Dwudniowa, jednonocna wyprawa trekkingowa nie tylko dostarczyła nam niezapomnianych wrażeń na łonie dzikiej przyrody, ale także ukazała ogromny potencjał tego miejsca, które może stać się wiodącym celem ekoturystyki w Gia Lai.
Dotknij pierwotnego lasu
W zeszły weekend nasza 20-osobowa grupa zorganizowała wyprawę motocyklową z Quy Nhon do Parku Narodowego Kon Ka Kinh (gmina Ayun). Wielu członków grupy miało ponad 60, a nawet 70 lat, ale mimo to zdecydowali się pokonać ponad 140-kilometrową trasę w góry motocyklem.
Jadąc drogą krajową nr 19 do skrzyżowania Plei Bông (gmina Mang Yang), skręciliśmy w drogę prowadzącą do gminy Ayun. Po dotarciu do wejścia do Parku Narodowego Kon Ka Kinh, pierwsze wrażenie było takie, jakby panował tu spokój i cisza. Hałas ruchu ulicznego, kurz i pośpiech zdawały się być daleko w tyle.
Pod przewodnictwem pracowników Centrum Edukacji Środowiskowej i Usług Leśnych rozbiliśmy namioty nad jeziorem, na terenie Centrum Usług Administracyjnych Parku.
Tafla jeziora była spokojna jak lustro, odbijając zieleń otaczającego ją prastarego lasu. Po prostym lunchu grupa rozpoczęła eksplorację trasy numer 1, której celem było skupisko prastarych figowców bengalskich i Wodospad Trójpoziomowy.

Już od pierwszych kroków pod koronami drzew wyraźnie odczuliśmy różnicę. Powietrze było chłodne, a ostre południowe słońce przebijało się jedynie przez warstwy liści. Olbrzymie, prastare drzewa wznosiły się na dziesiątki metrów. Wiele potężnych korzeni wiło się i obracało na ziemi niczym rzeźby natury.
Cała grupa zatrzymała się na dłuższą chwilę przy wiekowym, historycznym figowcu banianowym. Jego korzenie, niczym kaskady długich kobiecych włosów, tworzyły wspaniałą konstrukcję. Pośród ciszy gór i lasów, wszyscy wykorzystali okazję, aby uwiecznić niezapomniane chwile.

Im głębiej zapuszczamy się w serce lasu, tym bardziej odsłania się dziewicze piękno Kon Ka Kinh. Białe pnie mirtu krepowego wznoszą się prosto na tle błękitnego nieba. Prastare drzewa porasta mch. Z oddali dobiegają odgłosy leśnych ptaków.
Po burzy pod koniec 2025 roku wiele dużych drzew zostało wyrwanych z korzeniami, blokując ścieżkę. Droga prowadząca do Wodospadu Trójpoziomowego również została zadrzewiona, co utrudniło poruszanie się.
Gdy wieczorne światło zaczęło słabnąć wśród drzew, grupa postanowiła wrócić na kemping. Noc w Kon Ka Kinh była najbardziej niezapomnianym przeżyciem całej wyprawy. Bez miejskich świateł, telefonów i Wi-Fi, cały las pogrążył się w głębokiej ciemności.
Wokół słychać było jedynie ćwierkanie owadów, szum wiatru w sosnowym lesie i delikatny szmer wody pobliskiego strumienia. Przy ognisku kolacja z grillowanym kurczakiem, ryżem gotowanym na bambusie i gulaszem z dzikich warzyw stała się bardziej wyjątkowa niż kiedykolwiek.
Opowieści o lesie, o podróżach i o życiu płynęły dalej, przy akompaniamencie „domowych” pieśni uczestników. Pan Pham Van Chuong (65 lat), który dołączył do wyprawy z żoną, powiedział, że dawno nie czuł się tak zrelaksowany i blisko natury.

Zdobycie szczytu White Stone
Następnego ranka, gdy mgła wciąż spowijała jezioro, cała grupa obudziła się, aby przygotować się do wyprawy na szczyt White Stone Peak o wysokości 1330 m n.p.m. – drugi co do wysokości szczyt w Parku Narodowym Kon Ka Kinh, po szczycie Kon Ka Kinh o wysokości 1748 m n.p.m., znanym jako „dach Gia Lai”.

Droga na górę nie jest długa, ale cały czas stroma. Wiele odcinków ma nachylenie 30-40%, co wymaga od wspinaczy dobrej kondycji fizycznej. W zamian za to widoki po drodze są niesamowicie imponujące.
Starożytne drzewa o koronach o szerokości kilkudziesięciu metrów rosną warstwami pośród starodrzewu. Zatrzymując się przy 350-letnim drzewie Hong Quang na wysokości ponad 1215 metrów, wszyscy robią sobie przerwę, aby nabrać sił. Stąd na szczyt Da Trang jest zaledwie kilkaset metrów.

Najstarszym członkiem grupy był pan Cao Vu Hung (70 lat). Pomimo wyczerpania, wytrwał, wspinając się po zboczu krok po kroku. A kiedy dotarł na szczyt Da Trang, mężczyzna wzruszył się, wyciągając flagę narodową z plecaka, przywiązując ją do kija wspinaczkowego i machając nią wysoko na tle błękitnego nieba.
„To niesamowite. Udało mi się zmienić niemożliwe w możliwe” – powiedział pan Hung, ledwo kryjąc radość.
Ze szczytu Da Trang mogliśmy zobaczyć rozległe połacie lasu ciągnące się aż po horyzont. Stojąc pośród tego krajobrazu, wyraźnie czuliśmy majestat i świętość tego wielkiego lasu.

Pan A Yoái, pracownik stacji ochrony lasu, który oprowadzał grupę, powiedział: „Przy odrobinie szczęścia turyści mogą spotkać langura szarego. To endemiczne zwierzę Wietnamu, należące do grupy 25 najbardziej zagrożonych i rzadkich gatunków naczelnych na świecie”.
Choć podczas tej wyprawy nie udało nam się zobaczyć „królowej naczelnych”, samo siedzenie na skale pośrodku rozległego lasu i wdychanie świeżego powietrza dzikiej przyrody wystarczyło, aby zapewnić nam niezapomniane uczucie uniesienia i relaksu.

Przebudzenie „zielonego klejnotu”
Park Narodowy Kon Ka Kinh, o powierzchni prawie 42 000 hektarów i pokryciu leśnym wynoszącym prawie 94%, jest uważany za „zielone płuca” Gia Lai i stanowi szczególnie cenne siedlisko w Wietnamie i Azji Południowo-Wschodniej.
Na tym obszarze zachował się charakterystyczny ekosystem lasu mieszanego liściasto-iglastego oraz tysiące gatunków roślin i zwierząt, w tym wiele gatunków rzadkich wpisanych do Czerwonej Księgi.
Aby wykorzystać te wyjątkowe walory, w maju 2026 roku Prowincjonalny Komitet Ludowy uznał Park Narodowy Kon Ka Kinh za atrakcję turystyczną na poziomie prowincji. Stanowi to podstawę prawną do wdrożenia Projektu Ekoturystyki, Ośrodków Wypoczynkowych i Rozrywki do 2030 roku, z wizją do 2045 roku.

Według dyrektora Parku Narodowego Kon Ka Kinh, pana Ngo Van Thana, orientacją parku jest rozwój turystyki opartej na ochronie przyrody, racjonalnym wykorzystaniu wartości ekologicznych i rdzennej kultury oraz tworzeniu zrównoważonych źródeł utrzymania dla społeczności strefy buforowej.
W odróżnieniu od kurortów popularnych wśród mas, Kon Ka Kinh przyciąga turystów, którzy kochają naturę, chcą przeżyć coś wyjątkowego, uczestniczyć w badaniach naukowych i odkrywać ekosystem leśny.
Zgodnie z planem, w parku powstanie 12 szlaków ekoturystycznych o łącznej długości około 201 km. Atrakcje zostaną połączone w system wycieczek i tras oparty na istniejących trasach patroli ochrony lasu.
Należą do nich trasy prowadzące na szczyty Kon Ka Kinh, Da Trang, Lang Vooc i skupisko starożytnych banianów, trasa ekologicznego ośrodka wypoczynkowego Kon Ka Kinh, trasa prowadząca do sosny pięciolistnej i wodospadu Pho Tuong, ogród botaniczny, centrum ratowania dzikich zwierząt i ośrodek wypoczynkowy Bai Nai.
Ponadto istnieją szlaki trekkingowe wiodące na szczyt Hoa Lan, można tam podziwiać mieszane lasy liściaste i iglaste, populacje cyprysów oraz wodospady, takie jak Wodospad 95, Wodospad Seo, Wodospad P'Ne, Wodospad Lan i Wodospad Kon Bong.

Szlaki turystyczne będą również połączone z wioskami mniejszości etnicznych Bahnar, miejscami historycznymi i przestrzeniami kulturowymi rdzennych mieszkańców, co pozwoli na stworzenie wyjątkowych produktów turystyki doświadczalnej, prowadzenie badań przyrodniczych i promowanie turystyki społecznościowej.
Pan Thang dodał: W latach 2026-2030 park skoncentruje się na rozwoju produktów turystycznych, takich jak doświadczenia leśne, edukacja ekologiczna, sporty na świeżym powietrzu i badania przyrodnicze. Wraz z rozwojem infrastruktury, park będzie stopniowo rozszerzał swoją działalność o ekoturystykę i turystykę uzdrowiskową.
W ostatnim czasie Park Narodowy Kon Ka Kinh eksperymentował również z organizacją wycieczek krajoznawczych, turystyki i zajęć sportowych na świeżym powietrzu. Jednak, według pana Dinh Khanh Toana, dyrektora Centrum Edukacji Środowiskowej i Usług Leśnych, większość turystów nadal przyjeżdża spontanicznie, w grupach, w ramach programów pozalekcyjnych lub badań naukowych.
„Największym ograniczeniem Kon Ka Kinh jest to, że wiele pięknych krajobrazów, obszarów z cenną florą i fauną oraz wodospadów wciąż znajduje się głęboko w lesie, a dostęp do nich jest utrudniony. Jednak dzięki odpowiednim inwestycjom i planowaniu, to miejsce będzie w stanie wykorzystać swój ogromny potencjał” – skomentował pan Toan.
Rozbudzenie „zielonego klejnotu” Kon Ka Kinh to zatem nie tylko wykorzystanie jego potencjału turystycznego. To również poszukiwanie harmonijnego rozwiązania między rozwojem a ochroną przyrody, aby dziewicze lasy pozostały zielone na zawsze, zapewniając jednocześnie zrównoważone źródła utrzymania lokalnej społeczności i wyjątkowe wrażenia turystom.
Source: https://baogialai.com.vn/danh-thuc-vien-ngoc-xanh-kon-ka-kinh-post589686.html







