Pierwsza kolejka drugiej połowy sezonu V.League 2025/26 była niezwykle emocjonująca, przyniosła zaskakujące wyniki w obu połowach tabeli, co stworzyło bardzo nieprzewidywalną sytuację w nadchodzących meczach.
Punktem kulminacyjnym 14. kolejki V.League był derby Hanoi pomiędzy The Cong Viettel a Hanoi FC. Obie drużyny, doskonale rozumiejąc swoje style gry, grały niezwykle zacięcie, a wynik rozstrzygnął się bardzo zacięcie, a pojedynczy gol Huu Thana pomógł The Cong Viettel awansować na drugie miejsce.
Mecz sędziowali dwaj sędziowie z Tajlandii, Songkran Bunmeekiart i Mongkolchai Pechsri. Choć zdarzały się momenty napięcia, takie jak żółta kartka dla trenera Velizara Popova i bezpośrednia czerwona kartka dla Daniela Passiry, mecz był generalnie sprawiedliwy i wyrównany, a system VAR nie musiał interweniować.

Tymczasem w kolejnym długo oczekiwanym meczu 14. rundy Nam Dinh Green Steel i Ninh Binh stoczyli spektakularną i emocjonującą walkę o bramki.
Gospodarze na stadionie Thien Truong, którzy właśnie zmienili trenera, stanęli w obliczu nieoczekiwanej niespodzianki, gdy Ninh Binh objął prowadzenie 2:0 w pierwszej połowie. Jednak w najtrudniejszym momencie obrońcy tytułu pokazali swoją odporność psychiczną. Akolo strzelił gola, zmniejszając stratę do 1:2 pod koniec pierwszej połowy, a w połowie drugiej połowy Xuan Son przerwał swoją serię strzelecką, wyrównując wynik na 2:2. Kevin Pham Ba przypieczętował niesamowity powrót Nam Dinh, strzelając zwycięskiego gola pod koniec drugiej połowy.
Choć to zwycięstwo nie przywróciło jeszcze Nam Dinh Green Steel do walki o tytuł, wystarczyło, by poprawić ich pozycję w tabeli. Z kolei Ninh Binh pokazało, że po trzeciej z rzędu porażce w V.League mają wiele problemów do rozwiązania i straciło drugie miejsce na rzecz The Cong.

W kilku innych ważnych meczach, choć nie był to pojedynek dwóch drużyn w wyścigu o mistrzostwo, a raczej starcie tylko jednej drużyny prowadzącej w tabeli ligowej, mecz Hanoi Police z Hoang Anh Gia Lai był niezwykle intensywny i emocjonujący. To również mecz, w którym Hang Day Stadium powitał ogromną publiczność liczącą prawie 10 000 kibiców, wypełniając niemal oba poziomy trybuny A i podobnie pierwszy poziom trybuny B.
Mimo że byli drużyną gości i nie zajmowali wysokiego miejsca w tabeli ligowej, Hoang Anh Gia Lai niespodziewanie objęli prowadzenie w połowie pierwszej połowy, mimo że niemal natychmiast po pierwszym gwizdku byli pod presją policji Hanoi. Dopiero w połowie drugiej połowy obawy gospodarzy zostały rozwiane, gdy zawodnicy wprowadzeni na boisko przez trenera Polkinga zaczęli błyszczeć.
Najpierw obrońca Minh Phuc zdobył wyrównującą bramkę, ustalając wynik na 1-1 dla gospodarzy, a chwilę później napastnik China Alves zdobył dwie bramki, pomagając zespołowi trenera Polkinga zapewnić sobie 3 punkty po ciężko wywalczonym, ale niezwykle zasłużonym powrocie.
Dzięki temu zwycięstwu policja Hanoi umocniła swoją pozycję lidera w tabeli, mając 35 punktów, o 7 punktów więcej niż zajmujący drugie miejsce The Cong, ale mając jeden mecz rozegrany mniej.
Tymczasem w dolnej połowie tabeli, walka o utrzymanie przybrała inny obrót, gdy SHB Da Nang skutecznie wykorzystało przewagę własnego boiska i pokonało PVF-CAND 3-0, zmniejszając tym samym stratę punktową do rywali do zaledwie 1 punktu (choć miało jeden mecz rozegrany mniej), dając drużynie nadzieję na ucieczkę z ostatniego miejsca w nadchodzących rundach.

Napięte wydarzenia po obu stronach tabeli pokazują, że krajobraz sezonu V.League 2025/26 pozostaje wysoce nieprzewidywalny, a każdy scenariusz może się zrealizować w stosunkowo długim okresie pozostałym do końca drugiej połowy tego sezonu.
Źródło: https://baophapluat.vn/doi-tuyen-ninh-binh-thua-3-tran-lien-tiep.html






Komentarz (0)