
Pani Vu Thi Tuyet (po lewej) i pani Vu Thi Huong zajmują się wypiekiem banh chung (tradycyjnych wietnamskich ciastek ryżowych) od ponad 30 lat.
Po południu w kuchni rodziny pani Vu Thi Tuyet panował większy ruch niż zwykle. Zielone liście bananowca leżały starannie ułożone obok misy z białym, kleistym ryżem, a na piecu opalanym drewnem gotowała się woda w garnku. Trzy siostry, rozmawiając, pakowały ciasta, a ich śmiech mieszał się z aromatem świeżo ugotowanego ryżu, nadając małej kuchni wyjątkowo ciepłą i przytulną atmosferę.

Spośród trzech sióstr, pani Vu Thi Huong jest największą mistrzynią w pakowaniu banh chung (wietnamskich ciasteczek ryżowych).

Pani Huong nadała banh chung (wietnamskim ciastkom ryżowym) schludny i regularny kształt kwadratu.
Spośród trzech sióstr, Vu Thi Huong jest znana w Tan Hiep ze swojego kunsztu pakowania ciastek ryżowych. Siedząc obok składników, zręcznie układa liście, odmierza kleisty ryż, dodaje nadzienie i starannie składa każdy brzeg ciastka. Za każdym razem, gdy pociąga za bambusowy sznurek, lekko się pochyla, aby poprawić zwartość, zapewniając, że ciastko zachowa swój piękny kształt po godzinach gotowania.
W międzyczasie pani Tuyet skrupulatnie wygładzała każdą warstwę liści bananowca, dopasowując rogi ciastek przed włożeniem ich do foremek. Po upieczeniu ciasta delikatnie obracała je w dłoni, aby sprawdzić równość, zanim odłożyła je na bok.

Kardamon nadaje banh chung (wietnamskiemu kleistemu ciastu ryżowemu) niepowtarzalny smak.
To, co nadaje rodzinnemu banh chung (wietnamskiemu kleistemu ciastu ryżowemu) niepowtarzalny smak, to charakterystyczny aromat kardamonu. Według pani Tuyet, sekret ten został przekazany przez jej ojca wiele lat temu. Kardamon musi pochodzić z północnych regionów górskich i zazwyczaj zamawiany jest w Sa Pa lub sklepach z tradycyjną chińską medycyną, aby zachować jego autentyczny smak.
„Strąki kardamonu należy prażyć, aż zewnętrzna warstwa się zwęgli, a następnie nasiona w środku mieli się na drobny proszek. Wystarczy dodać odrobinę kardamonu do mięsa, aby uzyskać zupełnie inny aromat” – powiedziała pani Tuyet.
Silny, a zarazem delikatny aromat kardamonu łączy się z bogactwem smaku mięsa i orzechowym smakiem fasoli mung, tworząc niezapomniany smak. Wielu stałych klientów zamawia te ciasta z wyprzedzeniem każdego roku, aby ofiarować je podczas świąt lub wysłać krewnym mieszkającym daleko od domu.

Pani Vu Thi Tuyet wybrała duże, piękne liście bananowca do owinięcia ciast.
Aby zachować tradycyjny smak, trzy siostry dokładają wszelkich starań na każdym etapie. Ryż musi być wysokiej jakości, kleisty, o równych, aromatycznych ziarnach. Po dokładnym umyciu ryż jest odsączany, a następnie mieszany z wodą z liści pandanu, aby uzyskać naturalny zielony kolor. Według pani Tuyet, ryżu nie należy moczyć zbyt długo, ponieważ ciasto łatwo stanie się papkowate i straci swoją ciągliwość.
Nadzienie składa się z boczku wieprzowego pokrojonego na duże, wielkości kęsa kawałki. Przyprawa jest dość prosta i składa się jedynie z szalotki, pieprzu i przyprawy w proszku, aby zachować lekki, północny smak. Dodatkowo pani Tuyet dodaje kawałek słoniny wieprzowej, dzięki czemu po upieczeniu ciasto rozpływa się i równomiernie wsiąka w kleisty ryż i fasolę mung, dzięki czemu ciasto jest bogate w smaku, ale nie tłuste.

Rodzina pani Vu Thi Tuyet częstuje swoich przodków kleistymi ciastkami ryżowymi podczas świąt i festiwali. Są to znane smaki, które od wielu lat kojarzą się z całą rodziną.
Nawet paski bambusowe używane do wiązania ciast zostały zamówione przez rodzinę z Północy. Ten rodzaj paska bambusowego jest elastyczny, mocny i mniej podatny na pękanie podczas wiązania. Ciasta są owijane wieloma warstwami liści bananowca, aby zachować ich piękny zielony kolor. Każdy róg ciasta jest dociskany na tyle, aby po upieczeniu ciasto było jędrne, ale nie twarde.
Proces gotowania ciastek również wymaga dużego doświadczenia. Dno garnka zawsze wykładamy łodygami liści bananowca, aby zapobiec przypaleniu. Ciastka układa się pionowo parami, aby umożliwić równomierną cyrkulację wody, co pomaga im dokładnie się upiec i zachować piękny, kwadratowy kształt. Na wierzch garnka dodawane są liście pandanu, aby wzmocnić aromat.
Według pani Tuyet, ciastka muszą być gotowane nieprzerwanie przez około siedem godzin nad piecem opalanym drewnem. Po wyjęciu ciastka są myte i prasowane, aby usunąć nadmiar wody, co pomaga zachować ich jędrność i pozwala na ich przechowywanie przez kilka dni.
Dla pani Tuyet i jej sióstr, przygotowywanie banh chung (tradycyjnych wietnamskich ciastek ryżowych) to sposób na zachowanie smaków ich rodzinnego miasta, Nam Dinh, w delcie Mekongu. W aromacie liści bananowca, świeżego kleistego ryżu i kardamonu tęsknota za domem zdaje się nieco słabnąć. „Za każdym razem, gdy robię banh chung, czuję, że moje rodzinne miasto jest bliżej” – zwierzyła się pani Tuyet.
CZW. OANH
Source: https://baoangiang.com.vn/huong-thao-qua-trong-nhung-chiec-banh-chung-a485725.html







Komentarz (0)