
Thiago Silva (w koszulce w paski, po prawej) i bramkarz Fabio to dwaj weterani po czterdziestce, którzy zrobili duże wrażenie na turnieju - Zdjęcie: REUTERS
Ta bajka opowiada o Fluminense – „zespole dla ubogich” z Brazylii.
Najsłabszy spośród brazylijskich gigantów.
Mówiąc ściśle, na Klubowych Mistrzostwach Świata FIFA 2025 nie ma drużyn borykających się z problemami finansowymi, z wyjątkiem amatorskiej drużyny Auckland City z Nowej Zelandii. Wszyscy czterej reprezentanci Brazylii – Fluminense, Flamengo, Botafogo i Palmeiras – zdobyli Copa Libertadores (europejski odpowiednik Ligi Mistrzów) w ciągu ostatnich czterech lat. Dla drużyny z ograniczonymi środkami niemożliwe jest wygranie „Południowoamerykańskiej Ligi Mistrzów”.
Jednak wśród nich Fluminense twierdzi, że jest najsłabszą drużyną. W sezonie 2025 łączna kwota wynagrodzeń Fluminense wyniosła około 23,4 miliona dolarów rocznie, co odpowiada 449 907 dolarów tygodniowo. To znacznie mniej niż Botafogo (32 miliony dolarów), Palmeiras (38,49 miliona dolarów rocznie) i Flamengo (51,39 miliona dolarów rocznie).
Spośród czterech brazylijskich reprezentacji, Fluminense ma również najniższe przychody (126 milionów dolarów) i najniższą wartość składu (102 miliony dolarów). Pozostałe trzy brazylijskie kluby mają wyniki dwukrotnie, a nawet trzykrotnie wyższe niż Fluminense. A w porównaniu z potężnymi europejskimi reprezentacjami, Fluminense jest jeszcze mniejsze. Chelsea, rywal Fluminense w półfinale, ma pensje w wysokości 240 milionów dolarów, czyli dziesięć razy więcej, a wartość składu jest nawet czternastokrotnie wyższa (1,4 miliarda dolarów).
Sukces ze starymi ludźmi
Z powodu braku ogromnych środków finansowych na zakup gwiazd, Fluminense koncentruje się na ulepszaniu składu poprzez przemyślaną rekrutację. Rozwija młodych zawodników i rekrutuje starzejące się, ale wciąż użyteczne gwiazdy.
Thiago Silva jest uosobieniem tego sukcesu. Latem 2024 roku brazylijski środkowy obrońca wrócił do ojczyzny, aby grać po wygaśnięciu kontraktu z Chelsea. Fluminense nie musiało się zbytnio starać, aby przekonać Thiago Silvę, który przeszedł przez klubową akademię.
Co jednak niezwykłe, Fluminense musiało płacić Thiago Silvie bardzo niską pensję, zaledwie 27 000 dolarów tygodniowo, czyli 1,4 miliona dolarów rocznie. Warto zauważyć, że Thiago Silva przez ostatnie 15 lat swojej kariery regularnie zarabiał ponad 6 milionów dolarów.

Thiago Silva zyskał podziw całej ligi - Zdjęcie: Reuters
A to, co były brazylijski kapitan i środkowy obrońca osiągnął tego lata w USA, naprawdę przeszło do historii. Thiago Silva zdobył szacunek całego turnieju za swoją niesamowitą odporność.
Poza meczem z Sundowns pod koniec fazy grupowej, w którym odpoczywał, Thiago Silva rozegrał pełne 90 minut w pozostałych czterech meczach, pomagając swojej drużynie zachować czyste konto w meczach z Dortmundem i Interem Mediolan. Chwilami kibice mieli wrażenie, że oglądają Thiago Silvę sprzed 10 lat.
Dotyczy to również Fabio – bramkarza, który jest rekordzistą pod względem liczby czystych kont w piłce nożnej. Fabio nie jest gwiazdą międzynarodową jak Thiago Silva; spędził całą swoją karierę grając w reprezentacji kraju. Powodem, dla którego Fabio pobił dumny rekord Gianluigiego Buffona, jest po prostu jego długa kariera. Fabio będzie obchodził 45. urodziny we wrześniu tego roku i gra w zawodową piłkę nożną od 28 lat.
W obecnym składzie Fluminense praktycznie nie ma wielkich gwiazd brazylijskiej piłki nożnej. Ich najcenniejszym zawodnikiem jest Kolumbijczyk – Jhon Arias (wyceniany według Transfermarkt na 17 milionów euro).
Baśniowa historia Fluminense ma ogromne znaczenie, symbolizuje bowiem nieskazitelne piękno brazylijskiej piłki nożnej i pokazuje, że każdy piłkarz pochodzący z krainy samby może podbić świat piłki nożnej.
Wielkie korzyści
Pomimo stosunkowo słabej sytuacji finansowej, Fluminense odniesie ogromne korzyści z awansu do Klubowych Mistrzostw Świata. Według statystyk NBC Sports, brazylijska drużyna otrzyma nagrodę w wysokości co najmniej 61 milionów dolarów za awans do półfinału. Jeśli pokonają Chelsea, pula nagród wzrośnie do 91 milionów dolarów, a jeśli wygrają turniej, wzrośnie do 131 milionów dolarów.
Czy to sen? Być może, ale z drużyną, która zremisowała z Dortmundem, pokonała Inter Mediolan, a nawet rozszyfrowała fenomen Al Hilala, mówienie o zdobyciu mistrzostwa nie jest już przesadą.
Źródło: https://tuoitre.vn/fluminense-net-dep-cua-bong-da-20250705231538855.htm







Komentarz (0)