Minęło ponad pół wieku od śmierci prezydenta Ho Chi Minha, ale jego słowa otuchy, pochwał i rad wypowiedziane podczas spotkania 57 lat temu pozostają żywe w pamięci pani Le Thi Hien z dzielnicy mieszkalnej Hoa Binh, w okręgu Van Yen (miasto Ha Tinh ).
Co roku w maju dom pani Le Thi Hien, położony w małej uliczce, wita wielu gości. Choć ma teraz 86 lat i nie pamięta już wielu ważnych momentów swojego życia, historia jej jedynego spotkania z prezydentem Ho Chi Minhem pozostaje głęboko wyryta w jej pamięci. Za każdym razem, gdy opowiada o nim młodym ludziom i wnukom, jej wspomnienia wciąż przepełnione są atmosferą młodości i dumą ze spotkania z nim.
Co roku w rocznicę urodzin ojca pani Hien opowiada swoim dzieciom i wnukom historię o tym, jak go poznała.
„W czerwcu 1966 roku, jako zastępca kierownika spółdzielni Ly Tu Trong (gmina Thach Yen, dystrykt Thach Ha, obecnie okręg Van Yen, miasto Ha Tinh) – wiodącej wówczas spółdzielni w prowincji – miałam okazję towarzyszyć delegacji z Ha Tinh na północ, aby studiować modele produkcyjne w Thai Binh, a następnie odwiedzić Hanoi . Niespodziewanie, podczas tej podróży, mieliśmy wielki zaszczyt spotkać prezydenta Ho Chi Minha; miałam wtedy 29 lat” – rozpoczęła swoją opowieść pani Hien.
Tego dnia delegacja Ha Tinh liczyła 41 osób, ale tylko 4 kobiety. Po poleceniu sekretarzowi, aby przeznaczył godzinę dla delegacji Ha Tinh, wujek Ho zaczął wypytywać o każdą osobę. Kiedy nadeszła moja kolej, zapytał: „Czym się zajmujesz i skąd pochodzisz?”. Usłyszawszy moją odpowiedź, powiedział: „Dziewczęta z Ha Tinh są bardzo zdolne, inteligentne i odważne. Ale musicie dążyć do samodoskonalenia. Jeśli chcecie, aby mężczyźni was szanowali, musicie być w stanie wykonywać każdą pracę, jaka wam zostanie przydzielona”. Następnie poinstruował mnie: „Jako kobieta zarządzająca spółdzielnią, musicie zająć się działalnością na rzecz wyzwolenia kobiet, budować przedszkola i tworzyć warunki do udziału kobiet w pracy i produkcji, aby mężczyźni mogli uczestniczyć w walce…”.
Przez godzinę, oprócz wypytywania o sytuację w Ha Tinh i członków delegacji, wujek Ho znalazł czas na rozmowę z nami. Spotkanie z nim tak nas wzruszyło, że zaniemówiliśmy; cała delegacja poprosiła tylko o jedno pamiątkowe zdjęcie z nim.
Minęło pięćdziesiąt siedem lat, ale historia jej jedynego spotkania z prezydentem Ho Chi Minhem pozostaje głęboko wyryta w sercu pani Hien.
Po powrocie z podróży służbowej pani Hien poinformowała Komitet Partii i mieszkańców gminy o instrukcjach prezydenta Ho Chi Minha. Zdeterminowana, by wdrożyć te nauki, budowa scentralizowanego przedszkola spotkała się z dużym zainteresowaniem i wsparciem ze strony władz lokalnych i mieszkańców. W rezultacie Thach Yen stała się pierwszą gminą, która skonsolidowała grupy przedszkolne we wsiach i wybudowała przestronne przedszkole. Było to również jedno z przedszkoli, które uzyskało wówczas tytuł przedszkola zaawansowanego w całej prowincji.
Pani Hien (druga od lewej po prezydencie Ho Chi Minhu) i przedstawiciele Związku Młodzieży Ha Tinh pozują do pamiątkowego zdjęcia z prezydentem Ho Chi Minhu.
Mając w pamięci jego nauki, przez lata poświęcenia ojczyźnie, pomimo zmieniających się prac i zajmowania różnych stanowisk – zastępcy przewodniczącego spółdzielni, szefa spółdzielni Ly Tu Trong, zastępcy sekretarza komitetu partyjnego, zastępcy przewodniczącego gminy, przewodniczącej Stowarzyszenia Kobiet gminy Thach Yen – pani Hien zawsze przypominała sobie: jako kadra musi dawać przykład, być oddana swojej pracy i służyć dobru wspólnemu.
Dlatego też nieustannie dąży do zdobywania wiedzy i doskonalenia swoich umiejętności; inicjuje w okolicy ruchy na rzecz równości pracy i produkcji, takie jak: mobilizacja kobiet do udziału w pracach socjalnych, rozwijanie ruchu młodzieżowego na rzecz uprawy rzęsy wodnej, praca kobiet przy nawadnianiu, ulepszanie wałów polowych oraz udział w lokalnych działaniach mediacyjnych, aby przyczyniać się do budowania szczęśliwych rodzin wraz ze stowarzyszeniami kobiecymi na wszystkich szczeblach…
Pani Hien nie tylko pamięta o radzie wujka Ho, ale także pieczołowicie przechowuje pamiątkową fotografię.
Pełna pasji i oddana swojej pracy, przeszła na emeryturę dopiero w wieku 70 lat, ale pozostała zaufaną towarzyszką i doradczynią wszystkich ruchów lokalnych. Zawsze pamiętała: życie prezydenta Ho Chi Minha było również przykładem niestrudzonej, trwającej całe życie pracy.
Pani Hien, która od 20. roku życia angażuje się w ruchy lokalne, zawsze była dla innych przykładem, wielokrotnie wyróżniana na prestiżowych konferencjach na szczeblu powiatowym, prowincjonalnym i krajowym, a za swoją działalność na rzecz wyzwolenia kobiet została odznaczona Odznaką Ho Chi Minha.
Wspomnienie spotkania z wujkiem Ho i jego życzliwych rad pozostaje głęboko wyryte w jej pamięci. Nawet dziś, dzięki jej opowieściom, portret prezydenta jest jeszcze bardziej wyrazisty – doskonały przykład moralności i stylu, stanowiący nieustanne przypomnienie dla przyszłych pokoleń, by uczyły się od niego i przyczyniały się do budowy bogatszej i piękniejszej ojczyzny.
Anh Thu
Źródło







Komentarz (0)