Wczesnym rankiem 19 maja Arsenal odniósł skromne zwycięstwo 1:0 nad Burnley w 37. kolejce Premier League sezonu 2025/26. Te kluczowe trzy punkty tymczasowo powiększyły przewagę drużyny Mikela Artety nad Manchesterem City do pięciu punktów w tabeli, mimo że rywale mieli dwa mecze mniej do rozegrania.

Kai Havertz strzelił jedynego gola w meczu.
Od początku meczu Arsenal aktywnie przesuwał formację wysoko na boisku, próbując strzelić wczesnego gola Burnley, drużynie, która spadła już z ligi i postawiła na defensywę z dużą liczbą zawodników za piłką. Mając wyraźną przewagę w kontroli nad piłką, drużyna z Emirates Stadium nieustannie przeprowadzała ataki z obu skrzydeł, aby rozciągnąć defensywę przeciwnika.
Pierwsza groźna okazja Arsenalu nadeszła w 15. minucie, kiedy Leandro Trossard dobrze połączył siły z Eberechi Eze, po czym oddał potężny strzał, który trafił w słupek, ku wielkiemu rozczarowaniu kibiców gospodarzy. Chwilę później Bukayo Saka kontynuował nękanie defensywy Burnley, szybko dryblując prawym skrzydłem i groźnie dośrodkowując.
W 34. minucie Arsenal uznał, że zasłużył na rzut karny, gdy Saka upadł w polu karnym po zderzeniu z Lucasem Piresem. Jednak po konsultacji z VAR, sędzia postanowił nie przyznawać gospodarzom rzutu karnego.
Mimo to nieustająca presja Arsenalu w końcu przyniosła efekt jeszcze przed końcem pierwszej połowy. Po idealnie wymierzonym rzucie rożnym Saki, Kai Havertz wyskoczył wysoko i skierował piłkę głową do siatki, strzelając jedynego gola w meczu i dając Kanonierom prowadzenie 1:0.









Komentarz (0)