Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Plotka głosi, że wyprzedało się w ciągu 2 godzin. Czy to prawda?

Báo Thanh niênBáo Thanh niên20/06/2023

[reklama_1]

O 11:30 rano, w palącym słońcu, koniecznie tu byłem. Od dawna słyszałem plotki o restauracji Uncle Hai, ale dopiero teraz miałem okazję osobiście doświadczyć jej unikatowych i niezwykłych walorów.

Drzwi otwarto dokładnie o godzinie 12 w południe, a klienci już czekali.

W Ho Chi Minh City nie brakuje pysznych restauracji serwujących banh canh (zupę ryżową z makaronem), ale restauracja prowadzona przez Wujka Hai (55 lat), położona w zaułku na ulicy Bui Minh Truc (dzielnica 8), jest nie tylko pyszna, ale też dla mnie wyjątkowa.

‘Bánh canh chờ 1 tiếng' kỳ lạ ở TP.HCM: Khách đồn 2 tiếng hết sạch, thiệt không?  - Ảnh 1.

Sprzedaż w sklepie rozpoczyna się dopiero o godzinie 12.00.

[KLIP]: Niezwykła i wyjątkowa „zupa z makaronem na poczekaniu” w Ho Chi Minh City, gdzie klienci muszą czekać od 30 minut do 1 godziny, aby zjeść posiłek.

‘Bánh canh chờ 1 tiếng' kỳ lạ ở TP.HCM: Khách đồn 2 tiếng hết sạch, thiệt không?  - Ảnh 2.

Gigantyczny garnek zupy z makaronem wujka Hai.

Byłem zaskoczony, że mimo otwarcia o 12:00, dziesiątki klientów tłoczyły się już przy kilku stolikach – małych, ale zapełnionych po 4-5 osób. Nie wspominając o mnóstwie ludzi wokół sklepu, gotowych czekać w palącym słońcu, żeby tylko kupić miskę zupy z makaronem od sprzedawcy.

W tym momencie zacząłem się zastanawiać, co było takiego wyjątkowego w tej misce zupy z makaronem, że klienci przybyli 30 minut wcześniej, tylko po to, aby zająć miejsce?

‘Bánh canh chờ 1 tiếng' kỳ lạ ở TP.HCM: Khách đồn 2 tiếng hết sạch, thiệt không?  - Ảnh 3.

Wujek Hai był zajęty przygotowywaniem jedzenia dla klientów czekających w kolejce, jak również przygotowywaniem zamówień na wynos.

Po rozmowie z panem Tungiem (37 lat, mieszkającym w Dzielnicy 8), klient powiedział, że jada w tej restauracji od ponad dekady i że to normalne zjawisko. Dodał, że jeśli nie przyjdzie się wcześniej, nie będzie miejsca, a nawet może się nie dostać wszystkich składników z jego ulubionej miski banh canh.

Wiele osób jest gotowych czekać od 30 minut do godziny, żeby tu zjeść. Po pierwsze, zupa z makaronem jest pyszna; po drugie, tania; a po trzecie, blisko domu. Jadłem tu 25 z 30 dni w miesiącu!

Pan Tung, stały klient restauracji Wujka Haia.

„Wiele osób jest gotowych czekać tu od 30 minut do godziny, to normalne. Po pierwsze, zupa z makaronem jest tu pyszna; po drugie, tania; a po trzecie, blisko domu. Jem tu 25 z 30 dni w miesiącu” – powiedział z uśmiechem.

Obok niej, pani Thuy (60 lat, mieszkanka Dzielnicy 8), która również jada tu od kilku lat, dodała: „Nikt nie byłby na tyle głupi, żeby katować się, czekając od 30 minut do godziny na zjedzenie dania, ale ta restauracja stanowi dla niej wyjątek”.

Wujek Hai jest specjalistą w tej dziedzinie od 39 lat.

„Tutaj rosół jest słodki z kości, a nie z cukru, i uwielbiam ten wyjątkowy smak, którego nie znajdę nigdzie indziej. Wszystko w misce banh canh, od nóżek wieprzowych, przez klopsiki, mięso, kaszankę… wszystko jest pyszne i czyste. Szczerze mówiąc, ponieważ tak bardzo kocham tutejszy banh canh, uważam, że warto poczekać, niezależnie od tego, ile to zajmie. Jeśli ci smakuje, czekanie jest przyjemne. Rozumiem też sytuację restauracji; jest tam wielu klientów, a głównie prowadzą ją mąż i żona, więc powolna obsługa jest zrozumiała” – powiedziała pani Thuy, wyjaśniając swoją gotowość do czekania.

W oczekiwaniu na kawę klienci nalewają i przygotowują sobie mrożoną herbatę przy stoliku ustawionym w kącie kawiarni. Herbata jest mocna i aromatyczna; popijanie jej, rozmawiając i plotkując w cieniu figowca, sprawia, że ​​czas mija szybko i łagodzi skwar słońca Ho Chi Minh.

‘Bánh canh chờ 1 tiếng' kỳ lạ ở TP.HCM: Khách đồn 2 tiếng hết sạch, thiệt không?  - Ảnh 6.

Ciasto wygląda prosto, ale klienci je uwielbiają.

Bulion jest bogaty i aromatyczny, a składniki harmonijnie się ze sobą łączą.

Około godziny 12 wujek Hai i jego żona skończyli przygotowania i zajęli się gotowaniem dla dziesiątek klientów, którzy długo czekali. Tung również był zadowolony i uznał, że jego wczesne przybycie się opłaciło, ponieważ udało mu się zamówić swoją ulubioną zupę z makaronem i ogonkami wieprzowymi. Ja zamówiłem zwykłą porcję golonki.

Łykając bulion, od razu zakochałem się w tej misce banh canh. Była bogata, aromatyczna i miała bardzo tradycyjny smak banh canh, który gotowała mi mama. Makaron był nieskazitelnie biały, sprężysty i miękki, i choć nie wyróżniał się niczym szczególnym w porównaniu z innymi miejscami, idealnie komponował się z klopsikami, nóżkami wieprzowymi i innymi rodzajami mięsa. To właśnie bulion był prawdziwym atutem tej miski banh canh.

‘Bánh canh chờ 1 tiếng' kỳ lạ ở TP.HCM: Khách đồn 2 tiếng hết sạch, thiệt không?  - Ảnh 8.

Pani Thuy jest przyzwyczajona do czekania na swoją ulubioną porcję ciasta.

Osobiście dałbym smak zupy z makaronem 9/10. Rozumiem też, dlaczego tak wiele osób chętnie czeka na posiłek w restauracji pana i pani Hai. Chciałbym jednak zaznaczyć, że ta restauracja nie jest dla osób bardzo głodnych, rozdrażnionych lub niecierpliwych, ponieważ oczekiwanie nie jest przyjemne. Niektórzy niecierpliwi klienci rzucają się na właściciela, tylko po to, by usłyszeć: „Skończyło nam się to danie!”. Wielu klientów powtarza, że ​​to zdanie słyszą za każdym razem, gdy go poganiają, i wiedząc, co to oznacza, przestają się spieszyć.

Można go kupić za 10 000 dongów.

Kiedy zapytałem o to właściciela, szybko wyjaśnił: „Tak mówią klienci, kochanie! W ruchliwe soboty i niedziele wyprzedajemy się szybko, ale w normalne dni trwa to dłużej. Czasami, gdy pada deszcz, nie wyprzedajemy się i musimy czekać do 17:00”.

‘Bánh canh chờ 1 tiếng' kỳ lạ ở TP.HCM: Khách đồn 2 tiếng hết sạch, thiệt không?  - Ảnh 9.

Tungowi podoba się ta część zupy z makaronem, która zawiera ogon wieprzowy.

Odnosząc się do długiego oczekiwania klientów, pan Hai powiedział, że czuje się trochę winny i współczuje im. Ponieważ jednak tylko on i jego żona prowadzą sprzedaż, a wielu klientów przychodzi wcześnie, aby odebrać swoje ulubione dania, starają się jak najszybciej przygotować wszystko i dostarczyć jedzenie klientom.

Tutejszy bulion ma słodycz pochodzącą z kości, a nie z dodanego cukru, co uwielbiam najbardziej – czego nie znajdziecie nigdzie indziej. Wszystko w misce banh canh, od nóżek wieprzowych, przez klopsiki, po inne mięsa, jest pyszne i czyste. Szczerze mówiąc, ponieważ jestem tak zakochana w tutejszym banh canh, uważam, że warto poczekać, niezależnie od tego, jak długo to trwa. Jeśli ci smakuje, czekanie jest przyjemne. Rozumiem też sytuację restauracji; jest zawsze zatłoczona i prowadzona głównie przez małżeństwo, więc powolna obsługa jest zrozumiała!

Pani Thuy, stała klientka restauracji pana Hai.

Wsparcie takich klientów przez dekady to radość i źródło szczęścia dla sprzedawców żywności takich jak on. 39 lat temu wraz z siostrą otworzył tę restaurację. On sprzedawał jedzenie, a siostra gotowała. Po ponad roku siostra przestała sprzedawać, ale on postanowił utrzymać restaurację, aby zarobić na życie.

‘Bánh canh chờ 1 tiếng' kỳ lạ ở TP.HCM: Khách đồn 2 tiếng hết sạch, thiệt không?  - Ảnh 11.

Kiełbasa jest pyszna.

Stopniowo, dzięki swoim wyjątkowym przepisom, restauracja zdobywała coraz większe poparcie klientów z bliska i daleka, a dziś ma stabilną bazę lojalnych klientów. „Gotuję z sercem, dbając o szczegóły i higienę, a klienci czują to podczas jedzenia. Codzienne przygotowywanie dań dla naszych klientów to dla mnie i mojej żony radość” – powiedział właściciel.

Tutaj każda miska banh canh kosztuje 35 000–50 000 VND, co jest całkiem rozsądne. Żona pana Haia wspomniała również, że jeśli klienci chcą miskę za 10 000 VND, właściciel ją sprzedaje.

‘Bánh canh chờ 1 tiếng' kỳ lạ ở TP.HCM: Khách đồn 2 tiếng hết sạch, thiệt không?  - Ảnh 12.

Wujek Hai codziennie dokłada wszelkich starań, aby dostarczyć swoim klientom najbardziej szczere ciasta.

Ta restauracja jest ukoronowaniem ciężkiej pracy Wujka Haia przez kilka dekad, dlatego deklaruje, że każdego dnia będzie starał się odwdzięczyć za miłość, jaką obdarzają go klienci. Wielu klientów deklaruje również, że nadal będzie wspierać restaurację, tak jak robili to od dziesięcioleci, ponieważ zakochali się w tym wyjątkowym miejscu z zupą makaronową…



Link źródłowy

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Wietnam

Wietnam

Patrol lasu namorzynowego

Patrol lasu namorzynowego

Kocham Wietnam

Kocham Wietnam