Bardzo potrzebny „policzek” dla niemieckiej reprezentacji.
Faza grupowa Mistrzostw Świata 2026 zakończyła się wieloma niespodziankami. Wraz z oficjalnym rozpoczęciem intensywnej fazy pucharowej z udziałem 32 drużyn, każdy błąd będzie kosztowny.
Zespół Juliana Nagelsmanna zaliczył wymarzony start w grupie E, odnosząc miażdżące zwycięstwo 7:1 nad Curacao i dramatyczny powrót 2:1 nad Wybrzeżem Kości Słoniowej. Jednak porażka 1:2 z Ekwadorem w meczu finałowym obnażyła szereg słabości Niemiec. Nieszczelna obrona i brak koncentracji środkowych pomocników drogo kosztowały niemiecką drużynę.
Pomimo awansu do 1/8 finału jako zwycięzca grupy E, niemiecka drużyna wciąż nie dawała spokoju kibicom z powodu licznych problemów taktycznych. Porażkę z Ekwadorem można uznać za konieczny cios w dumę gwiazd „Die Mannschaft”, który pomógł im się obudzić przed fazą pucharową.

Niemcy będą musieli znaleźć równowagę między atakiem a obroną w każdym meczu począwszy od fazy pucharowej. (Zdjęcie: DFB)
Środkowy obrońca Nico Schlotterbeck został zmuszony do wycofania się z turnieju z powodu kontuzji kostki. Oznacza to, że weterani Antonio Rudiger i Jonathan Tah będą musieli wziąć na siebie odpowiedzialność bycia ostatnią linią obrony przed bramkarzem Manuelem Neuerem.
Kibice liczą, że Jamal Musiala i Florian Wirtz odkryją na nowo swój talent kreatywny i będą wsparciem dla Kaia Havertza i skutecznego strzelca Deniza Undava.
Paragwaj: Pragmatyczny, wydajny
Paragwaj awansował do 1/16 finału jako jedna z ośmiu najlepszych drużyn z trzecich miejsc w fazie grupowej. Pod wodzą trenera Gustavo Alfaro styl gry południowoamerykańskiej drużyny nie był efektowny, a wręcz krytykowany za brutalność i pragmatyczność, ale okazał się niezwykle skuteczny.
Bezbramkowy remis z Australią i skromne zwycięstwo nad Turcją pokazały odporność ich południowoamerykańskiego systemu obronnego. Paragwaj jest gotowy do gry głębokimi bazami, agresywnego pressingu i nie boi się kontaktu fizycznego, który mógłby zakłócić grę przeciwnika.
Największą porażką Paragwaju w nadchodzącym meczu jest nieobecność pomocnika Diego Gomeza, który otrzymał dwie żółte kartki. Powrót gwiazdorskiego skrzydłowego Miguela Almiróna po zawieszeniu może jednak nieco uspokoić sytuację. Szybkość, spryt i umiejętność kreowania przełamań to najgroźniejsze atuty Almiróna w wykorzystywaniu wysokich, ofensywnych flanek Niemiec, które często pozostawiają luki.
Każdy „scenariusz” jest możliwy.
Wiele osób z pewnością nie zapomniało meczu 1/8 finału Mistrzostw Świata w 2002 roku, w którym późny wolej Olivera Neuville'a dał Paragwajowi zwycięstwo i zapewnił Niemcom awans do ćwierćfinału. Ostatni mecz towarzyski między tymi drużynami również zakończył się remisem 3:3. Teraz, ponad dwie dekady później, los ponownie połączył ich w meczu fazy pucharowej Mistrzostw Świata.
W porównaniu z Paragwajem, międzynarodowi eksperci wyżej oceniają Niemcy. „Niemiecki Pancerny” dysponuje lepszą jakością składu na każdej pozycji i ma przewagę w podróżowaniu i odpoczynku. Paragwaj nie zmierzył się z europejską drużyną o tak potężnej sile ataku jak Niemcy w ciągu ostatnich pięciu lat.
Gdy Mistrzostwa Świata wkraczają w fazę pucharową, możliwe są najdziwniejsze scenariusze. Jeśli trener Nagelsmann nie pomoże swoim zawodnikom przebić się przez uparty, defensywny „betonowy mur” Alfaro, Niemcy mogą ponieść gorzką porażkę z powodu błyskawicznych kontrataków lub stałych fragmentów gry wojowników „La Albirroja”.

Source: https://nld.com.vn/kiem-tra-ban-linh-co-xe-tang-duc-196260628204420899.htm


























































