Na pływającym targu Cai Rang zaobserwowano znaczny spadek liczby traderów (zdjęcie: Bao Tran).
Podczas wizyty na pływającym targu Cai Rang miliarder Joe Lewis, właściciel klubu piłkarskiego Tottenham Hotspur, wyraził zainteresowanie wyjątkowymi cechami dróg wodnych w południowo-zachodnim regionie Wietnamu i poruszył kilka kwestii dotyczących systemu wałów chroniących brzegi rzeki Can Tho przed erozją.
Jak opowiadał przewodnik brytyjskiego miliardera, pan Nguyen Hong Hieu – prezes Hieutour International Travel Company (Can Tho): „Brytyjski miliarder zapytał, czy istnieje sposób, aby betonowe nabrzeża były bardziej ekologiczne. Gdyby ścieżka od nabrzeża Ninh Kieu do pływającego targu była otoczona rzędami podmokłych drzew, charakterystycznych dla delty Mekongu, krajobraz byłby niesamowity”.
„Ten obraz pozwoli odwiedzającym lepiej zrozumieć Can Tho jako ekologiczne miasto, z wyjątkowym, tradycyjnym pływającym targiem w sercu rozwijającego się miasta. To zachwyci turystów i sprawi, że będą chcieli tu wracać częściej”.
Chęć zobaczenia wyjątkowych dróg wodnych Delty Mekongu na pływającym targu Cai Rang podziela nie tylko brytyjski miliarder, ale i większość turystów odwiedzających ten region.


Na pływającym targu Cai Rang nie widać już łodzi i nabrzeży, ale zamiast tego można zobaczyć kupców zmagających się z załadunkiem swoich towarów na betonowe konstrukcje (zdjęcie: Bao Tran).
Wraz ze wzrostem liczby turystów, coraz więcej handlarzy opuszcza pływający targ!
Według statystyk lokalnego Departamentu Kultury, Sportu i Turystyki, liczba odwiedzających pływający targ Cai Rang rośnie o 12-15% rocznie. Średnio w okresach szczytowych dziennie kursuje ponad 200 łodzi przewożących turystów.
W przeciwieństwie do rosnącej liczby turystów, liczba łodzi i statków używanych przez handlarzy na pływającym targu systematycznie spada. Z 500-600 łodzi i statków dekady temu, gdzie handel tętnił życiem, na pływającym targu znajduje się obecnie zaledwie 250-300 łodzi, co oznacza spadek o 50%-60%.
Według raportu Ludowego Komitetu Dystryktu Cai Rang, główną przyczyną spadku atrakcyjności pływającego targowiska jest brak infrastruktury ułatwiającej handel drogowy. W rezultacie handlarze przenoszą się na ląd w poszukiwaniu środków do życia.
Co więcej, wpływ projektu nabrzeża rzeki Can Tho naruszył pierwotną strukturę pływającego targowiska, która opierała się na zasadzie „na nabrzeża, pod łodzią”, co doprowadziło do rozproszenia handlarzy. W tym kontekście projekt „Ochrona i rozwój pływającego targowiska Cai Rang” jest uważany za pilne i ważne przedsięwzięcie.

Łodzie i statki turystyczne stanowią większość pojazdów poruszających się po pływającym targu Cai Rang (zdjęcie: Bao Tran).
W ciągu pięcioletniej realizacji projekt w dużej mierze zakończył ochronę wartości kulturowych pływającego targu Cai Rang, w połączeniu z rozwojem turystyki. W szczególności obejmuje on: udzielenie pożyczek prawie 500 gospodarstwom domowym na rozwój turystyki; zainwestowanie ponad 35 miliardów VND w budowę nabrzeży pływającego targu; przeniesienie wielu tratw na bezpieczne miejsca cumownicze; zorganizowanie przepływu ruchu w celu zapewnienia bezpiecznego transportu wodnego; oraz przeprowadzenie kampanii informacyjnych w celu edukacji na temat higieny i bezpieczeństwa na pływającym targu.
Ponadto Ludowy Komitet dystryktu Cai Rang zainwestował ostatnio w budowę infrastruktury pomocniczej, w tym: odnowienie sieci energetycznej na rzece, zachęcenie przedsiębiorstw do inwestowania w miejsca odpoczynku oraz zainwestowanie w łodzie sprzedające pamiątki i lokalne specjały.


Kupcy zmagali się z transportem towarów; widok „łodzi i doków wszędzie” już nie istnieje (zdjęcie: Bao Tran).
Musimy przejść od naturalnych, pływających rynków do sztucznie tworzonych, pływających rynków.
Pomimo zmodernizowanego wizerunku pływającego targu, zachowanie jego znaczenia kulturowego wciąż napotyka na liczne ograniczenia. Na przykład, brakuje autentycznych scen łodzi i statków na nabrzeżach, a liczba łodzi handlowych maleje. Co więcej, mieszkańcy nie wykształcili jeszcze w sobie świadomości, jak zatrzymać turystów na dłużej.
Według naszych badań, większość turystów odwiedzających pływający targ pochodzi z terminalu statków turystycznych w Ninh Kieu (dzielnica Ninh Kieu), podczas gdy pozostali przybywają z nieoficjalnych terminali, firm oferujących statki turystyczne i innych źródeł, którym brakuje ścisłego zarządzania i kontroli. Czynnik ten doprowadził do spadku jakości turystyki na pływającym targu.

Obecna działalność handlowa na pływającym targu nastawiona jest przede wszystkim na turystów (zdjęcie: Bao Tran).

Turyści przechodzą przez prowizoryczny most do pływającej tratwy (zdjęcie: Bao Tran).
Pani Dang Thi Kieu Trang (45 lat, mieszkanka Ninh Thuan), turystka odwiedzająca pływający targ, powiedziała: „Widziałam recenzje (przewodniki), które zalecały wypłynięcie z molo, ale ponieważ obudziłam się późno, ktoś z okolicy polecił mi prywatną łódź, twierdząc, że zabiorą mnie, gdziekolwiek zechcę. Cena 200 000 VND od osoby za rejs była jednak dość wysoka, więc długo się targowałam, zanim w końcu udało mi się zejść do 150 000 VND od osoby”.
Według pani Trang, pływający targ Cai Rang bardzo się zmienił od jej ostatniej wizyty w 2019 roku. Obecnie pływający targ przyciąga więcej turystów, ale jakość usług turystycznych nie jest dobrze kontrolowana.
„Wciąż jestem pod wrażeniem pływającego targu, mimo że różni się od tego sprzed wielu lat. Myślę, że byłoby ciekawiej, gdyby na targu było więcej łodzi sprzedających owoce, jak na zdjęciu”.
Nie dotyczy to tylko pani Trang; wielu turystów uważa również, że na pływającym targu brakuje łodzi kupieckich. Zamiast gwarnego handlu warzywami i owocami, turyści widzą teraz więcej łodzi i kajaków sprzedających jedzenie, by zaspokoić potrzeby turystów.
„Nie chodziło tylko o kulinarne doznania; chciałam zobaczyć, jak ludzie nad rzeką sprzedają hurtowo swoje towary i produkty rolne, czy sprzedają je tanio i czy jedzenie jest dobre… Ale nie miałam zbyt wielu okazji, żeby tego doświadczyć, ponieważ większość łodzi tutaj to łodzie z jedzeniem. Widziałam tylko kilka łodzi sprzedających arbuzy i bataty, co znacznie różni się od tego, co widziałam na zdjęciach” – powiedziała pani Kim Lien (48 lat, mieszkanka Thai Binh).
Badacz kultury Nham Hung zauważa, że pierwotna kultura pływającego targowiska Cai Rang zanikła. Wizerunek kupców, którzy prowadzili handel i stworzyli jedną z charakterystycznych kultur rzecznych tego regionu, z wszechobecnymi łodziami i pomostami, zaginął.
„Rozwój turystyki nie oznacza utraty istniejących elementów kulturowych, ale raczej zachowanie elementów składowych dawnej kultury targów pływających, na przykład podtrzymywanie relacji między kupcami. Kupcy są głównymi aktorami kultury targów pływających i musimy stworzyć im warunki do pozostania na targu, aby utrzymać tętniącą życiem scenę łodzi i doków”.
Według badacza Nhama Hunga, wiele atrakcji na pływającym targu wymaga reformy. Najpilniejszym priorytetem jest zadowolenie turystów, a kolejnym krokiem – utrzymanie handlarzy. Co najważniejsze, nasyp przeciwerozyjny powinien zostać przekształcony w nasyp służący pływającemu targowi.
Pan Hung podkreślił, że ekolodzy muszą zrozumieć relacje panujące na pływającym targu. Po pierwsze, istnieją relacje między handlarzami, a następnie między usługodawcami a turystami.
„Wcześniej struktura pływającego targowiska składała się z kupców i rolników; rolnicy przywozili swoje produkty na sprzedaż, a kupcy je kupowali, a następnie odsprzedawali gdzie indziej. Najpierw pojawił się popyt na produkty rolne, a stopniowo pojawiły się inne usługi. Ci, którzy w przeszłości sprzedawali towary i żywność, głównie obsługiwali kupców” – wyjaśnił badacz Nham Hung.

Badaczka kultury Nham Hung (zdjęcie: Bao Tran).
Potrzebujemy „interwencji społecznej”.
Badacz Nham Hung wskazał również na liczne zalety Cai Rang, które dowodzą, że jest to jeden z największych i najwygodniej położonych pływających targów w regionie delty Mekongu.
„Zaletą wietnamskich targowisk pływających jest to, że odbywają się one na naturalnych rzekach i charakteryzują się naturalnym krajobrazem, podczas gdy tajskie targowiska pływające odbywają się na kanałach i mają charakter sceniczny. Ich targowiska pływające znajdują się około 50 km od centrum miasta, podczas gdy targ Cai Rang znajduje się w samym sercu miasta, pośród sadów” – pan Hung analizował zalety targowiska pływającego Cai Rang.
Według pana Nhama Hunga, pływający targ Cai Rang zajmuje już znaczącą pozycję na światowej mapie turystycznej. Jednak aby produkt ten mógł w dłuższej perspektywie rozwinąć się na skalę ogólnokrajową, potrzebny jest udział i zaangażowanie „społecznych rąk”. W procesie konserwacji kultura pływającego targu stanie się produktem turystycznym.
„Nadszedł czas, aby rząd zachęcił duże firmy do udziału i inwestowania, a także zobowiązał się do rozwoju pływających targowisk. Interesy wszystkich stron muszą być zharmonizowane, a głównymi beneficjentami będą turyści”.
„Podmioty świadczące usługi na rynku pływającym są już zasobne, ale wciąż potrzebują dobrze ugruntowanego mechanizmu. Mechanizm ten zakłada udział pięciu synergistycznych komponentów: agencji zarządzającej, inwestorów, handlowców, dostawców usług i turystów, którzy wszyscy harmonijnie się dzielą” – podkreślił pan Nham Hung.

Link źródłowy






Komentarz (0)