(Baoquanngai.vn) - Jako jedna z miejscowości, która wciąż zmaga się z wieloma trudnościami, dzięki elastycznemu i kreatywnemu zastosowaniu wiedzy oraz podążaniu za naukami prezydenta Ho Chi Minha, Komitet Partyjny i władze gminy Son Thuy (dystrykt Son Ha) skutecznie poprowadziły realizację wielu ruchów patriotycznych, przyczyniając się do rozwoju społeczno -ekonomicznego tej miejscowości.
Ich dobra reputacja będzie trwać wiecznie.
Za życia prezydent Ho Chi Minh powiedział kiedyś: „Każda dobra osoba, każdy dobry uczynek jest pięknym kwiatem, a cały nasz naród jest pięknym lasem kwiatów”. Głęboko przesiąknięci jego naukami, w każde jego urodziny działacze, członkowie partii i mieszkańcy gminy Son Thuy uczestniczą w realizacji wielu praktycznych i znaczących projektów i działań, składając mu ofiary.
Sekretarz partii w gminie Son Thuy, Dinh Van Hoat, nie krył wzruszenia, gdy zadzwonił do nas, aby poinformować, że rodzina z okolicy właśnie przekazała ponad 1000 metrów kwadratowych ziemi pod rozbudowę głównego kampusu przedszkola Son Thuy. Para to pan Truong Tien (60 lat) i pani Nguyen Thi Nga (55 lat), mieszkańcy wioski Lang Rao. Państwo Tien są wzorowymi postaciami w gminie, ponieważ aktywnie uczestniczą w kampanii na rzecz zgłębiania i przestrzegania ideologii, etyki i stylu Ho Chi Minha. To nie tylko radość dla lokalnych liderów, ale także pomnaża wiele dobrych uczynków w społeczności, przyczyniając się do upowszechniania pięknego stylu życia w społeczeństwie.
Aby lepiej zrozumieć pracę państwa Tien, pewnego letniego popołudnia natychmiast pojechaliśmy motocyklami do gminy. Nagła ulewa w lesie sprawiła, że górski krajobraz stał się jeszcze bardziej pustynny. Widok był ponury, ale mieszkańcy, urzędnicy i członkowie partii byli zachwyceni szlachetnym działaniem państwa Tien, którzy przekazali 1000 metrów kwadratowych ziemi na rozbudowę szkoły. Państwo Tien zasługują na wpisanie do lokalnej „złotej księgi”.
| Rodzina pana Tiena przekazała ponad 1000 metrów kwadratowych ziemi pod budowę przedszkola Son Thuy. |
Odwiedziliśmy przedszkole Son Thuy, gdzie była również pani Nga (żona pana Tiena). Na pierwszy rzut oka bardzo polubiliśmy panią Ngę, ponieważ była miłą i łagodną kobietą. Kiedy dowiedziała się, że pytamy o pracę jej rodziny, pani Nga bardzo spokojnie podzieliła się z nami informacjami.
„Chcę zrobić coś pożytecznego dla tej ziemi, na której mój mąż i ja mieszkamy od tylu lat, z tak wielką miłością. Mam tylko nadzieję, że dzieci w gminie będą miały godne miejsce do nauki, bo doświadczyły zbyt wielu niedogodności. Oczywiście ziemia jest cenna, ale miłość jest jeszcze cenniejsza. Tylko o tym myślę” – powiedziała pani Nga.
Pani Nga dodała, że dekady temu wraz z mężem spakowali walizki i przeprowadzili się z biednego, wiejskiego miasteczka w góry, aby rozpocząć nowe życie. Poznali się i wybrali komunę Son Thuy jako miejsce stałego zamieszkania. „Z harmonijnym mężem i żoną nawet Morze Wschodnie może zostać opróżnione” – pracowicie pracowali, oszczędzali pieniądze i gromadzili kapitał. Ich życie stopniowo stawało się stabilne i dostatnie. Gdy mieli już wystarczająco dużo środków do życia, postanowili nabyć więcej aktywów. W czasach, gdy ceny złota wynosiły około kilkuset tysięcy dongów za tael (około 37,5 grama), zamiast kupować złoto, aby zaoszczędzić, zainwestowali wszystko w działkę z dostępem do drogi krajowej nr 24B, obok przedszkola Son Thuy, jednej z najbardziej prestiżowych lokalizacji w okolicy.
| Pani Nguyen Thi Nga i uczniowie przedszkola Son Thuy. |
Ruch Nowego Rozwoju Obszarów Wiejskich rozprzestrzenia się wszędzie, od prowincji i powiatów po gminy, nadając nowy impuls i promując rozwój społeczno-gospodarczy w poszczególnych miejscowościach. Gmina Son Thuy boryka się jednak z trudnościami w spełnieniu niektórych kryteriów, w tym kryterium edukacyjnego . Jest to jedno z ważnych kryteriów wdrażania Narodowego Programu Docelowego na rzecz Nowego Rozwoju Obszarów Wiejskich. Na przykład przedszkole Son Thuy ma ciasną placówkę, niewystarczającą do zaspokojenia potrzeb edukacyjnych dzieci. Rozwiązanie tego problemu jest jednak bardzo trudne, ponieważ w gminie brakuje dostępnych gruntów.
W ten sposób ziemia pani Ngi znalazła się pod lupą. Dzień po dniu lokalni liderzy i towarzysze z oddziału partyjnego oraz wiejskiego Frontu Ojczyzny przybywali do domu pani Ngi, aby prowadzić działalność społeczną. „Początkowo wahaliśmy się z mężem, ponieważ tak ciężko pracowaliśmy, aby ją kupić; była jak pamiątka z naszych najtrudniejszych czasów. Jednak nauki i powiedzenia wujka Ho, wspominane przez lokalną społeczność, głęboko do nas przemówiły – że powinniśmy poświęcać osobiste interesy dla dobra wspólnego. W końcu zgodziliśmy się z mężem i udaliśmy się do gminy, aby podpisać umowę darowizny ziemi. Wielkie rzeczy zaczynają się od takich małych rzeczy, a życie staje się lepsze, gdy wiemy, jak dawać” – powiedziała pani Nga.
„Główny kampus przedszkola Son Thuy dysponuje obecnie tylko czterema salami lekcyjnymi, bez kuchni i biura administracyjnego. Warunki nauczania i uczenia się są trudne i niewystarczające. Szkoła musi tymczasowo wykorzystywać jedną salę lekcyjną jako miejsce pracy i zamieszkania dla personelu i nauczycieli. Co więcej, obecna wielkość szkoły nadal nie w pełni zaspokaja potrzeby dzieci w gminie. Marzeniem szkoły jest rychłe powiększenie jej terenu, inwestycje, modernizacja i spełnienie krajowych standardów; możliwość przyjmowania i nauczania dzieci w wieku 24-36 miesięcy, ponieważ obecnie szkoła przyjmuje tylko dzieci w wieku 3-5 lat. Dowiedziawszy się o darowiźnie ziemi od pani Nga, personel, nauczyciele i rodzice byli zachwyceni. Chcielibyśmy wyrazić naszą wdzięczność za jej hojność poprzez praktyczne działania „dobrze nauczać, dobrze się uczyć”, przyczyniające się do poprawy edukacji w naszej ojczyźnie”. Nauczyciel TRAN THI QUYNH TRANG |
Członkowie partii wśród mieszkańców wsi
Odwiedziliśmy wioskę Ta Bi, szczególnie zaniedbaną w gminie Son Thuy, gdzie ponad 44% populacji stanowią ubogie rodziny. Mieszkańcy podejmują wiele dobrych uczynków ku czci prezydenta Ho Chi Minha. W maju tego roku rozpoczynają budowę drogi Lang Pho (łączącej się z autostradą nr 12). Droga ma 400 metrów długości i została zainwestowana łącznie około 1,4 miliarda VND. Po ukończeniu, ułatwi ona podróżowanie dziesiątkom gospodarstw domowych, łącząc je z nizinami i sąsiednimi dystryktami.
Według Dinha Van Truna, sekretarza partii i przewodniczącego Komitetu Frontu Ojczyzny we wsi Ta Bi, droga jest wyjątkowa, ponieważ, choć krótka, jest kręta i ma wiele stromych zboczy. Szerokość drogi jest wystarczająca jedynie dla motocykli. Dlatego osiągnięcie standardowej szerokości wymaga wspólnych wysiłków i współpracy mieszkańców wsi. Na obszarze objętym inwestycją znajduje się pięć gospodarstw domowych. Przypadek pana Dinha Van Duoi (73 lata), którego ziemia znajduje się tuż przy początku drogi, jest najtrudniejszy. Budowa nie może się rozpocząć bez jego zgody. Komitet partyjny i władze lokalne wielokrotnie odwiedzały jego dom, aby go przekonać, kierując się zasadą „wytrwałość popłaca”.
Pan Duỗi długo rozważał, myślał i zmagał się z samym sobą, zanim podjął decyzję o przekazaniu ziemi. Około 70 metrów kwadratowych ziemi, choć niedużo, nie było też małe dla dużej rodziny w tak trudnej sytuacji jak jego. Większość jego dzieci pochodzi z ubogich lub bliskich ubóstwa rodzin. Jednak dla dobra wsi, dobrowolnie ją przekazał. Widząc, jak przejmuje inicjatywę, pozostałe cztery rodziny również zgodziły się przekazać po 70 metrów kwadratowych każda. Ten sukces jest wyrazem uznania dla ogromnych wysiłków pana Truna, wzorowego członka partii w wiosce.
| Droga w wiosce Pho, gdzie rodzina pana Dinh Van Duoi przekaże ziemię pod budowę, która rozpocznie się w maju. |
„W pracy nad mobilizacją darowizn ziemi na budowę nowych obszarów wiejskich, jedną z kluczowych lekcji jest konieczność kreatywnego zastosowania lekcji prezydenta Ho Chi Minha w działaniach mobilizacyjnych. Osoby zaangażowane w mobilizację muszą „myśleć umysłem, obserwować oczami, słuchać uszami, chodzić nogami, mówić ustami i pracować rękami”, a nie tylko „gadać bezczynnie”; muszą zawsze wczuwać się w sytuację ludzi, aby zrozumieć ich myśli i aspiracje. Jeśli ludzie nie zgodzą się za pierwszym razem, powinni kontynuować wizyty wielokrotnie. Dopiero gdy nie będzie innego rozwiązania, powinni przestać. Na szczęście mieszkańcy wioski Ta Bi nie dali mi szansy, żebym się poddał” – powiedział z uśmiechem pan Trun.
Studiowanie i naśladowanie nauk prezydenta Ho Chi Minha głęboko zakorzeniło się w życiu wszystkich grup społecznych w gminie Son Thuy. Coraz więcej przykładnych osób uczestniczy w ruchu przekazywania ziemi pod budowę dróg i szkół… Będzie to dla gminy ogromną siłą napędową do osiągnięcia nowych celów rozwoju obszarów wiejskich w 2024 roku. Przeglądając notatnik zawierający pełną listę gospodarstw domowych, które przekazały ziemię na przestrzeni lat, pan Hoat wyraźnie odczytał zebrane dane z wiosek, w tym: wioska Ta Bi przekazała ziemię pod budowę 5 dróg o łącznej długości 750 m; wioska Ta Ban przekazała ziemię pod budowę 2 dróg o łącznej długości 400 m; wioska Ta Com przekazała ziemię pod budowę 4 dróg o łącznej długości 500 m…
„Ten wynik jest wyrazem uznania dla ogromnego wysiłku Komitetu Partii, rządu, Frontu Ojczyzny i organizacji masowych gminy Son Thuy; w którym kluczową rolę odgrywają kadry i członkowie Partii na szczeblu gminy i wsi. Są oni członkami Partii mieszkańców wsi, zawsze ściśle przestrzegającymi dokumentów i wytycznych wyższych szczebli; konkretyzując naukę Wujka Ho na temat pracy nad masową mobilizacją i naśladując ją w zgodzie z lokalną rzeczywistością. Wielu kadr i członków Partii było również pionierami w przekazywaniu ziemi, dając przykład ludziom, jak na przykład pan Trun, który dwukrotnie przekazał ziemię pod budowę dwóch dróg we wsi Ta Bi” – podkreślił pan Hoat.
| Sekretarz partii i przewodniczący Komitetu Frontu Wiejskiego wioski Ta Bi, Dinh Van Trun i starszy Dinh Van Duoi. |
Opuszczając górskie tereny, gdy deszcz ustał, nigdy nie zapomnieliśmy serdecznych uścisków dłoni sekretarza partii gminy Son Thuy, Dinha Van Hoata. Był to przekonujący dowód silnej więzi między wolą Partii a sercami ludzi. Mieszkańcy górskich terenów są naprawdę cenni; choć wciąż żyją w ubóstwie, brakuje im jedzenia i odzieży, wciąż są gotowi poświęcić osobiste interesy, by połączyć siły i przyczynić się do edukacji ludzi oraz budowy dostatniej i pięknej ojczyzny. Prezydent Ho Chi Minh powiedział kiedyś: „Sto razy łatwiej bez ludzi, ale tysiąc razy trudniej z ludźmi – wszystko można osiągnąć”. Wierzymy, że oblicze wiejskiej gminy Son Thuy będzie pielęgnowane i przekształcane dzięki życzliwości i miłości jej mieszkańców. A ta dobra reputacja zostanie na zawsze zachowana dla przyszłych pokoleń…
Tekst i zdjęcia: THIEN HAU
Link źródłowy







Komentarz (0)