
Jednym z głównych celów Wietnamskiej Federacji Piłki Nożnej (VFF) na 9. kadencję było zakwalifikowanie drużyny narodowej do Mistrzostw Świata.
Konkretnym celem wietnamskiej reprezentacji jest awans do finałowej rundy kwalifikacyjnej Mistrzostw Świata 2026, co stanowi fundament kwalifikacji do Mistrzostw Świata 2030. Dlatego też VFF (Wietnamska Federacja Piłki Nożnej) pokłada ogromne nadzieje w trenerze Troussierze. Po ponad roku pracy w wietnamskiej piłce nożnej, pan Troussier pragnie dokonać wielkiej rewolucji, mając ambitne plany.
Dziesięcioletnia droga do wymarzonego Pucharu Świata to niewiele, ale wystarczająco dużo czasu, aby wietnamska reprezentacja mogła w wyznaczonym czasie przygotować jak najlepsze pokolenie zawodników. Dlatego też, po objęciu nowej roli, pan Troussier natychmiast przebudował skład, wprowadzając wielu młodych zawodników. Jednak z przyczyn zarówno subiektywnych, jak i obiektywnych, nie udało mu się zbudować zespołu z dobrym przejściem między weteranami a młodymi zawodnikami. Nagłe i nadmierne zmiany kadrowe w ostatnim okresie sprawiły, że wietnamskiej reprezentacji brakuje zarówno jakości, jak i doświadczenia.
W pierwszej fazie wietnamska drużyna wygrała kilka meczów towarzyskich z przeciwnikami o podobnej sile, ale ich występ nie był zbyt przekonujący. W kolejnej fazie wietnamska drużyna poniosła kolejne porażki z silniejszymi rywalami.

Podczas Pucharu Azji 2023, przegrane wszystkie mecze fazy grupowej, a zwłaszcza porażka z Indonezją, wywarły ogromną presję na trenera Philippe'a Troussiera. Pod wodzą Troussiera reprezentacja Wietnamu rozegrała 13 meczów. Odnieśliśmy 4 zwycięstwa: z Palestyną (2:0), Syrią (1:0), Hongkongiem (1:0) i Filipinami (2:0).
Spośród tych meczów tylko jedno zwycięstwo z Filipinami miało miejsce w ramach oficjalnego turnieju – eliminacji do Mistrzostw Świata 2026. Dziewięć porażek wietnamskiej reprezentacji miało miejsce w meczach z Chinami (0:2), Uzbekistanem (0:2), Koreą Południową (0:6), Irakiem (0:1, 2:3), Kirgistanem (1:2), Japonią (2:4) i Indonezją (0:1, 0:1). W rzeczywistości piłkarze Troussiera momentami prezentowali się dobrze, spełniając oczekiwania francuskiego stratega. Być może występ w pierwszej połowie Pucharu Azji przeciwko Japonii był najbardziej satysfakcjonujący dla wietnamskich kibiców piłki nożnej.
„Styl gry był zbyt nudny i chaotyczny”, „Ani jednego celnego strzału przez cały mecz”, „Nigdy wcześniej nie krytykowałem reprezentacji, ale naprawdę martwię się o stan futbolu w naszym kraju”, „Kiedyś byliśmy lepsi od Indonezji, ale teraz jesteśmy słabsi”, „Być może indonezyjska drużyna chce, żeby Troussier został jak najdłużej”... takie były reakcje większości kibiców w mediach społecznościowych po tym, jak wietnamska reprezentacja przegrała z Indonezją w drugiej rundzie eliminacji do Mistrzostw Świata 2026 na stadionie Bung Karno.
Nie tylko porażka z Indonezją stawia pytanie o dobór zawodników i sens gry opartej na posiadaniu piłki, skoro wietnamska drużyna nie oddała ani jednego celnego strzału przez cały mecz. Dla Philippe'a Troussiera filozofia kontroli nad piłką francuskiego stratega opiera się na podaniach. Trzeba przyznać, że taki jest trend w światowej piłce nożnej.
Należy również docenić, że pan Troussier jest niezwykle oddany swoim przekonaniom, w najdrobniejszych szczegółach na boisku treningowym. Trener Philippe Troussier przeszedł na styl gry oparty na posiadaniu piłki, wymagając od zawodników większej pewności siebie z piłką, większej liczby ruchów, aby wywierać presję, i znajdowania przestrzeni na kombinacje podań. Budowanie bardziej nowoczesnego stylu gry to właściwe podejście. Jednak dominującym odczuciem pozostaje brak kompletności w reprezentacji Wietnamu w tym momencie. Aby grać w ten sposób, wietnamska piłka nożna wymaga bardzo gruntownego przygotowania, a nawet zbudowania fundamentów na co najmniej kolejne 5-10 lat. Ponieważ aby grać tak, jak życzy sobie pan Troussier, zawodnicy muszą mieć bardzo dobre myślenie taktyczne, podstawową technikę i dobrą kondycję fizyczną.
W rzeczywistości wymagania Troussiera są dość wysokie; potrzeba długiego okresu wspólnej pracy i treningów, aby zawodnicy mogli choć częściowo sprostać tym wymaganiom. Chociaż minął już rok, obozy treningowe są jedynie krótkotrwałe i nie mogą pomóc zawodnikom w szybkiej adaptacji i rozwoju.
Aby opanować ten styl gry, należy go konsekwentnie wdrażać we wszystkich krajowych ligach piłkarskich. Jednak zarówno w treningu młodzieżowym, jak i w „praktycznych” meczach V.League, ile ośrodków szkoleniowych uczy zawodników według ujednoliconego programu nauczania, a ile klubów gra proaktywnie w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu, chcąc porzucić przestarzały defensywny styl kontrataku?
Były trener Park Hang Seo, po fali krytyki, ubolewał kiedyś: „Wietnamscy kibice lubią tylko wygrywać w piłkę nożną”. To stwierdzenie Parka nie jest w rzeczywistości błędne i nie ogranicza się do Wietnamu. Wszędzie kibice nigdy nie pragną ani nie czerpią przyjemności z porażki swojej drużyny. Ostatni raz wietnamscy kibice doświadczyli uczucia zwycięstwa 16 listopada 2023 roku. Od tego czasu Golden Star Warriors ponieśli sześć porażek z rzędu. Porażka z Indonezją została uznana za „ostatnią kroplę goryczy”, co skłoniło kibiców do skierowania krytyki pod adresem Troussiera. Presja na Troussiera była większa niż kiedykolwiek, zwłaszcza po drugiej porażce w jego karierze przeciwko Indonezji. Sam francuski trener powiedział przed meczem na stadionie Bung Karno:
„80% Wietnamczyków czeka na jutrzejsze wyniki, żeby VFF mogła mnie zwolnić. Wielu z niecierpliwością czeka na dzień, w którym zostanę zastąpiony. Wielu tutaj czuje to samo. Wielu uważa, że moje podejście do wietnamskiej reprezentacji narodowej jest niewłaściwe. Niektórzy nawet twierdzą, że niszczę wietnamską piłkę nożną”.
Wiem, co mówią. Opinia publiczna może ulec wpływowi tych informacji. Z taką sytuacją mierzy się każdy trener na świecie. Wiele osób może mi nie wierzyć, sądząc po opiniach w prasie i mediach społecznościowych.
To nie pierwszy raz, kiedy francuski strateg wygłosił takie oświadczenie. Przed wyjazdem na Puchar Azji w 2023 roku, również wygłosił podobną uwagę.
Powyższe stwierdzenia wyraźnie wskazują, że „biały czarodziej” jest pod ogromną presją po słabych wynikach reprezentacji Wietnamu i fali krytyki ze strony kibiców w ostatnim okresie. Uważa się, że wynika to z decyzji personalnych i taktyki 68-letniego trenera.
Francuski strateg stawiał na młodych zawodników, zaniedbując gwiazdy będące u szczytu kariery. Jednocześnie wprowadził styl gry oparty na posiadaniu piłki, który uznano za zbyt wymagający dla fizycznych możliwości Golden Star Warriors.
Po porażce z Indonezją, wspomniane przez pana Troussiera 80% prawdopodobnie znacznie wzrosło, a zaufanie kibiców do niego niemal całkowicie wygasło. Wietnamska Federacja Piłkarska (VFF) okazywała pewien poziom wsparcia i zaufania panu Troussierowi aż do porażki z Indonezją.
W piłce nożnej, jeśli nie wywiązujesz się ze swoich obowiązków lub nie realizujesz swoich zadań, zwolnienie jest nieuniknione. Jednak kwestia rekompensaty może również budzić pewne obawy. Powinniśmy jednak spojrzeć na rzeczywistość: pomimo wielkiej ambicji i wysiłku, pan Troussier nie spełnił oczekiwań kibiców.
Jednak pomimo rozczarowania i rosnącej presji, aby zwolnić Troussiera, nagła zmiana trenera tuż po tej porażce niekoniecznie musi być mądrą decyzją.
Francuski trener miał dwie okazje do „rewanżu” na Indonezji w drugiej rundzie eliminacji do Mistrzostw Świata 2026, ale nie wykorzystał pierwszego meczu. Rewanż będzie kluczowym momentem zwrotnym dla reprezentacji Wietnamu, która potrzebuje co najmniej jednego zwycięstwa, aby mieć jakiekolwiek szanse na awans do kolejnej rundy. Jeśli zdobędą tylko jeden punkt, ryzyko, że zostaną w tyle za Indonezją, jest bardzo wysokie.
Trener Philippe Troussier i jego zespół są pod większą presją niż kiedykolwiek, aby osiągnąć wyniki. Muszą wygrać mecz rewanżowy na stadionie My Dinh. Nie tylko po to, aby odzyskać pozycję, która pozwoli im przejść do drugiej rundy kwalifikacji, ale co ważniejsze, aby odzyskać zaufanie kibiców.
Jeśli Wietnam nie zdobędzie trzech punktów w meczu z Indonezją na stadionie My Dinh, jego szanse na awans do trzeciej rundy eliminacji Mistrzostw Świata 2026 będą praktycznie zerowe. W tym scenariuszu VFF raczej nie będzie dłużej cierpliwa wobec pana Troussiera.
Źródło






Komentarz (0)