
Najważniejszym momentem rundy był mecz na stadionie PVF, gdzie PVF-CAND zremisowało z Hanoi Police (CAHN) 1:1. Chociaż ten wynik nie pozbawił CAHN pozycji lidera, znacząco zmniejszył stratę do zajmującego drugie miejsce The Cong Viettel do 7 punktów, co zaostrzyło walkę o tytuł, ponieważ wciąż jest dużo miejsca na nieoczekiwane zmiany.
Z kolei Cong Viettel zrobił dokładnie to, co było potrzebne: zapewnił sobie trzy punkty w meczu z Thanh Hoa . Jednak o tym meczu mówi się nie tylko ze względu na wynik. Ostatnie minuty stały się głównym tematem, ponieważ trener Welizara Popowa zareagował gwałtownie na słowa sędziego Nguyena Vieta Duana, co zaowocowało czerwoną kartką i wyrzuceniem go z boiska. W kontekście ogromnej presji, z jaką walka o mistrzostwo jest poddawana, takie szczegóły podkreślają realia V.League w końcowej fazie sezonu: charakter tkwi nie tylko w nogach zawodników, ale także w umiejętności panowania nad emocjami przez cały sztab techniczny.
Podczas gdy liderzy cieszyli się remisami i minimalnie lepszymi zwycięstwami, grupa pościgowa była bardziej dynamiczna z innej strony, odnosząc zacięte, ale szczególnie cenne zwycięstwa. Ninh Binh nadal demonstrował wytrwałość drużyny, która potrafi zdobywać bramki w odpowiednim momencie, wygrywając 2:1 z Becamex Ho Chi Minh City na wyjeździe. Oprócz Ninh Binh, Hanoi FC również zyskało na popularności, pokonując Hong Linh Ha Tinh 3:0.
W górnej połowie tabeli Hai Phong również zaliczył pamiętną rundę, wygrywając 3:0 z policją miasta Ho Chi Minh na stadionie Lach Tray. Podczas gdy w górnej połowie tabeli różnice w tabeli malały, w dolnej połowie nastąpiły bardziej bezpośrednie zmiany – PVF-CAND uciekło z dolnej części tabeli, a SHB Da Nang pogrążyło się jeszcze bardziej po porażce 0:1 z SLNA. 18. runda również przyniosła kolejny znaczący „szok”, gdy HAGL pokonało Nam Dinh 2:1 na stadionie Thien Truong. Ten wynik miał podwójne znaczenie: oddalił HAGL od strefy zagrożenia i potwierdził nieprzewidywalność V.League, gdzie „faworyci” nie mogą wygrać, kontrolując grę.
W powyższych wydarzeniach ważną rolę odgrywają wietnamscy piłkarze do lat 23. W meczu PVF-CAND-CAHN, Nguyen Dinh Bac strzelił gola dla lidera ligi, a Xuan Bac wyrównał, zapewniając cenny punkt drużynie walczącej o utrzymanie. Na stadionie Go Dau, Le Van Thuan nadal był „strategicznym atutem” dla Ninh Binh, strzelając decydującego gola w doliczonym czasie gry, zapewniając drużynie trzy punkty.
Takie momenty podkreślają istotną zmianę: młodzi zawodnicy nie są już tylko po to, by zdobywać doświadczenie, ale odgrywają decydującą rolę w meczu – w czym V.League wcześniej polegała na zawodnikach zagranicznych lub doświadczonych weteranach. W głębi duszy wzbogaca to również tożsamość ligi, ponieważ rywalizacja jest wzmacniana przez siłę wewnętrzną, przez nowe pokolenie dojrzewające pod realną presją.
Oprócz walki o mistrzostwo, warto również śledzić losy najlepszego strzelca wśród krajowych piłkarzy, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że gwiazdy U23 konsekwentnie zaznaczają swoją obecność. W rankingu najlepszych strzelców, na liście wciąż dominują obcokrajowcy, jednak grupa rodzimych piłkarzy zaczyna mieć znaczenie – Nguyen Hoang Duc zdobył 6 bramek, a Do Hoang Hen (Hanoi FC) również miał ich 6 w momencie przeprowadzania tej analizy statystycznej. Jest to godne uwagi, ponieważ Hoang Duc jest pomocnikiem, a jego konsekwentna strzelanina dowodzi jego roli „dwóch w jednym” – zarówno w organizacji, jak i wykańczaniu sytuacji, co jest rzadkością w środowisku V.League, gdzie gra wielu obcokrajowców.
Grupa U23 również nie jest pomijana w tym wyścigu. Statystyki zawodników pokazują, że Nguyen Thanh Nhan (PVF-CAND) zdobył 3 bramki w V.League 2025/26. Tymczasem w HAGL, Nguyen Minh Tam, napastnik urodzony w 2005 roku, strzelił 3 bramki, stając się jednym z jasnych punktów w młodym ataku Pleiku. Porównując „bramkowe momenty” Dinh Baca i Van Thuana w 18. rundzie, widać, że krajowy wyścig stopniowo kształtuje nową oś rywalizacji: nie liczy się, kto strzeli najwięcej bramek od razu, ale kto strzeli w odpowiednim momencie, bezpośrednio przyczyniając się do zdobycia punktów – co często sprawia, że sezon jest niezapomniany.
Po 18. kolejce V.League pokazała dobrze znany schemat decydującej fazy: najlepsza drużyna nie ma już „prostej linii”, a drużyna na dole tabeli nie ma „drogi powrotnej”. CAHN wciąż ma przewagę, ale zapłacił cenę za utratę punktów; Cong Viettel wciąż ma szansę, jeśli utrzyma zwycięską passę i dyscyplinę; Ninh Binh i Hanoi FC trzymają tempo, czekając na potknięcie rywali znajdujących się wyżej w tabeli; podczas gdy dół tabeli zmienia się z każdą rundą, a nawet jeden punkt może zmienić pozycję.
W tym obrazie najbardziej pozytywnym aspektem jest prawdopodobnie dojrzewanie kolejnego pokolenia. 18. kolejka to nie tylko wynik, ale także historie Dinh Baca, Xuana Baca i Van Thuana – zawodników U23, którzy bezpośrednio przyczynili się do sukcesu. A kiedy rywalizacja o tytuł „Najlepszego Strzelca Kraju” zaczyna być postrzegana jako profesjonalny wskaźnik, to właśnie wtedy V.League pokazuje swoją długoterminową wartość: nie tylko produkując mistrzów, ale także przyczyniając się do wykształcenia zawodników zdolnych do udźwignięcia przyszłości wietnamskiej piłki nożnej.
Źródło: https://baovanhoa.vn/the-thao/dau-an-noi-binh-219520.html






Komentarz (0)