Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Mchowa alejka w Hoi An

Báo Thanh niênBáo Thanh niên02/03/2025


[reklama_1]

Głęboko i głęboko
Mchowe zaułki w mieście
Moje dzieciństwo wypełnione było zabawą w berka.
Trasa biegnie od Phan Chu Trinh, przez Cuong De, obok Nguyen Thai Hoc i wije się aż do wietrznego brzegu rzeki.
Wiatr wieje od lazurowej rzeki Hoai, łagodny i orzeźwiający…

Mchowa aleja w Hoi An - wiersz Dinh Le Vu - zdjęcie 1.


ILUSTRACJA: VAN NGUYEN

Uliczki w Hoi An
To cały niewinny, sekretny świat dzieci, które dorastały w mieście.
Latem świat ten wypełniał się cykaniem świerszczy.
Kolorowe bojowniki machają ogonami w głębokiej, starożytnej studni.
Woda jest krystalicznie czysta.
Odgłos wiadra uderzającego o ściany studni wyraźnie rozbrzmiewał w księżycowe noce.
Dźwięk miauczenia bezdomnych kotów na dachu starego domu pokrytym dachówką yin-yang.
Melodyjne wołanie nocnego sprzedawcy o zapłodnione jaja kacze rozbrzmiewało...

Cichy i rozległy
Uliczka może być czasami tak naiwna, jak pierwsza miłość.
Opakowanie kleistego ryżu z kukurydzą, dyskretnie i nieśmiało zapakowane.
Niepewny odgłos drewnianych chodaków rozbrzmiewał na opustoszałej ulicy.
Istnieje tęsknota, której nie można nazwać.
Ktoś stał w odosobnionej uliczce i czekał na kogoś, ale ta osoba nie przyszła.
Tylko długa, cicha noc, jak los.
Żałosne bzyczenie komarów rozdziera serce…

Uliczki Hoi An
To życiodajna krew ulicy.
To ludzkie życie.
Uliczki są tak samo znajome jak linie na dłoni.
Nawet z zamkniętymi oczami wciąż wyraźnie pamiętam każdy zakamarek.
To jest ten kącik, w którym jako dziecko opuszczałem szkołę i bawiłem się z przyjaciółmi.
To jest ten róg, w którym moja matka mnie uderzyła, więc wpełzłem tam i płakałem.
W porze lunchu wyciągam komiksy, żeby poczytać je w tym kąciku.
To pierwszy raz, kiedy trzymałem cię za rękę.
W tym kącie ocierałam twarz i płakałam cicho, kiedy się żegnałeś...

Ludzie dorastają i odchodzą.
Starsi ludzie się starzeją, a starsi pozostają starzy.
Nikt nie zostaje w mieście na zawsze.
Nikt nie opuszcza miasta i nigdy nie wraca.
Droga ciągnęła się kilometrami przez góry i strumienie…

Aleja pozostała, stojąc w milczeniu niczym świadek.
Wraz ze słońcem, wiatrem i mchem, który z upływem lat i pór roku nabierał delikatnej zieleni…


Źródło: https://thanhnien.vn/hem-reu-o-hoi-an-tho-cua-dinh-le-vu-185250301151400143.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Życie codzienne małej rodziny z grupy etnicznej Horned Dao w Mo Si San.

Życie codzienne małej rodziny z grupy etnicznej Horned Dao w Mo Si San.

Podniesienie flag dla uczczenia wielkiej ceremonii.

Podniesienie flag dla uczczenia wielkiej ceremonii.

Radosne chwile z cudownym doktorem.

Radosne chwile z cudownym doktorem.