W upływie czasu zdarzają się kamienie milowe, których nie mierzy się miesiącami ani latami, lecz biciem wdzięcznych serc i łzami oczekiwania. 500-dniowa kampania poszukiwań, gromadzenia i identyfikacji szczątków poległych żołnierzy to jedna z takich świętych podróży.
Wojna dawno się skończyła, a zieleń pokoju, odnowionych obszarów wiejskich i nowoczesnej infrastruktury pokryła pola bitewne minionych lat. Jednak głęboko pod ziemią, w prastarych lasach lub odległych regionach przygranicznych, wciąż pozostają bohaterscy synowie i córki narodu, których imiona nie zostały jeszcze w pełni wyryte na ich nagrobkach.
Kampania „500 dni i nocy” została zainicjowana z potrzeby serca, jako skoordynowany wysiłek całego narodu. Bohaterowie polegli w wieku osiemnastu lub dwudziestu lat – w najpiękniejszego okresu ich życia. Przez niezliczone pory deszczów i słońca ich tożsamość została pogrzebana pod kurzem czasu.
Ponowna identyfikacja imion i rodzinnych miejscowości tych bohaterów ma na celu przywrócenie ich życia do pierwotnego stanu, tak aby przyszłe pokolenia wiedziały, że ziemia pod ich stopami została kupiona krwią konkretnego bohatera, kogoś z imieniem, wiekiem i ojczyzną, którą należy pamiętać.
Poza żmudną podróżą przez gęste lasy, kampania była również cichym polem bitwy nauki . Zastosowanie technologii testów DNA, utworzenie baz danych genów i digitalizacja akt męczenników umożliwiły „cuda” w prawdziwym życiu.
Każde udane dopasowanie próbek biologicznych, każde nazwisko wyświetlone w systemie cyfrowym, skraca tym mężczyznom drogę powrotu do ojczyzny. Dzisiejsza technologia stała się świętym „mostem”, przekształcając to, co wydawało się niemożliwe po dekadach, w pełne łez i radości spotkanie matek i siostrzyczek z siwiejącymi włosami.
Kampania „500 dni i nocy” ostatecznie zakończy się, gdy jej cel zostanie osiągnięty, ale wdzięczność narodu wietnamskiego nigdy się nie kończy. Odkrywając na nowo imiona i przywracając szczątki naszych bohaterów ich towarzyszom i ojczyźnie, dzisiejsze pokolenie koi stłumiony ból tych, którzy pozostali, kontynuując tkactwo ochronnego płaszcza braterskiej miłości i solidarności.
Każdy grób poległego żołnierza, na którym znajduje się inskrypcja z imieniem, każde szczątki zebrane i przeniesione na cmentarz w rodzinnym mieście, stanowią kamień milowy potwierdzający nieprzemijającą zasadę „Pijąc wodę, pamiętamy o jej źródle”.
Źródło: https://baotayninh.vn/hanh-trinh-thieng-lieng-150969.html









