![]() |
Lampard nie mógł powstrzymać swoich emocji. |
Frank Lampard przeżył jedną z najbardziej pamiętnych nocy w swojej karierze trenerskiej, prowadząc Coventry City do awansu do Premier League po remisie 1:1 z Blackburn Rovers na Ewood Park rano 18 kwietnia. Ten wynik wystarczył, aby Coventry oficjalnie powróciło do najwyższej ligi angielskiej po 25 latach nieobecności.
W chwili, gdy zabrzmiał końcowy gwizdek, Lampard nie mógł powstrzymać emocji. Były pomocnik Chelsea załamał się w wywiadzie pomeczowym, przyznając, że presja związana z walką o awans wywoływała u niego silny niepokój przez całe 90 minut.
„O to właśnie chodzi w piłce nożnej. Przyjechać tutaj i zdobyć punkt na tym etapie sezonu nie jest łatwo. Presja, napięcie, niepokój i wszystko inne” – mówił Lampard ze wzruszeniem.
Zwycięski gol padł w ostatniej minucie, kiedy Bobby Thomas wyskoczył wysoko i głową wyprowadził piłkę wyrównującą, rozpalając kibiców Coventry na trybunach. Lampard nazwał to „niesamowitym momentem”.
Angielski menedżer wyraził wdzięczność kibicom i miastu Coventry. Dodał, że to uczucie jest tym bardziej wyjątkowe, że drużyna osiągnęła swój cel na trzy kolejki przed końcem sezonu, biorąc pod uwagę, że nie jest klubem o takich samych korzyściach finansowych jak konkurencja.
Lampard docenił również fundamenty, jakie położył jego poprzednik, Mark Robins. Coventry poniosło bolesną porażkę z Luton Town w finale play-off w 2023 roku i ponownie zostało wyeliminowane przez Sunderland w półfinale play-off w zeszłym sezonie. Po wielu zmarnowanych szansach, w końcu awansowali do Premier League.
Pomimo osiągnięcia swojego najważniejszego celu, Coventry nie zamierza na tym poprzestać. Zespół wciąż celuje w tytuł mistrzowski, a do końca sezonu pozostały trzy kolejki.
Lampard żartobliwie stwierdził, że jego piłkarze zasłużyli na piwo, aby uczcić ten sukces, ale przypomniał również drużynie, że muszą pozostać skoncentrowani, aby zakończyć sezon w najlepszy możliwy sposób.
Źródło: https://znews.vn/giot-nuoc-mat-lich-su-cua-lampard-post1644437.html







Komentarz (0)