Po okresie spektakularnych sukcesów pod wodzą trenera Parka Hang-seo, wietnamska piłka nożna przeżywała okres załamania, ilekroć reprezentacja grała. Był to długotrwały efekt kryzysu pod wodzą trenera Philippe'a Troussiera, który zakończył się rozczarowującą serią siedmiu kolejnych porażek wietnamskiej reprezentacji, od Pucharu Azji w 2023 roku do eliminacji do Mistrzostw Świata w 2026 roku.
Trybuny, niegdyś pełne widzów, opustoszały i zrujnowały stadion. Reprezentacja Wietnamu grała z Irakiem i Filipinami, a w meczach towarzyskich z Rosją i Tajlandią frekwencja była niższa niż połowa pojemności.
Wietnamska reprezentacja odzyskuje pewność siebie.
Stwierdzenie, że kibice są rozczarowani porażką drużyny, nie jest do końca trafne. W trudnych okresach w przeszłości, na przykład pod wodzą trenera Toshiyi Miury (2014-2016) czy trenera Nguyena Huu Thanga (2016-2017), wietnamska reprezentacja również rozgrywała mecze pełne kibiców, którzy musieli stać w kolejkach po bilety. Problemem nie jest tylko wynik, ale także gra i towarzyszące temu emocje.
Okres od 2023 do końca 2024 roku to czas, w którym wietnamska reprezentacja straciła wiarę, ponieważ kibice nie widzieli już tego samego żaru. Czy to była zmiana pokoleniowa, w której zabrakło znanych twarzy? Czy to dlatego, że filozofia futbolu nie przemawiała do widzów, a emocje, jakie budziła wietnamska reprezentacja, nie były już tak pełne, jak kiedyś?
Powodów jest wiele, ale w tych trudnych latach piłkarze zrozumieli, że sympatia kibiców nie jest bezwarunkowa. Kibice naprawdę kochają i wierzą w zawodnika tylko wtedy, gdy widzą, że szczerze walczy o barwy swojej drużyny.
Kryzys podkopał zaufanie do wietnamskiej reprezentacji, ale dał też cenną lekcję: cała drużyna musi dołożyć starań, aby przyciągnąć kibiców z powrotem na stadiony, dzięki czemu bilety na mecze reprezentacji staną się bardziej wartościowe. Jak powiedział kiedyś trener Fabio Capello: „Szacunek nie przychodzi naturalnie; trzeba na niego zapracować”.
Jedynym sposobem na zwycięstwo jest poświęcenie na boisku, walka do ostatniej kropli potu. Kibice płacą pieniądze, żeby „cieszyć się” futbolem. Są bardzo bezstronni, więc dopóki zawodnicy będą dawać z siebie wszystko i szczerze, pełne trybuny będą ich uznaniem.
Kibice są zawsze bardzo sprawiedliwi.
Czy wietnamska reprezentacja wciąż ma braki w stylu gry? Tak. Zawodnicy trenera Kima Sang-sika nie atakują dobrze, a ich obrona pozostaje słaba? Tak. Czy nie wypracowali jeszcze jasnej filozofii gry? To również prawda.
Ale dlaczego stadion Viet Tri jest wciąż pełen kibiców? Dlaczego bilety wyprzedają się tak szybko, jak tylko się pojawią? Dlaczego niektórzy kibice są gotowi stawić czoła zimowemu mrozowi, czekając w kolejce, by wejść na stadion? Ponieważ, podobnie jak za czasów trenera Parka Hang-seo, a czasem za poprzednich trenerów, kibice widzą wysiłek. Kibice widzą zawodników, którzy, choć nie są idealni, zawsze dążą do poprawy. Kibice widzą reprezentację, która szczerze angażuje się w walkę o honor i flagę narodową. Kibice są gotowi zaakceptować niedoskonałość, o ile zawodnicy wciąż się starają.
To właśnie osiągnęła wietnamska reprezentacja, choć tylko na początku, zaledwie kilka nikłych iskierek po dwóch latach „chłodu”. Ale zaufanie wraca. Kibice przychodzą na stadion, właściciele klubów z entuzjazmem i hojnością nagradzają zawodników (jak pan Hien, który przyznał 2 miliardy VND, czy Acecook i Dong Luc, którzy przyznali 1,5 miliarda VND), a bilety sprzedają się jak świeże bułeczki…
Wszystko to pokazuje, że atrakcyjność wietnamskiej reprezentacji powróciła. Choć przed nami jeszcze długa droga, wierzmy, że każda podróż zaczyna się od małych kroków. Dzięki wytrwałości i niezachwianej wierze, trener Kim Sang-sik i jego drużyna odniosą korzyści.
Oglądaj na żywo i w całości turniej ASEAN Mitsubishi Electric Cup 2024 w serwisieFPT Play pod adresem: http://fptplay.vn
Source: https://thanhnien.vn/con-sot-ve-xem-doi-tuyen-viet-nam-khi-tinh-yeu-chay-ruc-tro-lai-185241230195310984.htm






Komentarz (0)