![]() |
Alpiniści ustawiają się w kolejce do zdobycia Mount Everestu w dystrykcie Solukhumbu w Nepalu, 18 maja. |
Według agencji Reuters , 20 maja na Mount Everest ustanowiono nowy rekord – 274 wspinaczy z powodzeniem zdobyło szczyt. To najwyższa odnotowana liczba osób, które zdobyły szczyt Everestu po stronie nepalskiej w ciągu jednego dnia.
Mount Everest, o wysokości 8849 metrów, leży na granicy Nepalu i Tybetańskiego Regionu Autonomicznego Chin i można go zdobyć z obu stron. Firmy wyprawowe donoszą jednak, że w tym roku nie doszło do żadnych wejść po stronie tybetańskiej z powodu braku zezwoleń z Chin.
Rishi Bhandari, Sekretarz Generalny Nepalskiego Stowarzyszenia Organizatorów Wypraw, powiedział, że poprzedni rekord po stronie nepalskiej wynosił 223 osoby i został ustanowiony 22 maja 2019 r. Według Księgi Rekordów Guinnessa , rekord największej liczby osób, które weszły na Mount Everest z obu stron, został ustanowiony następnego dnia (23 maja 2019 r.) i wyniósł 354 osoby.
„274 to jak dotąd najwyższa liczba wspinaczy w ciągu jednego dnia” – powiedział Bhandari, dodając, że rzeczywista liczba może być wyższa, gdyż niektórzy dotarli na szczyt, ale jeszcze nie powrócili do obozu bazowego.
Obecnie nie ma danych z Chin na temat liczby osób, które weszły na Mount Everest od strony tybetańskiej w poprzednich sezonach wspinaczkowych. Pan Bhandari szacuje jednak, że zazwyczaj w sezonie wspinaczkowym w kwietniu i maju około 100 osób wejdzie na Mount Everest tą drogą.
![]() |
Kami Rita Sherpa (po prawej), 55-letni nepalski alpinista, zdobył Mount Everest 32 razy i jest rekordzistą pod względem liczby udanych wejść na najwyższą górę świata. Stało się to w obozie bazowym 29 kwietnia. |
Himal Gautam, przedstawiciel Nepal Tourism Board, powiedział, że agencja otrzymała jedynie wstępne informacje o około 250 osobach, które 20 maja zdobyły Mount Everest. „Musimy poczekać na powrót wspinaczy, dostarczenie zdjęć i dowodów potwierdzających ich wyprawę, zanim wystawimy certyfikaty i podamy oficjalną liczbę osób” – powiedział Gautam.
W tym roku Nepal wydał 494 pozwolenia na wspinaczkę na Everest, każde o wartości 15 000 dolarów . Eksperci od wspinaczki górskiej od dawna krytykują Nepal za zezwalanie zbyt wielu osobom na zdobycie Everestu, co prowadzi do niebezpiecznych zatorów i długich kolejek w obszarze znanym jako „strefa śmierci” pod szczytem. To właśnie tam naturalny poziom tlenu jest tak niski, że zagraża przetrwaniu człowieka.
Nepal zdaje sobie sprawę z ryzyka, jakie stwarza przeludnienie i niedoświadczeni wspinacze, twierdząc, że w ostatnich latach zaostrzono przepisy i podniesiono opłaty za wspinaczkę. Lukas Furtenbach, organizator wypraw z Furtenbach Adventures (Austria), twierdzi jednak, że duża liczba wspinaczy nie stanowi problemu, jeśli grupy są dobrze przygotowane i zarządzane.
„Cała nasza grupa podąża za największą grupą, więc nic nam nie grozi” – powiedział Furtenbach z bazy pod Everestem. Jego kompania ma obecnie około 40 wspinaczy czekających w różnych obozach na kontynuację wspinaczki.
Twierdził, że przeludnienie nie jest aż tak poważne, jeśli grupy mają ze sobą wystarczającą ilość zapasowego tlenu. „W Alpach są góry takie jak Zugspitze, które przyjmują nawet 4000 wspinaczy dziennie. 274 osoby to więc nie jest duża liczba, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Everest jest około 10 razy większy” – powiedział.
![]() |
Członkowie ekspedycji wędrują wzdłuż lodowca Khumbu w Nepalu, 22 kwietnia. |
Źródło: https://znews.vn/ky-luc-gay-lo-ngai-tren-dinh-everest-post1653230.html












Komentarz (0)