To samo zdanie podziela podpułkownik Nguyen Chi Thanh , zastępca dowódcy Zespołu Straży Pożarnej i Ratownictwa, Departamentu Policji Straży Pożarnej i Ratownictwa (PC07) w Ho Chi Minh City, odważny, oddany i zaangażowany żołnierz. Nie pamięta, ile razy w ciągu ostatnich 20 lat znalazł się w sytuacjach zagrażających życiu, wiedząc jedynie, że całym sercem współpracuje z towarzyszami broni, aby wypełniać swoje obowiązki jako żołnierz w czasie pokoju.
Podpułkownik Nguyen Chi Thanh – zastępca dowódcy zespołu straży pożarnej i ratownictwa, Departamentu Policji Straży Pożarnej i Ratownictwa (PC07), policji miasta Ho Chi Minh, poświęcił ponad 20 lat służbie społeczeństwu. Zdjęcie: Chan Phuc
Walka z „ognistym wrogiem”
Pochodzący z prowincji Thai Binh , ale urodzony i wychowany w Cu Chi (Ho Chi Minh), Thanh od najmłodszych lat mieszkał nad rzeką Sajgon. Był świadkiem wielu utonięć, których ciała często znajdowano okaleczone po kilku dniach poszukiwań, zwłaszcza tragicznej śmierci krewnego. „Te obrazy naprawdę złamały mi serce” – wspominał ze wzruszeniem, dodając, że to właśnie motywacja skłoniła go do podjęcia kariery w ratownictwie i pomocy humanitarnej.
W kwietniu 2002 roku pan Thanh został przydzielony do akcji gaśniczej w Lesie Narodowym U Minh Thuong w prowincji Kien Giang – było to pierwsze trudne zadanie w jego karierze. Wówczas pan Thanh wraz z 30 oficerami i żołnierzami, 20 pompami i 3 wozami strażackimi wyruszył na akcję. Miejsce akcji ratunkowej znajdowało się w trudnym terenie leśnym, a sprzęt gaśniczy nie mógł zostać rozstawiony, a wozy strażackie nie mogły dotrzeć na miejsce zdarzenia.
„Musieliśmy użyć siły roboczej, aby wykopać 4-kilometrowy kanał wodny w lesie, rozstawiając pompę przeciwpożarową mniej więcej co 200 metrów” – wspominał.
Po wielu dniach Thanh i jego koledzy z powodzeniem ukończyli misję, chroniąc 700 hektarów pierwotnego lasu i zapobiegając rozprzestrzenieniu się pożaru na 10 000 hektarów zasadzonych lasów.
Na zdjęciu widać strażaka gotowego na poświęcenie i stratę, aby wypełnić swoją misję ratowania życia. (Zdjęcie: udostępnione przez autora)
Moim jedynym pragnieniem jest służyć ludziom.
Pan Thanh, który od 23 lat zajmuje się tym zawodem, wyznał, że w obliczu ofiar nie ma czasu myśleć o sobie. Myśli tylko o tym, jak jak najszybciej je uratować albo przynajmniej sprowadzić z powrotem do rodzin, by ulżyć cierpieniom tych, którzy pozostali.
Wspominając swoje doświadczenia z udziału w operacji pomocy ofiarom trzęsienia ziemi w Turcji na początku 2023 roku, w której uczestniczyła grupa zadaniowa wietnamskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego , pan Thanh powiedział, że była to podróż, której nigdy nie zapomni. Po dotarciu na miejsce cały zespół nie miał chwili wytchnienia, gdyż musiał rozpocząć poszukiwania w temperaturze -6 stopni Celsjusza, bez prądu i wody, mieszkając w tymczasowych namiotach.
Podpułkownik Nguyen Chi Thanh i jego koledzy wyruszają do sąsiedniego kraju, aby pomóc w operacjach poszukiwawczo-ratowniczych. Zdjęcie: udostępnione przez osobę fotografowaną.
Zespół Thanha został skierowany do miejsca, w którym wiele innych krajów już wcześniej przeszukiwało teren, ale nie znalazło śladów życia. „Kopaliśmy od wczesnego rana do nocy, przecinając metal, używając skanerów termicznych i polegając na naszych zmysłach, aby znaleźć ofiary, a potem zdarzył się cud” – wspominał ze wzruszeniem.
Cały zespół dotarł do 17-letniego chłopca i uratował go spod gruzów, ku wielkiej uldze jego rodziny, lokalnych władz i międzynarodowych sił ratowniczych. Następnie kontynuował poszukiwania i odnalazł 14 kolejnych ciał.
Podpułkownik Thanh oświadczył, że wówczas rząd i naród turecki, a także przyjaciele zagraniczni wysoko ocenili poczucie odpowiedzialności, umiejętności, nowoczesny sprzęt i profesjonalizm delegacji wietnamskiej.
Podpułkownik Thanh podczas udziału w akcji pomocy ofiarom trzęsienia ziemi w Turcji. Zdjęcie: udostępnione przez autora.
„Ludzie uciekali, a my musieliśmy biec do środka, chociaż wiedzieliśmy, że to niebezpieczne, ale nie mogliśmy się powstrzymać” – powiedział, a jego oczy napełniły się łzami i powiedział sobie, że zawsze musi dbać o swoje bezpieczeństwo, aby mógł poświęcić się swojemu zawodowi przez resztę życia.
Źródło: https://laodong.vn/xa-hoi/lao-vao-bien-lua-de-phuc-vu-nhan-dan-1381708.ldo






Komentarz (0)