
Stojąc na nabrzeżu Rzeki Czerwonej i patrząc na bezkresne pola kwiatów ciągnące się w oddali, mało kto wyobrażałby sobie, że zaledwie kilka miesięcy temu to miejsce było wciąż zasypane błotem i zdewastowane po gwałtownej powodzi w październiku. Setki hektarów kwiatów Tet zostały zalane przez wodę powodziową, wiele gospodarstw domowych stanęło w obliczu ryzyka utraty wszystkiego, a cała ich ciężka praca i kapitał zainwestowany przez cały rok nagle przepadły.
Pani Tran Thi Dung z dzielnicy mieszkalnej Nam Phong, szybko podwiązując bujne krzewy chryzantem, powiedziała: „W tym roku radość z obfitych zbiorów dotarła do My Tan później niż zwykle. Ale to właśnie w tym trudnym czasie my, mieszkańcy, zjednoczyliśmy się i pomagaliśmy sobie nawzajem ożywić każdą rabatę kwiatową. Teraz, gdy kwiaty są gotowe do zbioru, jesteśmy bardzo szczęśliwi”.

Według pani Dung, natychmiast po ustąpieniu wód powodziowych, miejscowa ludność szybko przystąpiła do przywracania produkcji. Ziemia została zrekultywowana, posadzono nowe nasiona, a każda rabata kwiatowa została starannie pielęgnowana, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Do tego czasu wiele pól kwiatowych, które zostały zdewastowane przez powódź, odzyskało nowy wygląd. Kwiaty kwitną równomiernie, rośliny są zdrowe, a pąki jędrne, co zapowiada pomyślny sezon Tet, częściowo rekompensując wcześniejsze straty.
Wśród pól kwiatowych osiedla Hong Ha 1, pan Vu Duy Hoc, jedna z wiodących rodzin w restrukturyzacji upraw, zajmuje się pielęgnacją grządek chryzantem, przygotowując się do ich pełnego rozkwitu. Wykorzystując 5 sao (około 0,5 hektara) ziemi nadrzecznej wzdłuż Rzeki Czerwonej, pan Hoc odważnie rozpoczął badania i przeszedł z tradycyjnej uprawy warzyw na uprawę różnych gatunków kwiatów na święta i Tet (Nowy Rok Księżycowy).
Na początku swojej działalności napotykał liczne trudności z powodu braku kapitału, ograniczonego doświadczenia i niespójnych technik rolniczych. Jednak dzięki ciężkiej pracy i wytrwałości pan Hoc szybko opanował te techniki. Oprócz uprawy kwiatów, dostarcza również sadzonki do wielu szkółek w prowincji i poza nią, zarabiając kilkaset milionów dongów rocznie.

Pomimo że powodzie niemal całkowicie zniszczyły jego pola kwiatowe, pan Hoc szybko przywrócił produkcję, koncentrując się na uprawie kluczowych odmian kwiatów, takich jak nagietki i koreańskie chryzantemy. Do tej pory pola kwiatowe rosną i rozwijają się dobrze, a spodziewane jest kwitnienie na czas Tet (wietnamskiego Nowego Roku Księżycowego).
Pan Hoc powiedział: „Patrząc na bujne, zielone pola kwiatów z równomiernie rozwijającymi się pąkami, czuję, że moje wysiłki nie poszły na marne. Mam tylko nadzieję na sprzyjającą pogodę, aby kwiaty zakwitły we właściwym czasie, sprzedawały się w dobrej cenie i dawały ludziom więcej motywacji do kontynuowania rolnictwa i rozwijania tego zawodu. Dla nas każdy kwiat, który rozkwita w okresie Tet, to nie tylko dochód, ale także radość z wprowadzania wiosny do każdego domu”.
Niedaleko, ogród kwiatowy pani Nguyen Thi Truc, w dzielnicy mieszkalnej Hong Ha 1, również rozkwita. Niedawne powodzie spowodowały utratę przez jej rodzinę około 3 sao (około 3000 metrów kwadratowych) kwiatów, szacowanych na prawie 50 milionów VND. Na łącznej powierzchni uprawnej ponad 1 hektara, pani Truc natychmiast przywróciła produkcję, gdy tylko woda opadła.
„Uprawa kwiatów to ciężka praca, ale jeśli wiesz, jak o nie dbać i posadzić je we właściwym czasie, dochód może być całkiem niezły” – powiedziała pani Truc. Według niej, średnio z jednego sao (około 1000 metrów kwadratowych) można wyhodować około 20 000 chryzantem, a w sprzyjających warunkach może to przynieść dochód nawet do 40-50 milionów VND z sao w sezonie. Do tej pory jej ogród chryzantem kwitnie równomiernie, a duże, zdrowe rośliny obiecują przynieść żywe kolory i zapach podczas nadchodzącego Nowego Roku Księżycowego.

Według pana Do Van Du, sekretarza oddziału partii w dzielnicy mieszkalnej Hong Ha 1, uprawa kwiatów to nie tylko zawód, ale źródło utrzymania ściśle związane z życiem tutejszych mieszkańców. Sama dzielnica mieszkalna Hong Ha 1 ma obecnie około 30 hektarów ziemi przeznaczonej pod uprawę kwiatów, z czego korzysta ponad 90% gospodarstw domowych. Dzięki uprawie kwiatów, sytuacja ekonomiczna mieszkańców stopniowo się poprawia, a wiele rodzin osiąga stabilne dochody rzędu kilkuset milionów dongów rocznie, przyczyniając się do zmiany oblicza nadrzecznej wsi.
„Po klęsce żywiołowej najcenniejsze jest to, że ludzie nie porzucili swojego zawodu. Wszyscy starali się odbudować i zacząć od nowa, aby zachować wioskę kwiatową i zapewnić byt swoim rodzinom” – podkreślił pan Du.

Wioska kwiatowa My Tan (dawniej część gminy My Tan, obecnie okręg Thien Truong) od dawna uważana jest za „stolicę kwiatów” prowincji, z tradycją uprawy kwiatów sięgającą dziesięcioleci. Obecnie powierzchnia upraw kwiatów przekracza 100 hektarów, koncentrując się głównie na obszarach mieszkalnych Hong Ha 1 i Hong Ha 2. Można tu znaleźć wiele odmian, takich jak chryzantemy, lilie, hiacynty, mieczyki, petunie, róże miniaturowe i lilie trąbkowe. Kwiaty z My Tan charakteryzują się zazwyczaj dużymi kwiatami o wielu płatkach i pięknych kolorach, co przyciąga handlarzy, którzy przyjeżdżają bezpośrednio do ogrodów, aby kupić je na sprzedaż w innych prowincjach i miastach.
Odwiedź My Tan już dziś, aby poczuć ducha zbliżającego się Tet, gdzie każdy dorodny pąk kwiatu zdaje się ucieleśniać nadzieje na rok pełen wyzwań. Po burzach i powodziach, w My Tan pozostały odrodzone pola uprawne, duch wspólnoty i zrogowaciałe dłonie, które wciąż wiernie trzymają się ziemi i swojego rzemiosła.
Z pól, które kiedyś były zalane wodą powodziową, powraca ciepła wiosna, niosąc rolnikom delikatną wiadomość, przypominając im, że po trudach ziemia znów zakwitnie…
Źródło: https://baoninhbinh.org.vn/huong-sac-my-tan-260124130616634.html






Komentarz (0)