W palącym słońcu wczesnej pory deszczowej dotarłem do Tac Cau przed świtem. Wiatr znad rzeki Cai Lon niósł ze sobą wilgoć, sprawiając, że poranne powietrze było jeszcze przyjemniejsze. W milczeniu podążałem za rolnikami przez długie rzędy ananasów, dokumentując ich proces zbiorów – serię cichych, lecz wytrwałych prac, niczym nieprzemijająca witalność ananasów Tac Cau przez pokolenia.

Rośliny ananasa mają ostre kolce, dlatego podczas ich zbioru należy założyć grube buty i rękawice, aby się zabezpieczyć.