Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

„Ambasador turystyki” w wiosce wysoko w chmurach.

Báo Dân ViệtBáo Dân Việt01/04/2024

[reklama_1]
Cán bộ xã, TikToker Sùng A Tủa:

A Tủa, jestem szczerze ciekaw, że ukończyłeś studia licencjackie z prawa gospodarczego , a następnie wróciłeś do rodzinnego miasta, aby pracować jako zastępca komendanta policji gminnej, a teraz jesteś wiceprzewodniczącym Frontu Ojczyzny gminy. Co skłoniło Cię do zostania „Ambasadorem Turystyki” swojej miejscowości?

- W 2017 roku, po ukończeniu studiów z prawa gospodarczego na Uniwersytecie Prawa w Hanoi , przez jakiś czas pracowałem w stolicy za stosunkowo dobre wynagrodzenie. Jednak na prośbę rodziny postanowiłem wrócić do Phinh Ho.

W górach zdobycie dyplomu uniwersyteckiego jest wielkim powodem do dumy. Dzięki wsparciu i pomocy ze strony lokalnych władz powierzono mi stanowisko zastępcy szefa policji gminnej, a obecnie jestem wiceprzewodniczącym gminnego Frontu Ojczyzny. W tym czasie miałem szczęście podróżować do wielu miejsc, takich jak Ha Giang, Lai Chau i Lao Cai, i widziałem, jak skutecznie miejscowi ludzie rozwijają turystykę opartą na doświadczeniach i społeczności. Patrząc na Suoi Giang w dzielnicy Van Chan, tuż obok Phinh Ho, widać, że odnieśli już duże sukcesy w turystyce. Zadałem sobie pytanie, dlaczego moje rodzinne miasto Phinh Ho, z jego potencjałem i zaletami, a zwłaszcza skarbem 200 hektarów starożytnych drzew herbacianych Shan Tuyet, nie może rozwijać turystyki? Czy to może być powód, dla którego ubóstwo nęka mój lud z pokolenia na pokolenie?

W oparciu o te obawy, doradzałem władzom gminy i podsuwałem wiele pomysłów na rozwój turystyki w moim rodzinnym mieście. Jednak ponieważ pochodzę z górskiej mniejszości etnicznej i mam ograniczony dostęp do nauki i technologii, przez dwa lub trzy lata starałem się znaleźć sposoby na rozwój turystyki doświadczalnej, ale wszystkie moje próby spełzły na niczym.

Później zacząłem publikować zdjęcia mojego rodzinnego miasta w internecie, aby „przewodniczyć” entuzjastom podróży. Stopniowo odkrywałem, jak tworzyć angażujące krótkie filmy do mediów społecznościowych. Postanowiłem nawet pojechać do Hanoi, aby nauczyć się kręcić filmy na TikToku.

W 2023 roku zapoznałem i nawiązałem kontakt z kilkoma znajomymi z miasta Yen Bai w Phinh Ho, aby zainwestować w turystykę. Za zgodą władz, po okresie budowy, powstało miejsce obserwacji chmur „Laucamping”. Jest to jedna z atrakcji dla turystów odwiedzających Phinh Ho.

Na szczęście pierwsze filmy opublikowane na kanale TikTok „A Tủa Phình Hồ” przyciągnęły wielu widzów i zostały dobrze przyjęte przez wszystkich.

Być może tym, co przyciąga tak wielu widzów do Phinh Ho ogólnie, a do dzielnicy Tram Tau w szczególności, jest autentyczność, prostota i rustykalny urok filmów, a także wyjątkowa kultura i naturalne krajobrazy, którymi natura obdarzyła Phinh Ho, co pozwoliło na uzyskanie tak wielu wyświetleń.

Cán bộ xã, TikToker Sùng A Tủa:

Gdybym nie znał kanału na TikToku „A Tủa Phình Hồ”, nie wiedziałbym, że Yên Bái to tak zapierający dech w piersiach ośrodek turystyczny. Czy patrząc wstecz rok temu, A Tủa kiedykolwiek wyobrażał sobie, że Phình Hồ stanie się tak szeroko znany w całym kraju i przyciągnie tysiące turystów?

– Szczerze mówiąc, ani ja, ani mieszkańcy Phinh Ho nie moglibyśmy sobie wyobrazić, nawet w najśmielszych snach, tak potężnego wpływu opublikowanych przeze mnie filmów. Wcześniej Phinh Ho było dosłownie „zanurzone” w biedzie i zacofaniu. Ale teraz, dzięki większej świadomości, Phinh Ho gości wielu zagranicznych i regionalnych turystów, którzy przyjeżdżają tu, aby podróżować, poznawać nowe miejsca i odpoczywać.

Jak wiadomo, Phình Hồ leży na wysokości 900-1500 m n.p.m. i przez cały rok jest spowite mgłą. 90% populacji stanowią etniczni Mongowie, więc klimat jest chłodny przez cały rok. Z miejsca, z którego można obserwować chmury, widać całą równinę Mường Lò (miasto Nghĩa Lộ)… ma ona ogromny potencjał, ale miejscowi nie wiedzieli, jak go wcześniej wypromować.

Mój znajomy z Tram Tau powiedział mi, że kilka dekad temu Phinh Ho było krajem niemal całkowicie odizolowanym od świata zewnętrznego, nękanym biedą, zacofaniem i przesiąkniętym dymem opium. Obecnie wskaźnik ubóstwa sięga 80%, a wiele przestarzałych zwyczajów wciąż się utrzymuje. Przekonanie ludzi do przejścia na turystykę musiało być dla A Tua nie lada wyzwaniem, prawda?

– To wcale nie było łatwe! Jak wiecie, korzyści i potencjał istniały, ale świadomość ludzi była wciąż bardzo zacofana. Nikt w Phình Hồ nigdy wcześniej nie zakładał działalności turystycznej. Wtedy, kiedy zachęcałem wszystkich do udziału, nikt nie wierzył, że damy radę, więc mnie nie poparli. Wielu ludzi wręcz miało do mnie pretensje i unikało mnie, kiedy przychodziłem ich namawiać. Ale tacy właśnie są ludzie w górach; są bardzo uczciwi. Jeśli nam się uda, dostrzegają to i bardzo szybko zmieniają zdanie, ale jeśli nam się nie uda, jesteśmy uważani za chełpliwych, za oszustów wioski.

Pomimo sprzeciwu, nadal otrzymywałem wsparcie od niektórych osób, w tym od sekretarza partii w gminie, a zwłaszcza od mojej rodziny, żony i dzieci, które zawsze mi ufały. Dzięki ciężkiej pracy i wysiłkom, z miejsca z „czterema brakami” (brak dróg, prądu, wody i internetu), „Laucamping” ma teraz drogi, prąd, wodę i internet, stając się jednym z najatrakcyjniejszych miejsc do obserwacji chmur na północy.

Odkąd 30 kwietnia ubiegłego roku otwarto punkt obserwacji chmur „Laucamping”, Phinh Ho, stało się jeszcze bardziej znane. Co najważniejsze, turyści przyjeżdżają tu nie tylko po to, by obserwować chmury, ale także po to, by doświadczyć życia ludu Mong, poznać jego kulturę i kuchnię… tworząc w ten sposób zrównoważone źródła utrzymania dla lokalnej społeczności. To największa radość, jaką udało mi się do tej pory sprawić moim ludziom.

Doceniając korzyści płynące z turystyki, wiele gospodarstw domowych zarejestrowało się do udziału w działaniach związanych z turystyką. Obecnie zaangażowanych jest w nie około 400 rodzin, zajmujących się uprawą warzyw, hodowlą świń i czarnych kur, przetwarzaniem herbaty Shan Tuyet itp., aby służyć turystom odwiedzającym Phinh Ho.

W jaki sposób A Tủa, będąc lokalnym urzędnikiem i ambasadorem turystyki, udaje się mu łączyć pracę nad doskonaleniem się w obu rolach?

- Oprócz obowiązkowych godzin pracy w poniedziałki i czwartki, resztę czasu spędzam na podróżach do wiosek, poznawaniu ludzi i rozmowach z nimi, próbach zrozumienia ich myśli i aspiracji, a następnie doradzaniu moim przełożonym.

Ponadto moi przyjaciele i ja z „Laucamping” spędzamy czas na promowaniu herbaty Shan Tuyet, lokalnej specjalności, poszukując nowych rynków zbytu i znajdując stabilne rynki zbytu dla plantatorów herbaty oraz produkty rolne dla miejscowej ludności.

Cán bộ xã, TikToker Sùng A Tủa:
Cán bộ xã, TikToker Sùng A Tủa:

Większość komentarzy na kanale A Tủa na TikToku to głównie pochwały pod adresem Phình Hồ, miejscowej ludności, a nawet ciebie, ale widzę też sporo osób piszących coś w stylu: „Zawsze pokazujesz, że jesteś lokalnym urzędnikiem” lub „wykorzystujesz wizerunek 103-letniego Sùng Sấu Cua do promocji siebie”. Co A Tủa mówi o tych komentarzach?

– Myślę, że kiedy opublikujesz zdjęcie w mediach społecznościowych, znajdą się ludzie, którzy je pochwalą, ale trudno też uniknąć szczerych komentarzy czy krytyki. Jako lokalny urzędnik w górzystym regionie, chcę wykorzystać swoją reputację jedynie do potwierdzenia, że ​​zdjęcia mojej ojczyzny są autentyczne i w pełni oddają potencjał, jaki Phinh Ho ma do zaoferowania wszystkim.

Co do twierdzenia, że ​​„pożyczam wizerunek 103-letniego pana Sung Sau Cua, aby się promować”, to jest to całkowita nieprawda. W Phinh Ho wszyscy, od dorosłych po dzieci, wiedzą, że to on jest osobą z najdłuższą historią uprawy herbaty Shan Tuyet. Rozumie wartość i wzloty i upadki, przez które przeszła ta herbata. Dlatego mieszkańcy Phinh Ho zawsze uważają go za stuletniego świadka, który chroni duszę herbaty Shan Tuyet. W szczególności jego metoda ręcznego prażenia herbaty na wciąż gorącej patelni pozwala uzyskać wykwintną herbatę. Dlatego, aby rozpowszechnić wizerunek starożytnych drzew herbacianych i wielowiekową metodę przetwarzania herbaty Shan Tuyet, nikt inny jak pan Sung Sau Cua nie jest tym, kto mógłby to zrobić. Jeśli jego pomysł rozpowszechni się szeroko i zostanie dobrze przyjęty, skorzystają na tym gospodarstwa domowe zajmujące się uprawą herbaty.

Cán bộ xã, TikToker Sùng A Tủa:

Jeśli chodzi o pana Sung Sau Cua i wiekowe drzewa herbaciane Shan Tuyet, wydaje się, że rośliny herbaciane stały się tak samo głęboko zakorzenione w życiu mieszkańców Phinh Ho, jak krew i ciało?

- Krzewy herbaty Shan Tuyet rosną wysoko w górach, otoczone mgłą przez cały rok, i cieszą się łagodnym klimatem, który pozwala im rozwijać się w pełni naturalnie. Czerpią z najcenniejszych składników natury, co daje im niepowtarzalny smak, niespotykany nigdzie indziej. Pan Sung Sau Cua jest symbolem nieprzerwanej obecności krzewów herbaty w Phinh Ho.

Dziadek Cua opowiadał mi, że odkąd nauczył się trzymać bat, by gonić bawoły na pastwisko, widział bujne i zielone drzewa herbaciane Shan Tuyet rosnące na zboczach wzgórz. Zauważywszy, że drzewa te mają duże pnie, korę przypominającą białą pleśń i osiągają wysokość kilkudziesięciu metrów z szerokimi koronami, miejscowi konserwowali je, aby zapobiec erozji gleby. Liście herbaty, zaparzone w napar, były orzeźwiające, więc rodziny zachęcały się nawzajem do zbierania ich do codziennego użytku, tak aby nikt nie zdawał sobie sprawy z ich prawdziwej wartości.

Gdy Francuzi zajęli Yen Bai, uznając, że pozornie dzikie krzewy herbaciane są w rzeczywistości cudownym darem natury, francuscy urzędnicy wydali polecenie swoim sekretarzom (wietnamskim tłumaczom), aby udali się do każdej wioski i wykupywali od ludzi wszystkie suszone liście herbaty po cenie 1 hao/kg lub w zamian za ryż i sól.

Pokój został przywrócony, ale głód i ubóstwo nadal nękały Phinh Ho. Drzewa herbaciane Shan Tuyet były tego świadkami, szeroko rozkładając gałęzie, tworząc solidny system wsparcia, którego mieszkańcy Phinh Ho mogli się trzymać, pomagając sobie nawzajem w trudnych chwilach.

W tamtych czasach pan Cua i młodzi mężczyźni z wioski codziennie od świtu wędrowali w góry, niosąc pochodnie i kosze, aby zbierać liście herbaty. Każdy z nich rywalizował o to, kto zaniesie duże wiązki drewna opałowego, które posłuży jako opał do palenia herbaty. Gdy herbata była gotowa, szybko pakowali się i przemierzali góry i lasy, aby znieść ją do miasteczka Nghia Lo i sprzedać Tajom lub wymienić na ryż, sól itp., które następnie zabierali do domu. W tamtych czasach nie było wag, więc herbatę pakowano w małe wiązki według szacunków, a kupujący płacili równowartość ryżu i soli na podstawie tego szacunku. Później cenę przeliczono na 5 hao/kg (za suszoną herbatę).

Będąc od pokoleń blisko związanymi ze starożytnymi drzewami herbacianymi Shan Tuyet, większość mieszkańców Phinh Ho uprawia, pielęgnuje i chroni je jako ważny majątek rodzinny. Niektóre gospodarstwa domowe mają po kilka drzew, inne dziesiątki, a niektóre nawet setki. Z pokolenia na pokolenie te starożytne drzewa herbaciane Shan Tuyet stały się dla ludzi zrównoważonym źródłem utrzymania.

Cała gmina zajmuje obecnie 200 hektarów plantacji herbaty Shan Tuyet, na których rośnie 300 000 stuletnich drzew, skupionych w wioskach Ta Chu, Phinh Ho i Chi Lu. Herbata jest tu czysta i bezpieczna, ponieważ rolnicy nie stosują nawozów sztucznych ani pestycydów. Dzięki unikalnym warunkom naturalnym herbata Shan Tuyet z oznaczeniem geograficznym Phinh Ho charakteryzuje się wyjątkowymi cechami: zielone liście herbaty są duże, jednolite, ciasno zwinięte, ukazujące „śnieg” (symbol śniegu) i mają silny, charakterystyczny aromat.

Obecnie w Phình Hồ powstała spółdzielnia produkująca herbatę Shan Tuyet, zrzeszająca 11 gospodarstw domowych. Spółdzielnia stosuje rygorystyczny proces produkcji i dostarcza produkty lokalnym turystom. Przy obecnej cenie sprzedaży świeżych pąków herbacianych wynoszącej 25 000 VND/kg, herbata Shan Tuyet jest głównym źródłem dochodu, tworząc miejsca pracy i zapewniając dochód prawie 200 gospodarstwom domowym w gminie.

Cán bộ xã, TikToker Sùng A Tủa:

A co ze sposobem, w jaki dziadek Sun Sau Cua praży herbatę Shan Tuyet ręcznie na rozgrzanej patelni? Już samo słuchanie o tym brzmi jak fascynująca historia, prawda, A Tua?

- Tak, zgadza się. Mój dziadek wciąż powtarza młodszemu pokoleniu w Phình Hồ, że aby uzyskać wysokiej jakości pąki herbaty Shan Tuyet, trzeba wspiąć się na sam szczyt wysokich drzew i skrupulatnie wybierać każdy pączek. Świeże liście herbaty, niezależnie od tego, czy jest ich dużo, czy mało, należy natychmiast prażyć, ponieważ pozostawione zbyt długo zwiędną i skwaśnieją. Proces palenia wymaga wyjątkowego spokoju, zapewnienia odpowiedniej ilości czasu i niemal absolutnej precyzji. Drewno opałowe używane do palenia musi pochodzić z mocnych drzew; nie należy używać drewna cyprysowego, ponieważ jego zapach zepsuje smak herbaty. Ponadto należy unikać wpadania plastikowych opakowań do pieca, ponieważ podczas palenia wydziela się zapach spalenizny.

Każdy rodzaj gotowej herbaty wymaga innej metody przetwarzania. W przypadku czarnej herbaty, po jej otrzymaniu, świeże liście muszą zostać zwiędnięte, a następnie zwinięte, poddane fermentacji przez noc, a następnie wypalone. Do produkcji białej herbaty wykorzystuje się wyłącznie młode pąki pokryte warstwą białych, meszkowych włosków; proces jest powolny i nie wymaga zwijania, ponieważ zwiędnięta i wysuszona w zbyt gorących warunkach herbata zmieni kolor na czerwony, a w zbyt niskich – na czarny…

Każdy ma swoją własną, sekretną technikę smażenia, ale metoda dziadka Cua jest wyjątkowa; zazwyczaj smażenie jednej partii zajmuje od 3 do 4 godzin. Początkowo ogień jest silny, ale gdy żeliwna patelnia się rozgrzeje, wykorzystuje się tylko ciepło węgla drzewnego. Techniką, którą nadal przekazuje swoim dzieciom, jest to, że gdy temperatura żeliwnej patelni jest trudna do oszacowania, opiera się ona na szybkości spalania drewna opałowego. Oznacza to, że drewno opałowe jest cięte na równe kawałki, a herbata jest dodawana i mieszana, gdy tylko drewno się rozpali, i ten sam proces powtarza się w kolejnych partiach.

Cán bộ xã, TikToker Sùng A Tủa:

Stojąc na „Laucamping” – najwyższym punkcie Phinh Ho – zachwyciły mnie nie pola ryżowe Muong Lo ani zachmurzone niebo, ale raczej urok „Targowiska w Chmurach” i ogród stokrotek. Skąd A Tua wziął ten pomysł?

- Na początku istnienia „Laucampingu”, kiedy gościliśmy pierwsze grupy turystów, ich jedynym pragnieniem było gonienie chmur. Chmury jednak nie zawsze są dostępne; wszystko zależy od pogody. Dlatego, aby zachęcić turystów do dłuższego pobytu i lepszego poznania kultury mieszkańców gór, postanowiliśmy organizować targ w weekendy. Można tam znaleźć lokalne specjały i produkty rolne. Po otwarciu „targu w chmurach” liczba turystów odwiedzających Phinh Ho znacznie wzrosła i zostali oni na dłużej. Jeśli chodzi o ogród stokrotek, jest on efektem ciężkiej pracy wielu mieszkańców wioski. Po dwóch miesiącach sadzenia stokrotki zakwitły, tworząc piękną i romantyczną scenerię tuż obok unoszącego się morza chmur, co czyniło go idealnym miejscem na zameldowanie.

Biorąc pod uwagę wartość, jaką turystyka wniosła dla mieszkańców Phình Hồ, jakie są przemyślenia A Tủa na temat jego dotychczasowej podróży?

– To osiągnięcie jest efektem wkładu wszystkich mieszkańców Phinh Ho, a nie tylko jednej osoby, która wniosła więcej lub mniej. Niewielki wkład każdego z nas doprowadził do dzisiejszego sukcesu.

W ciągu ostatniego roku Phình Hồ stał się znany wielu osobom, zarówno w kraju, jak i za granicą. Patrząc wstecz, czuję, że wciąż mam przed sobą długą drogę i wiele do zrobienia. Bez lokalnej społeczności „Laucamping” praktycznie nie istniałby. Dlatego współpraca z lokalną społecznością w turystyce jest niezwykle ważna, to kwestia przetrwania. Wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem cytatu miliardera Warrena Buffetta: „Jeśli chcesz iść szybko, idź sam; jeśli chcesz zajść daleko, idź razem”. To motywuje mnie i lokalną społeczność do jeszcze większego wysiłku w nadchodzącym czasie.

Cán bộ xã, TikToker Sùng A Tủa:

Wiem, że w wielu rejonach północno-zachodniego Wietnamu sporo młodych ludzi zajmuje się również turystyką. Aby wybrać wyjątkową ścieżkę, jakie przygotowania poczynili A Tủa i mieszkańcy Phình Hồ na nadchodzące dni?

– To coś, o czym ja i miejscowi również myśleliśmy. Nie każdy, kto angażuje się w turystykę, odnosi sukces, a część porażki wynika z podobnego podejścia, braku unikatowych atrakcji i tego, że turyści mogą odwiedzić to miejsce raz, ale nigdy nie wrócić. Jak wiecie, Tram Tau to nie tylko Phinh Ho; ma również wiele innych atrakcji turystycznych, takich jak Cu Vai, Ta Chi Nhu (gmina Xa Ho), Ta Xua (gmina Ban Cong), gorące źródła (Hat Luu), wodospad Hang De Cho (gmina Lang Nhi)… Dlatego w najbliższej przyszłości nawiążemy współpracę z tymi miejscami turystycznymi, aby stworzyć wycieczkę, a Phinh Ho będzie jedną z atrakcji podczas wizyty w Tram Tau.

Jednocześnie będziemy nadal promować tożsamość kulturową lokalnej ludności, a także markę herbaty Phình Hồ Shan Tuyet wśród szerszej publiczności, zarówno turystów, jak i mieszkańców całego kraju, tworząc w ten sposób zrównoważone źródła utrzymania. Ponadto będziemy współpracować z organizatorami wydarzeń oraz nawiązywać kontakty z piosenkarzami i celebrytami, aby organizować wieczory muzyczne bezpośrednio na terenie „Laucamping”.

A Tủa jest teraz gwiazdą TikToka, a jej kanał „A Tủa Phình Hồ” ma ponad 200 000 obserwujących. Co zrobisz, aby promować zdrowe sposoby tworzenia filmów na TikToku, dzieląc się inspirującymi historiami i pięknymi zdjęciami z jeszcze większą liczbą osób?

- Oprócz popularnych serwisów społecznościowych, takich jak Facebook, YouTube i Instagram, TikTok stał się potencjalną platformą dla młodych ludzi do odkrywania, promowania i prezentowania piękna ich kultur etnicznych i regionalnych. Jednak, aby stać się „TikTokerem” szerzącym pozytywne wartości, kreatywne treści na TikToku muszą być naprawdę różnorodne i niepowtarzalne. Aby promować wizerunek mojego rodzinnego miasta, a także kulturę i kuchnię regionu górskiego, sam byłbym zbyt małym zadaniem. Dlatego w ostatnim czasie pomogłem wielu młodym ludziom w Tram Tau w tworzeniu kanałów na TikToku i innych platformach społecznościowych.

Wierzę, że kultura mniejszości etnicznych zawsze zawiera piękne wartości. Jeśli nie będą one promowane, nie będą miały zasięgu i stopniowo zanikną. Nie każdy ma możliwość podróżowania w odległe rejony, aby poznać kulturę tych społeczności. Dlatego tworzenie takich filmów promocyjnych pomoże ludziom, nawet przeglądającym strony internetowe na telefonach, zrozumieć coś o kulturze i życiu w górach, budując więzi między społecznościami etnicznymi. Co więcej, pomoże to przybliżyć kulturę wietnamskich mniejszości etnicznych społeczności międzynarodowej.

Ostatnio miałem zaszczyt uczestniczyć w wielu programach promujących turystykę na platformach cyfrowych. Poznałem tam wielu znanych TikTokerów z całego kraju i wiele się od nich nauczyłem. Niedawno zostałem również zaproszony do udziału w Youth Voice Forum – Action of the Youth Union, zorganizowanym przez Komitet Centralny Komunistycznego Związku Młodzieży Ho Chi Minha, aby podzielić się swoim doświadczeniem w tworzeniu treści na TikToka oraz przedstawić i promować turystykę, a także specjalność herbaty Shan Tuyet z Yen Bai, wśród członków młodzieżowych związków w całym kraju. Mam nadzieję, że mój drobny wkład zainspiruje wielu młodych ludzi, szerząc pozytywną energię za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Dziękuję za podzielenie się, A Tủa!



Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Chłodząca kąpiel latem

Chłodząca kąpiel latem

Szczęście w cieniu Wielkiej Flagi Narodowej

Szczęście w cieniu Wielkiej Flagi Narodowej

Prostota w życiu codziennym

Prostota w życiu codziennym