![]() |
Najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei. Zdjęcie: Reuters . |
Według CNN, porozumienie o zawieszeniu broni zawarte z Waszyngtonem w kwietniu unieruchamia Iran w negocjacjach, które trwają już ponad 100 dni. Gospodarka kraju zmaga się z problemami z powodu sankcji.
Stany Zjednoczone wprowadziły blokadę morską, uniemożliwiając Teheranowi sprzedaż ropy za granicę i blokując dostęp do portów w celu transportu podstawowych towarów.
Raporty ekonomiczne wskazują, że w ciągu zaledwie półtora miesiąca presja ze strony USA kosztowała Iran prawie 6 miliardów dolarów z tytułu eksportu ropy, zmuszając go do przechowywania większości rezerw ropy na tankowcach zakotwiczonych u wybrzeży.
Nawet w okresie zawieszenia broni Iran nadal doświadcza sporadycznych ataków ze strony USA. Tymczasem żądania Teheranu, by Izrael wycofał swoje wojska z Libanu, zostały w dużej mierze zignorowane, ponieważ Izrael nadal rozszerza swoje działania.
Analitycy CNN sugerują, że Teheran chce teraz przełamać impas, wywierając presję na prezydenta USA Donalda Trumpa, aby ten szybko wymusił zawarcie ostatecznego porozumienia, w przeciwnym razie grozi mu ryzyko kosztownej wojny, trwającej latami.
„Teheran nie opuszcza pola bitwy ani stołu negocjacyjnego”
Aby potwierdzić tę determinację, prezydent Iranu Masud Pezeshkian oświadczył 8 czerwca, że najwyższym priorytetem Teheranu jest „bezpieczeństwo narodowe i pokój dla ludzi”.
Na platformie społecznościowej X stwierdził: „ Dyplomacja i obronność to dwa filary siły narodu. Nie opuszczamy pola bitwy ani stołu negocjacyjnego”.
Oprócz deklaracji politycznych Iran oświadczył, że jest gotowy zaakceptować ryzyko eskalacji, aby chronić swojego sojusznika, przeprowadzając bezpośrednie ataki na izraelskie miasta w odwecie za działania Hezbollahu.
„Jeśli myślą, że strategia „kontrolowanego napięcia” może ograniczyć reakcję Iranu, to się mylą” – powiedziało źródło wojskowe agencji informacyjnej Tasnim , blisko powiązanej z irańską Gwardią Rewolucyjną.
W rozmowie z CNN Hamidreza Azizi, wizytujący pracownik naukowy Niemieckiego Instytutu Bezpieczeństwa i Studiów Międzynarodowych, powiedział: „Bezpośrednim celem irańskiego ataku rakietowego wydaje się być zmuszenie stron do uznania wzajemnych powiązań między frontami, co jest sygnałem, że tych konfliktów nie da się rozdzielić. Waszyngton nie może po cichu zmniejszać presji na Iran w stosunkach dwustronnych, podczas gdy Izrael ma swobodę działania przeciwko Hezbollahowi”.
8 czerwca agencja prasowa Fars poinformowała, że irańska armia ogłosiła wstrzymanie ataków na Izrael, ale pod pewnymi warunkami. Jednym z nich było ostrzeżenie o surowszych represjach, jeśli Izrael będzie kontynuował ataki powietrzne na Liban.
W oświadczeniu wydanym przez irańskie media państwowe napisano: „Wczorajszy atak na Izrael był ostrzeżeniem dla tego kraju i jego zwolenników. Irańskie siły zbrojne zaprzestały tam działań wojennych. Jeśli jednak akty agresji będą się powtarzać – w tym w południowym Libanie – odpowiemy znacznie surowiej”.
Decyzja ta zapadła wkrótce po tym, jak prezydent Trump zażądał na portalu społecznościowym Truth Social, aby Izrael i Iran „natychmiast wstrzymały ogień”, aby chronić kruche porozumienie pokojowe między nimi.
Strona amerykańska jasno wyraziła chęć osiągnięcia porozumienia, jednak Trump nadal wysyła dość sprzeczne komunikaty: z jednej strony grozi wznowieniem wojny, a z drugiej twierdzi, że obie strony są bardzo bliskie porozumienia.
Bez wojny nie ma pokoju.
W odpowiedzi na apel Waszyngtonu izraelski kanał 12 zacytował wysokiego rangą urzędnika izraelskiego, który powiedział, że Izrael tymczasowo zawiesił bezpośrednie ataki na terytorium Iranu.
Jednak zawieszenie broni zostało natychmiast zerwane. Niecałą godzinę po ogłoszeniu Iranu agencja informacyjna NNA poinformowała, że Izrael kontynuuje naloty na wioski Az-Zrariyah, Arabsalim i Kfar Tebnit w południowym Libanie.
Siły Obronne Izraela (IDF) poinformowały, że w regionie północnym zawyły syreny alarmowe po tym, jak trzy pociski zostały wystrzelone w kierunku ich sił z Libanu. „Kilka pocisków zostało przechwyconych, a jeden wylądował w pobliżu żołnierzy IDF. Nie ma doniesień o ofiarach” – oświadczyło izraelskie wojsko, dodając, że premier Netanjahu musi wykazać, że jego decyzje mają na celu „wywarcie maksymalnej presji na Hezbollah”, a nie jedynie realizację życzeń prezydenta Trumpa.
Ta niepewność sprawiła, że Rob Geist Pinfold, wykładowca bezpieczeństwa międzynarodowego w King’s College London, wątpi w możliwość szybkiego zakończenia konfliktu. Twierdzi, że pomimo ataków zmasowanych, sytuacja w Iranie wydaje się być w stanie „ani wojny, ani pokoju”, ponieważ żadna ze stron nie jest skłonna do kompromisu przy stole negocjacyjnym.
Źródło: https://znews.vn/iran-muon-lat-bai-ngua-post1658110.html








