrała zaledwie 0:1 z reprezentacją Ameryki Południowej, będzie dla niego bardzo trudne. Zwycięstwo minimalną różnicą bramek dałoby reprezentacji Afryki nadzieję na zapewnienie sobie trzeciego miejsca kwalifikacyjnego.
★ Grupa J jest niemal rozstrzygnięta, ponieważ Argentyna wygrała oba swoje mecze, zapewniając sobie awans do kolejnej rundy i pierwsze miejsce w grupie. Dwa kolejne zwycięstwa nad Algierią i Austrią pomogły drużynie Lionela Scaloniego osiągnąć cel na wczesnym etapie, a także umożliwiły jej rotację w składzie na mecz finałowy z Jordanią, drużyną, która straciła motywację po wczesnym odpadnięciu z rozgrywek.
Tymczasem w centrum uwagi grupy znajdzie się starcie Algierii z Austrią, gdzie wciąż nie wiadomo, kto zagra o ostatnie miejsce w bezpośredniej eliminacji. Austria ma obecnie przewagę trzech punktów, tyle samo co Algieria, ale wyprzedza ją różnicą bramek. Europejskiemu zespołowi brakuje tylko remisu, aby zapewnić sobie drugie miejsce w grupie, podczas gdy Algieria musi wygrać, jeśli chce przesądzić o swoim losie w kolejnej rundzie.
Reprezentacja Afryki Północnej przystąpiła do meczu w dobrych nastrojach po zwycięstwie 2:1 nad Jordanią – pierwszym zwycięstwie w Mistrzostwach Świata po porażce. Jednak drużyna Vladimira Petkovicia również napotkała trudności, ponieważ jej główny napastnik, Mohamed Amoura, nie był jeszcze w najlepszej formie fizycznej.
Austria, pomimo porażki 0:2 z Argentyną, pokazała regularność w meczu otwarcia z Jordanią i przystąpi do meczu z pewną przewagą psychologiczną. O ile nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, Algieria prawdopodobnie pokona Austrię i zapewni sobie bezpośredni awans do fazy pucharowej, obok Argentyny.
Źródło: https://nhandan.vn/cuoc-dua-quyet-liet-cuoi-cung-post971837.html









