![]() |
James Trafford jest tylko rezerwowym bramkarzem Manchesteru City. |
27 milionów funtów, obietnica miejsca w pierwszym składzie, perspektywa odejścia Edersona… wszystko wydawało się wtedy całkiem jasne. Potem piłka nożna potoczyła się zupełnie inaczej.
Ostatniego dnia okna transferowego przybył Gianluigi Donnarumma. Od tego momentu układ sił w bramce Manchesteru City całkowicie się zmienił. Trafford nie był już głównym wyborem. Zszedł na dalszy plan, stał się cichszy i rzadziej wspominano o nim.
Zwycięstwo 2:0 nad Salford City w Pucharze Anglii w zeszły weekend było jedną z nielicznych okazji, jakie Trafford otrzymał. Po meczu bramkarz nie powiedział ani ostro, ani wymijająco.
„Zawsze dobrze jest grać” – powiedział w wywiadzie dla BBC Sport. Potem zrobił pauzę. „Ale nie tego się spodziewałem przed rozpoczęciem sezonu”.
Nie było publicznego zarzutu. Tylko szczere przyznanie się. Próbował „zapobiec” temu scenariuszowi, kalkulował, pokładał wiarę w pierwotnym planie. Ale kiedy rzeczywistość okazała się inna, pozostało tylko ją zaakceptować.
Donnarumma rozegrał 30 meczów od czasu dołączenia do Manchesteru. Trafford? 11 występów we wszystkich rozgrywkach, w tym trzy mecze Premier League, wszystkie rozegrane od sierpnia. Przez większość czasu czekał.
![]() |
James Trafford wystąpił w rzadkim meczu w barwach Manchesteru City. |
W grudniu pojawiły się doniesienia, że Trafford chciał opuścić klub w trakcie zimowego okna transferowego. Ostatecznie do transakcji nie doszło. To Stefan Ortega odszedł, przenosząc się do Nottingham Forest. W związku z tym stanowisko Trafford pozostało niezmienione.
Sytuację komplikuje jeszcze bardziej sytuacja z reprezentacją Anglii. Po powrocie do Manchesteru City, Trafford nie myślał tylko o grze w klubie. Chciał rywalizować z Jordanem Pickfordem o miejsce w bramce reprezentacji. Thomas Tuchel postawił jednak sprawę jasno: aby zakwalifikować się na Mistrzostwa Świata, zawodnik musi regularnie grać.
W piłce nożnej na najwyższym poziomie okazje nie czekają na nikogo. Trafford rozumie to lepiej niż ktokolwiek inny. Nadal trenuje codziennie i zachowuje profesjonalne podejście. Kiedy chwalono go za obronę strzałów w meczu z Salford, odpowiedział po prostu: „Zawsze dobrze się czuję, gdy się broni”.
Niektóre sezony są spokojne, mało spektakularne. Rozwijają się z cierpliwością i nutą rozczarowania. Dla Trafforda ten rok wydaje się właśnie taki – podróż, która zmusza go do nauczenia się, jak być twardym, nawet gdy światła reflektorów nie świecą już bezpośrednio na niego.
Źródło: https://znews.vn/james-trafford-vo-mong-o-man-city-post1628304.html









Komentarz (0)