W 21. minucie Guler umiejętnie minął dryblingiem obrońcę Getafe i oddał strzał z około 20 metrów. Piłka, rzucona stopą tureckiego pomocnika, poszybowała prosto w róg bramki, nie dając bramkarzowi gospodarzy szans na obronę.
Po raz pierwszy od ponad czterech miesięcy Guler strzelił gola w La Liga. Ten moment geniuszu młodego, urodzonego w 2005 roku gwiazdora pomógł Realowi Madryt wygrać trzeci z rzędu wyjazdowy mecz w La Liga, zmniejszając tym samym stratę do liderującej Barcelony do zaledwie czterech punktów.
Guler zagrał bohatera Realu. |
Przed finałem Pucharu Króla z Barceloną w ten weekend trener Carlo Ancelotti dokonał sześciu zmian w wyjściowym składzie w porównaniu do zwycięstwa z Athletic Bilbao.
Mecz rozpoczął się w szybkim tempie od pierwszych minut. Gospodarze, Getafe, nie bali się potężnych rywali i byli nawet bliscy zdobycia gola, gdy Luis Milla zagroził Thibautowi Courtois groźnym strzałem. Z drugiej strony Real odpowiedział serią ataków, w tym uderzeniem głową Borji Mayorala i strzałem z bliskiej odległości Fran Garcii, który zepchnął bramkarza Davida Sorię w trudne położenie.
Bramka otwierająca wynik padła w 21. minucie, po błyskotliwej akcji Ardy Gulera. Chociaż Endrick niemal podwoił prowadzenie, środkowy obrońca Djene popisał się kluczowym wybiciem piłki tuż przed linią bramkową, podtrzymując nadzieje gospodarzy.
W drugiej połowie Getafe próbowało odrabiać straty, zwłaszcza po tym, jak dwaj rezerwowi, Alvaro Rodríguez i Coba da Costa, stworzyli groźną sytuację, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. Tymczasem Real Madryt kontynuował natarcie, a Vinícius Junior i Brahim Diaz stworzyli kilka okazji, ale nie zdołali ich wykorzystać.
To zwycięstwo pomaga Realowi Madryt utrzymać presję na Barcelonie w walce o tytuł, a jednocześnie podnosi morale przed finałem Pucharu Króla. Zwycięstwo nie obyło się jednak bez wad, ponieważ Eduardo Camavinga musiał opuścić boisko z powodu kontuzji pachwiny, co może znacząco wpłynąć na nadchodzące kluczowe mecze.
![]() |
Klasyfikacja La Liga. |
Źródło: https://znews.vn/guler-lap-sieu-pham-post1548303.html







Komentarz (0)