
„Zielone” klasy
W zeszły weekend 16 dzieci z miasta Tam Ky i okolic zebrało się w małym ogrodzie pani Pham Cam Van (dzielnica An My, miasto Tam Ky), aby wspólnie spróbować swoich sił w ciekawej aktywności – tworzeniu pachnących saszetek z liści piątego miesiąca księżycowego, tradycyjnego liścia używanego podczas Festiwalu Smoczych Łodzi w prowincji Quang Nam. Te urocze małe saszetki, wykonane z różnych liści, takich jak drzewo sandałowe, liście janowca, liście herbaty, kwiaty gardenii, kora cynamonowca, anyż gwiaździsty itp., wydzielały charakterystyczny zapach, będący efektem dziecięcej ciekawości, umiejętności i entuzjazmu.
„Nie spodziewałam się, że liście będą tak aromatyczne. Nawet nie wiedziałam, że moi dziadkowie parzyli tę ziołową herbatę na Święto Smoczych Łodzi; to takie interesujące. A szczególnie zrobiłam z tych składników pachnącą saszetkę, żeby dać ją mojej mamie i jestem taka szczęśliwa!” – powiedziała z entuzjazmem Linh San (10 lat).
Dla nauczycielki Van te zajęcia oparte na doświadczeniu to nie tylko zabawa, ale także okazja dla dzieci, by lepiej zrozumieć tradycyjną kulturę, rzeczy, które wydają się znajome, ale stopniowo zanikają we współczesnym życiu. „ Świat dzieci to teraz głównie klimatyzacja, telefony i media społecznościowe. Brakuje im terenów zielonych i możliwości zdobywania prawdziwych doświadczeń” – powiedziała nauczycielka Van.
.jpg)
Od 2019 roku, każdego lata, pani Van otwiera „wiejską klasę szkolną”, „klasę bez ścian”, w swoim ogrodzie lub innych chłodnych, zielonych przestrzeniach. Dzieci uczą się tam siać nasiona, uprawiać kiełki fasoli, pielęgnować grządki warzywne, słuchać opowieści z książek, przeprowadzać eksperymenty na temat deszczu, szyć, piec i wiele innych. Te pozornie proste zajęcia pomagają dzieciom rozwijać umiejętności życiowe, uczyć się pracy zespołowej i radzić sobie z porażkami.
Te specjalne zajęcia, podczas których dzieci nie siedzą przy biurkach ani nie trzymają długopisów, ale uczą się za pomocą rąk, oczu i poprzez żywe doświadczenia w naturze, sprawiły, że ich lata były ekscytujące.
Wielu rodziców często narzeka na „ograniczenia” współczesnych wakacji. Dzieci albo uczęszczają na dodatkowe zajęcia, albo są przyklejone do urządzeń technologicznych, rzadko mając okazję do realnych doświadczeń. „Chcemy po prostu, aby nasze dzieci przeżyły dzieciństwo autentycznie, bawiły się, brudziły, upadały i podnosiły. Chcemy, aby nauczyły się podstawowych umiejętności życiowych, a nie tylko zdobywały wiedzę teoretyczną” – powiedział jeden z rodziców.
Dostrzegając tę potrzebę, w ostatnich latach organizacje młodzieżowe, centra rozwoju umiejętności i grupy społeczne zorganizowały sesje nauki opartej na doświadczeniu w starożytnej wiosce Loc Yen, wiosce warzywnej Tra Que, wiosce ceramicznej Thanh Ha i wiosce ekologicznej Huong Tra… Te otwarte przestrzenie pozwalają dzieciom uciec od ograniczeń domów, zanurzyć się w naturze i połączyć się z wiejską kulturą.
Takie zajęcia nie tylko „uczą przez zabawę”, ale także „uczą życia”. Dzieci otrzymują zadania, obserwują, robią notatki i rozwiązują nieoczekiwane sytuacje. Na tych zajęciach dzieci uczą się również akceptować porażkę, kluczowy element ich drogi do dorosłości.
Jednak, według nauczyciela Pham Cam Van, niezależnie od formatu, warunkiem wstępnym jest zawsze zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom. „Dzieci są bardzo aktywne, dlatego miejsca do nauki i zabawy muszą być bezpieczne. Nawet w przypadku otwartych zajęć edukacyjnych, dorośli muszą sprawować ścisły nadzór, aby stworzyć bezpieczne, ale nie ograniczające środowisko” – powiedziała pani Van.
Wraz ze zbliżaniem się lata zajęcia oparte na uczeniu się przez doświadczenie na terenach zielonych, takie jak model wdrożony przez nauczyciela Phama Cama Vana, mogą okazać się praktycznym rozwiązaniem w nowoczesnej edukacji. Dzięki nim dzieci nabywają nowych umiejętności, doceniają wartości życiowe, rozwijają większą miłość do natury i zyskują głębsze zrozumienie samych siebie.
Źródło: https://baoquangnam.vn/hoc-he-giua-thien-nhien-3155863.html






Komentarz (0)